Nowamuzyka.pl
Dobrej muzyki jest więcej. Nowe brzmienia od 2003 roku.


Popnoname – Surrounded By Weather


Ich nakładem ukazały się pierwsze autonomiczne dwunastocalówki producenta pochodzącego z leżącej na Bałtyku niemieckiej wyspy Fehmarn. Nie miały one już jednak ilustracyjnego charakteru, ale jednoznacznie taneczny sznyt. Duży sukces przyniósł Beyerowi jego debiutancki „White Album” z 2007 roku – perfekcyjne wcielenie idiomu kolońskiego techno.
Nowa płyta artysty – „Surrounded By Weather” – przynosi podobną muzykę, choć zdecydowanie przyciętą do formatu pop. Już w otwierającym album nagraniu „2012″ Beyer daje upust swym piosenkowym fascynacjom, popisując się wokalnymi harmoniami w stylu The Beach Boys. W następnym utworze – „Touch” – pojawia się z kolei falset przywołujący charakterystyczną manierę Prince`a. Mimo zgrabnych aranżacji, obie kompozycje nie przekonują – tak brzmi elektroniczny pop, jakiego wiele.
Ciekawiej zaczyna się robić od trzeciego nagrania. „ID Card” to kolońskie techno o typowo mechanicznym metrum, oplecione akordami perlistych klawiszy i podszyte głębokim pochodem basu. Choć Beyer również tutaj śpiewa – tym razem jego głos brzmi naturalnie, tak jak zapamiętaliśmy z „White Albumu” i niosąc melancholijną melodię, zgrabnie wpisuje się w całą konstrukcję utworu. Podobnie jest w „The Movement”, gdzie korzystając z formuły deep techno, niemiecki producent penetruje głębokie brzmienia syntezatorowych strumieni o ambientowym sznycie, w których zatapia swój wyciszony głos.


Po mało odkrywczym house`ie o dynamicznym rytmie („Crack”), natrafiamy na kolejną stylizację w wykonaniu Beyera – „Perspective”. Hipnotyczny rytm niesie tu pastelowe pasaże klawiszy w stylu lat 70., wywołując czytelne skojarzenia z twórczością krautrockowców z Neu! To jednak tylko połowa nagrania – w czwartej minucie swego trwania zamienia się ono w teutońskie techno o kolońskim brzmieniu, łącząc falujący bas ze strzelistymi syntezatorami.
I znów po mało ciekawej miniaturze ambientowej („The Smallest Part”) dostajemy intrygującą kompozycję – „Love”. Tym razem Beyer powraca do deep techno, zestawiając przejmujące akordy zbasowanych klawiszy z delikatną partią gitary w tle. W podobnym klimacie rozbrzmiewa kończący album „Storm”. Szybki bit stanowi w nim podstawę dla rozmarzonej wokalizy, uzupełnionej monochromatycznymi syntezatorami wpisanymi w buczące tło.
Szkoda, że „Surrounded By Weather” przynosi nieco inny materiał niż znakomity „White Album”. Nagrania kontynuujące poszukiwania Beyera w kontekście kolońskiego techno robią dobre wrażenie. Popowe wycieczki jednak nie wywołują pozytywnych emocji. Jedyną nowością na płycie, robiącą nadzieje na przyszłość jest eksperyment z kraut-rockiem. I już dziś wiadomo, że będzie miał on swą kontynuację. Beyer wraz z Michaelą Dippel (Ada), Axelem Willnerem (The Field), Jörgiem Burgerem (The Modernist) i Janem Philippem Janzenem (Von Spar) pracuje nad krautrockowym projektem, łączącym „żywe” granie z elektroniką. Może jego nagrania przyniosą więcej odkrywczych dźwięków niż „Surrounded By Weather”.
Sprawdź


2008

2 KomentarzyDodaj komentarz
  1. też tak myślę perspective!!!!

  2. bardzo dobra plyta


Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię

Twoje imię jest wymagane!

Wpisz poprawny adres email

Adres email jest wymagany!

Wpisz komentarz



Nowamuzyka.pl © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.

Design: WPSHOWER

Silnik dostarcza WordPress