Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.

S S S S – Walls, Corridors, Baffles
Paweł Gzyl:

Power ambient z Lucerny.



Aux 88 – Mad Scientist


Keith Tucker i Tommy Hamilton należą do reprezentantów drugiej generacji producentów muzyki elektronicznej z Detroit, która pojawiła się na początku minionej dekady. Czerpiąc inspirację z klasycznego electro, wywiedzionego z produkcji Kraftwerk, Egyptian Lovera, Man Parrisha i Cybotrona, powołali oni do życia formację Aux 88, która wykreowała nową mutację gatunku – techno-bass. Formułę tę zdefiniowały wczesne single grupy oraz podsumowujący je album „Is It Man Or Machine?” z 1996 roku. Energetyczna muzyka Tuckera i Hamiltona dotarła z czasem i do Europy, stając się zaczynem do narodzin nurtu electroclash.

Po trzech latach od wydania ostatniej płyty, Aux 88 powraca z czwartym krążkiem – „Mad Scientist” – opublikowanym przez wytwórnię Keitha Tuckera – Puzzlebox.

Już pierwsze dźwięki dobiegające z płyty wskazują, że upływ czasu nie dotyczy twórczości duetu z Detroit. Po futurystycznym „Mad Scientist Origin Intro”, wyszeptanym przez tajemniczy kobiecy głos na tle laboratoryjnych syntezatorów, rozlega się motoryczne electro – „Voice Modulation”. Tony Hamilton rymuje tutaj swym beznamiętnym głosem na podkładzie skonstruowanym z mechanicznego rytmu, zbasowanych akordów klawiszy i lodowatego, wibrującego loopu. Jeszcze szybsze tempo wprowadza „Alias”, eksplodując krzyżującymi się riffami syntezatorów o kwaśnej barwie. Morderczy techno-bass rozbrzmiewa dopiero w „Alien Bounce” – ciężki bit o złamanym metrum niesie tutaj metaliczne brzmienia rodem z EBM, przepalone żrącymi kąśnięciami bulgoczącego acidu.

„Cryogenic Stasis” to wyraźny ukłon Aux 88 w stronę klasyki z Detroit – ilustracyjnych produkcji Juana Atkinsa pod szyldami Model 500 i Infinity. Choć Tucker i Hamilton zachowują tu rytmikę electro, wpisują ją jednak w rozlane tło o ambientowym rozmachu. Podobne brzmienie odnajdujemy również dalej na płycie – chociażby w przestrzennym „E-Theory”, kosmicznym „Interstellar Flight Theme”, czy całkowicie pozbawionym tanecznego pulsu „Free Fall”.

Warstwa wokalna funkcjonuje jedynie w niektórych nagraniach z płyty. Czasem jest to wspomniany wcześniej chłodny rap w wykonaniu Hamiltona („Extraterestial Time Travellers”), a kiedy indziej jego zimna melorecytacja, przetworzona w głos robota („What Is Mad Scientist”). Czarnoskóry muzyk śpiewa w bardziej tradycyjny sposób tylko w jednym utworze –„Space Satelites” – wpisując swój nostalgiczny wokal w melancholijny klimat całej kompozycji, tworzony przez tęskno pobrzękujące klawisze i smutne, wolno płynące strumienie onirycznego dźwięku na drugim planie. W „Parallel Universe” pojawia się gościnnie Kelyn McKnight, która swym zmysłowym głosem wprowadza erotyczne napięcie w to pulsujące mocnym basem detroitowe electro.

W porównaniu do wcześniejszych płyt Aux 88, nowy album duetu ma zdecydowanie cięższe brzmienie. Decydują o tym nie tylko masywne podkłady rytmiczne, ale również liczne nawiązania do tanecznego industrialu czy EBM, przywołujące wspomnienie dokonań dwóch detroitowych projektów z lat 80. – Cybotron z Juanem Atkinsem i Final Cut z Jeffem Millsem. Nie brak na krążku również chwil wytchnienia – bardziej soundtrackowych kompozycji, stanowiących kontrapunkt do tanecznej reszty.

W efekcie płyta robi bardzo dobre wrażenie – okazuje się, że Aux 88 mimo piętnastu lat na scenie, nadal są kreatywni i pełni energii.

www.aux88.com

www.myspace.com/aux88

www.myspace.com/puzzleboxrecords

Puzzlebox 2009

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.