Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.



Somatic Responses – Reformation


Stwierdzenie, że dubstep przestał być podziemną alternatywą, to już truizm. Wyrosła z brytyjskich ulic i pół-legalnych imprez UK-garagowych, mocno naznaczona jamajską produkcją stylistyka trafiła do modnych klubów, znanych wytwórni, stacji telewizyjnych i radiowych, a nawet do setów Ricardo Villalobosa i Laurenta Garniera.

Dubstepem zainteresowali się też, z różnym powodzeniem, reprezentanci połamanego IDM-u i szeroko pojętego breakcore’u: Ebola, Cardopusher, Drop The Lime, a teraz również Somatic Responses, którzy powrócili na łono wytwórni Ad Noiseam. Bracia John i Paul Healy jednak nie tyle koniunkturalnie przerzucili się na dubstep, co inkorporowali jego elementy do własnej twórczości, która nigdy nie pochlebiała gustom.

Informacja prasowa z wytwórni zapowiadała, że brzmienie Walijczyków na „Reformation” zostało „uczłowieczone” i „ocieplone”. Nic bardziej mylnego, albowiem w dalszym ciągu słychać w nim szorstkie zagrywki typowe dla braterskiego duetu: metalicznie lśniącą futurystykę IDM-u, strzępy zgrzytliwego industrialu i przestrzennie przesterowane synthy. Novum stanowi brak połamanej rytmiki, którą zastąpiły bardziej regularne, potężne, spowolnione dubowe beaty oraz tzw. „wobble”: pełznący przy ziemi bas przepuszczony przez oscylatory niskich częstotliwości.

Go to Beatport.com Get These Tracks Add This Player

Healy’owie zdecydowanie zwolnili tempo, co w żaden sposób nie uczyniło ich muzyki bardziej przystępną. Nadbudowane na rytmicznym szkielecie narkotycznego dubu, inkrustowane drobnymi detalami dźwięki torują sobie drogę przez głośniki na podobieństwo mechanicznego kolosa, który nie bierze zakładników. Ciężkiej, klaustrofobicznej zawartości niespełna czterdziestominutowej płyty nie brak jednak swoistego groove; pulsujące rytmy na granicy ludzkiej słyszalności rzeczywiście mogą wywołać pewne „somatyczne bodźce”.

„Reformation” trudno uznać za płytę dubstepową, przynajmniej sensu stricto. Jeśli jest to jakaś nowa odmiana, to niewiele łączy ją z Caspą czy Digital Mystikz. Nowym szatom Somatic Responses dużo bliżej do ostatnich płyt Scorn i Marching Dynamics, innych projektów, które w niebanalny i twórczy sposób wykorzystały pewne elementy dubstepu bez popadania w stereotyp.
Ad Noiseam, 2009

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

0 Komentarzy

  1. O

    znakomita recenzja. płytka bardzo smaczna.

  2. paide

    fajna recka. pisałem o tej płycie przy okazji wątku dubstepowego. album miażdży pokazując kolejne ekstremum w jakim dubstep może się realizować. najtrafniejszym określeniem opisującym ten album i samo brzmienie jest tytuł pierwszego utworu „Deadstep”.