Nowamuzyka.pl
Dobrej muzyki jest więcej. Nowe brzmienia od 2003 roku.


Various Artists – Watergate 05 – Ellen Alien


W ciągu osiemnastu lat swej działalności, Ellen Allien stała się niemal synonimem berlińskiej elektroniki. Do umocnienia pozycji artystki przyczyniły się oczywiście autorskie albumy, ale również didżejskie CD-mixy, do których od początku przykładała podobną wagę, jak do producenckich dokonań. Naczelną cechą tych wydawnictw było to, że idealnie oddawały ducha czasu, w którym powstawały. Tak jest również w przypadku tego najnowszego – zrealizowanego dla wytwórni prowadzonej przez klub Watergate.

Ponad godzinny miks podzielony został na kilka segmentów. Pierwszy z nich ma zdecydowanie przestrzenny charakter. Tworzą go nagrania w stylu nostalgicznego techno – choćby zgrabnie połączone ze sobą „Lost” DJ Yellow i „The End Of It All” Johna Tejady.

Wraz z „Lump” Music Lovera brzmienie staje się gęstsze – to nowoczesny minimal pełen efektownych mikrodźwięków, nie pozbawiony jednak melodii, w tym przypadku niesionej przez dyskotekową wokalizę. Podobnie dzieje się w utworze Luciano – „Celestial”. Motywem przewodnim są w nim zgodnie z tytułem anielskie głosy układające się w niebiański chór wsparty perlistym pasażem fortepianu. „Nur Mal Kurz” duetu Niconé & Sascha Breamer w remiksie Philipa Badera różni się od wcześniejszych nagrań bardziej egzotycznymi wtrętami – plemienną partią congów i latynoską melodią wygrywaną na jakimś etnicznym instrumencie.

Kiedy ustępują kotłujące się dźwięki minimalu, Allien koncentruje się na najważniejszym elemencie muzyki tanecznej – podkładzie rytmicznym. Bo to właśnie twarde bity i potężne basy stanowią o sile trzech następnych utworów. „Pretending” Audiophungz i „All I Wanna Do” Aerea Negrot (z ekstatyczną wokalizą w stylu wczesnej Donny Summer) to rasowy tech-house o melodyjnym sznycie, a „The Dark” Dark Unknown – smakowite electro w kraftwerkowym stylu.

W samym centrum swego miksu Allien umieściła oczywiście klasyczny house. Każde z reprezentujących ten gatunek nagrań zdecydowanie różni się jednak od siebie. „Action 2” Juno 6 to niemal oldskulowy killer z wokalną wstawką o niecodziennym brzmieniu – jakby wystylizowaną na gotyckie akrobacje Siouxsie Sioux w pamiętnym „Peep Show”. Dla odmiany „Bo Jack” Matiasa Aguyao mieni się słonecznymi promieniami znad gorącej Italii, wpuszczonymi do nagrania przez uzupełniony zawadiackim pogwizdywaniem syntezatorów monolog jakiegoś Włocha. A na koniec mały muzyczny horror – „Molar One” Alexiego Delano o mrocznych głosach i szorstkich akordach zapożyczonych z ostatnich nagrań Dapayka Solo.

Taneczną atmosferę podtrzymują nawet pojawiające się jako następne utwory o synth-popowej proweniencji. Bo czy jest to klimatyczny „This Must Be It” Röyksopp czy „Connection” duetu AGF & Delay, każde z nich pulsuje mocnym bitem techno, wprowadzonym przez remikserów – Apparata i Hearthroba. Najmocniejszym punktem tego segmentu okazuje się jednak kompozycja samej Ellen Allien – „Pop The Clock” – zamieniona przez Uffie w typowy dla produkcji Eda Bangera seksowny nu rave.

Miks kończą dwie najbardziej zaskakujące kompozycje z zestawu. Najpierw pojawia się „Hidden From View” Margaret Dygas, taneczny house, który duet NSI zamienia w kraut-rockowy trans pełen niekonwencjonalnych sampli – od mechanicznych dźwięków tykającego zegara, przez ukryte w tle dęciaki, po fragmenty muzyki współczesnej. I już na sam finał „Fine Mouche” duetu Brigitte Fontain & Khan – francuska chanson, zderzająca zachrypnięty głos awangardowej piosenkarki i wyrazisty motyw piano z minimalowym bitem w tle.

„Watergate 05” potwierdza, że mimo upływu czasu Ellen Allien trzyma wysoką formę. Intrygująca selekcja, płynny miks, idealne budowanie napięcia – wszystko to sprawia, że ten najnowszy DJ-mix można uznać za jeden z najlepszych w jej bogatym dorobku.

www.water-gate.de
Watergate 2010

5 KomentarzyDodaj komentarz
  1. i tez bit malo profesjonalnie rozjezdza jej sie przed fever ray.

  2. juz pierwsze przejscie mnie zniecheca – john tejada wchodzi na sile, bez kompletnego zachowania tonacji, chaotycznie. kakofonia. poslucham dalej i pewnie wroce do zajebistych mixow tama sumo czy lena faki w ramach panoramabar oraz berghain. ostatni mix z okazji urodzin get physical tez byl smaczny i plynny.

  3. Mi się z momentow najbardziej podoba fraza ze szlagiera wpleciona u Nicone/Sascha Breamer szerzej znana pewnie z koweru Visage i to że w końcu Royksopp w wersji do wzięcia ;)

  4. ajjjj, i teraz zauważyłem dopiero, już od początku mnie mierził ten błąd, a jak widzę, każdy go powtarza… kawałek Aguayo tu zaprezentowany to nie jest „Bo Jack” tylko „Pitaya Frenesi”, tym większy wstyd dla Watergate, że to wydrukowali, a dla innych, że stale powtarzają rażący błąd, dla niewierzących – proszę porównać wałek z seta z poszczególnymi na tubie tudzież gdziekolwiek :)

  5. khm, nie wiem, mnie bardziej odpowiadają Weiss Mix, Flieg Mit Ellen, jej Fabric albo Boogybytes, tu po prostu nuży i nudzi, niby selekta dobra, ale ognia wyraźnie brakuje, albo choćby tej eksperymentalnej ikry, którą nierzadko prezentowała, szkoda…


Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię

Twoje imię jest wymagane!

Wpisz poprawny adres email

Adres email jest wymagany!

Wpisz komentarz



Nowamuzyka.pl © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.

Design: WPSHOWER

Silnik dostarcza WordPress