Tak, w wolnym tłumaczeniu, brzmi tytuł najnowszego krążka pokręconej panny P. Nie chcę Was niepokoić, ale zdaje się, że Peaches nieco spuściła z tonu i … najwyraźniej złagodniała. Najlepszym dowodem na ten dramatyczny krok w jej muzycznej karierze jest świeżutki teledysk „Talk to Me”.
Wideo nie należy może do najgrzeczniejszych, ale daleko mu do głośnego „Boys Wanna Be Her” czy „Kick It”, wykonanego w duecie z Iggym Popem. Porównajcie je ze sobą; ile różnic jesteście w stanie dostrzec? Jedna jest na pewno: Peaches ogoliła pachy… Jest jeszcze coś.
Taaak, wokalistka jest blondynką! Zamieniła bowiem burzę kruczoczarnych loków na blond grzywę w stylu Robyn… Jak oceniacie tę przemianę?









JuBa
27 kwietnia 2009
Jej aktualny image predestynuje do występu na Castle Party…Pomimo pozornej drapieżności wraz z przepoconymi lokami utraciła swój pazurek
Marcin Sieradzki
24 kwietnia 2009
Klip wygląd jak robiony przez ekipę pracującą dla Britney Spears – tak oceniając bez dźwięku. Myślę, że warto obejrzeć za pierwszym razem z innym podkładem muzycznym;]
Heliosphaner
23 kwietnia 2009
Wielka szkoda, że ogoliła pachy… :>
bo.ja.nie
23 kwietnia 2009
Hmm podobna do Jacka Krzynowka
ks.tęcza
23 kwietnia 2009
zakochałem sie od pierwszej płyty i tak jest do teraz. klip-spoko, kawałek-pyszny, blond grzywa-jaram się.
polir
23 kwietnia 2009
Zmarniala ta Peaches, wraca wałkiem na miarę Pink VS Nine Inch Nails. Smutne.
mc
23 kwietnia 2009
jaki krem – w tytule chodzi o smietane
bohater
23 kwietnia 2009
te, peaches się wyrobiła nawet
89
23 kwietnia 2009
Okropna…
b.
23 kwietnia 2009
pytanie bardziej na portal wizaz.pl
bodo kox
23 kwietnia 2009
ale laska