HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Will Saul – Aus Music… All Night Long


Pochodzący z Glastonbury brytyjski didżej i producent Will Saul, znany jest ze swoich eklektycznych upodobań muzycznych. Zarówno jego sety, jak i dwa wydane dotychczas albumy („Space Between” z 2005 i „Simple Sounds” z 2007 roku), zawierają elementy różnych gatunków tanecznych – od techno i house`u, przez breakbeat, po dub i downtempo. Nic więc dziwnego, że założona przezeń trzy lata temu wspólnie z Finem Greenallem (alias Fink alias Sideshow) wytwórnia Aus Music, również publikuje płyty, reprezentujące odmienne stylistyki. Świadectwem tego kompaktowa kompilacja, podsumowująca dotychczasowy dorobek firmy.

Pierwszy z krążków, pochodzących z dwupłytowego albumu, przynosi trzynaście nowych nagrań, których autorami są wykonawcy współpracujący na stałe z Aus Music. Otwiera go wydłużona wersja „Television”, utworu zamieszczonego na ubiegłorocznym krążku Sideshow. To zaskakujące połączenie nowofalowych gitar i klawiszy ze zdubowanym podkładem rytmicznym, uzupełnione eterycznym wokalem Cortney Tidwell – przedsmak tego, co będzie się działo dalej.

Znany ze współpracy z Sonar Kollektiv niemiecki producent Roland Appel przenosi nas w czasie do lat 90. – jego „Snow In Springtime” to typowy dla połowy tamtej dekady galopujący house, w którym zimne gitary łączą się z melodyjną wstawką piano. Do Detroit zaprasza z kolei rezydujący na stałe w Dublinie producent ukrywający się pod pseudonimem Sian. „Siamese Cat” w jego wykonaniu urzeka ciepłym brzmieniem, tworzonym przez organiczne klawisze osadzone na motorycznym pulsie techno. Reprezentujący londyńską scenę klubową Shur-I-Khan serwuje natomiast soczyste disco, wystylizowane na włoską modłę – „Tubular”. Na bardziej perkusyjne brzmienia trafiamy w dwóch kolejnych utworach. Brooks w „IWANCHU” i Pearson Sound w „Indelible” przywołują wspomnienie surowego house`u, sytuującego się na przecięciu Detroit i Chicago, bo łączącego sample soulowych wokaliz z głębokimi partiami syntezatorów.

W połowie płyty następuje zwrot ku bardziej nowoczesnym dźwiękom. Ten segment kolekcji rozpoczyna duet Appleblim & Ramadanman z utworem „Sous La Sable”. To minimalistyczny funk podrasowany świdrującym loopem o acidowym brzmieniu. Połamane rytmy proponuje z kolei holenderski producent, działający pod szyldem Martyn. Jego „For Lost Relatives” i „Electric Purring” to motoryczny 2-step o zmysłowym groovie, który uzupełniają melodyjne partie piano, otoczone przetworzonymi głosami. Lee Jones, znany z debiutanckiego albumu „Electronic Frank”, firmuje na składance również dwie kompozycje. „Aria” w remiksie Lawrence`a to smakowity minimal house o bulgoczącym pulsie, a „Lab” – energetyczny minimal funk o perkusyjnych ozdobnikach. Brytyjski producent pojawia się również jako część tria My My, które ofiarowało na płytę utwór „Going Going Gone”. Jak zwykle w przypadku tej formacji, mamy do czynienia z wyrafinowanym tech-house`m, któremu blisko do dokonań takich tuzów, jak Isolee czy LoSoul. No i wreszcie sam boss wytwórni – Will Saul, tym razem w duecie z Tomem Cooperem. Ich wspólne dzieło – „Heatwave” – to podbarwiony soulowym śpiewem naturalny house o zbasowanym brzmieniu.

Drugi dysk z zestawu przynosi ponad godzinny miks Saula, złożony z nagrań opublikowanych do tej pory przez Aus Music na dwunastocalowych winylach. Wiele z nich pojawia się w ciekawych remiksach – choćby przerobiony przez Prinsa Thomasa „There Comes A Time” Lee Jonesa, poprawiony przez Rolanda Appela „Wear Your Scars Like Medals” Siana czy zmodyfikowany na dubową modłę przez Chateau Flight „If Alone” Sideshowa z udziałem Paula St. Hilaire`a. Zwycięzcą tego współzawodnictwa okazuje się jednak fenomenalnie podkręcony przez Colina de la Plante alias The Mole`a „Soon” Lee Jonesa.

Wszystkie te utwory, zgrabnie zmiksowane przez Saula, układają się w wielobarwną całość, skoncentrowaną jednak na tech-house`owym rytmie.

www.ausmusic.co.uk

www.myspace.com/willsaul
Aus Music 2009

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

0 Komentarzy

  1. Gambeat

    najlepsze moment tego wydawnictwa czyli utwór panów :Saul and Cooper już na vinylu 🙂