Nowamuzyka.pl
Dobrej muzyki jest więcej. Nowe brzmienia od 2003 roku.


Fennesz Sakamoto – Cendre


Kłopot wielki z tą płytą. Oczekiwaliśmy cudu, a jest wybitnie poprawnie, choć i zarazem bardzo przyjemnie. Fennesz chyba przestał interesować się odkrywaniem, skoncentrował się natomiast na konsekwentnym wyważaniu otwartych drzwi.
By tę swoją potęgującą się artystyczną stateczność jakoś usprawiedliwić, wszedł w układ z Ryuichim Sakamoto, który na ‘Cendre’ odgrywa tę samą rolę, co przed kilkoma laty na płytach z Carstenem Nikolai alias Alva Noto. A więc jest gładko, przyjemnie i przestrzennie. Minimalistyczny fortepian Sakamoto kojarzy się z Erikiem Satie, czasem Debussy’m. Fennesz kontruje tę słodycz bezpiecznym, już dawno oswojonym, a w przypadku niniejszego dzieła – delikatnym jak nigdy szumem. Całość złożona została z mikrotrzasków, chrząknięć, dźwięków przesterowanych gitar czy odpowiednio spreparowanych dźwięków field recordings. W efekcie mamy do czynienia z muzyką w klimacie kompaktowego ‘pop ambient’ i niektórych produkcji stajni 12k, idealną do popijania późnowieczornej herbatki, niepozostawiającą jednak jakiegokolwiek trwalszego odcisku w świadomości.
Zbyt wiele takich płyt zostało bowiem już wydanych i coś, co kiedyś mogłoby wzbudzić najwyższe zainteresowanie, jawi się po latach jako coś nieznośnie wręcz manierycznego. Fennesz i Sakamoto stali się nobliwymi ikonami, osiadłymi jednakże na artystycznej mieliźnie. Oby jak najprędzej złapali nowy wiatr w żagle.
2007

10 KomentarzyDodaj komentarz
  1. od twoch tygodni jest na repeat album , poprostu

  2. Panie T.a na początku każdej wypowiedzi stoi podmiot mówiący

  3. dołączam do grona kręcących nosem – niby to ładne, niby to urokliwe, ale po co to? dorobek sakamoto z alva noto – dwa albumy, jeden live i jedna epka – w zupełności wystarczą.

  4. Nie bardzo dobra – bardzo ci się podoba.

  5. Cudowni krytycy!!! Znawcy muzyki!!! Jak wam nie wstyd!!! Płyta BARDZO DOBRA

  6. dziękuję i pozdrawiam!

  7. sorry, ale nad ta plyta akurat nie ma sie sensu rozwodzic. jesli ktos nazywa ja b. dobra, musi byc jakims bezkrytycznym fanem. co do recenzji – krotka, zwiezla, jak recenzja po prostu. czasem mniej znaczy wiecej.

  8. Gdzie nie sporzec to paide tylko krytykuje ;d ale zawsze to co trzeba.
    Fakt, plyta b.dobra, a recenzja to bardziej opis plyty, ktory powinien sie znalesc pod odkładką w celu zachęcenia potencjalnych kupców.

  9. album jest bardzo dobry, jeden z najlepszych muzycznych pomiotów tego roku. obawiam się jednak, że recenzja mało kogo zachęci do przesłuchania go. a szkoda. (;

  10. Hmmm… Płyta może i nie zachwyca, ale recenzja zdecydowanie odstaje od tego poziomu. To co się dzieje w zdaniu: A wiec jest gładko… wymagałoby gruntownej korekty stylistycznej i interpunkcyjnej. Nie będę wypisywał, w których momentach, i gdzie, ale sugeruję popracowanie nad tym, bo w chwili obecnej bardziej przypomina to jakiś słowny zapychacz, niż recenzję, pozdrawiam!


Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię

Twoje imię jest wymagane!

Wpisz poprawny adres email

Adres email jest wymagany!

Wpisz komentarz



Nowamuzyka.pl © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.

Design: WPSHOWER

Silnik dostarcza WordPress