Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.



Sasse – Toinen


Świadectwem tego był jego debiutancki album firmowany pseudonimem Sasse – „Made Within The Upper Stairs Of Heaven” z 2006 r. Obecnie Lindblad wraca z drugą płytą swego projektu – „Toinen” – która jest świadectwem jego zwrotu ku innym obszarom nowej elektroniki. Ci, którzy polubili Sassego za kosmiczne disco nie będą jednak narzekać. Krążek rozpoczyna się od takiego właśnie grania. „Berlin” to energetyczne disco podrasowane lekko na stylowe electro, w którym mruczący bas niesie wibrujące akordy szklistych klawiszy, podszytych ciepłym i organicznym tłem. „Wrapper” porywa funkowym pulsem, tworzonym przez plemienne conga i efekt rytmicznego klaskania – kontrastowo zestawione z mroczną partią modulowanych syntezatorów. A „Take Me To Bologna” rozbrzmiewa sążnistymi falami klawiszy o onirycznej barwie, przeszytymi żrącymi loopami i wpisanymi w kontekst motorycznego italo disco.
W nagraniu „Friday Session” fiński producent zabiera nas na wycieczkę do Detroit. House`owy podkład wspierają tu przyjaźnie kumkające klawisze, zalewane raz za razem strumieniami głębokiego szumu. Idąc dalej tym tropem, w „Clemens” Sasse serwuje mocne techno o kosmicznym brzmieniu, uplecionym z przestrzennych efektów, otaczających szorstko brzmiące loopy. W podobnym stylu utrzymana jest kompozycja „Fly” – z tym, że tutaj pojawiają się typowe dla wczesnych produkcji z Detroit soniczne akordy o lekko wygładzonym brzmieniu, uzupełnione dochodzącym z dalekiego tła tajemniczym pohukiwaniem. Bardziej house`owy charakter ma z kolei „New Sun Day”, niesiony przez głębokie akordy syntezatorów, oplecione zaszumionymi efektami.



Pod koniec płyty Sasse wraca do disco. Świadectwem tego dwa nagrania. „Break Up” porywa melodyjnie pobrzękującymi akordami w stylu Yazoo, które uzupełniają romantyczne partie klasycznych smyczków, a „Poneloya” przywołuje ducha plastikowego italo, rozbrzmiewając sążnistymi klawiszami w stylu Droids czy Hipnosis.
Całość kończy jednak kolejna wizyta w Detroit. „Big” to epicki tech-house o lekko jazzowych klawiszach, podrasowanych przez mocny pochód basu i energetyczny bity. „Toinen” jest niczym perfekcyjnie przygotowana potrawa dla smakoszy klasycznych brzmień tanecznej elektroniki.
Sprawdź

2008

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.