Ipek Gorgun – Ecce Homo
Jarek Szczęsny:

Trudny człowiek.

Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.



DJ T – Pleasure Principle


Thomas Koch to wielce zasłużona postać dla rozwoju klubowej elektroniki. Od 1989 roku przez piętnaście lat prowadził niemiecki magazyn „Groove”, który szczególnie w początkowych latach, był jednym z niewielu źródeł wiedzy o techno i house`ie w Europie. Jednocześnie didżejował w słynnych frankfurckich klubach Plastik czy Dorian Gray, a z czasem zaczął również produkować własne nagrania. W 2002 roku założył wspólnie z kolegami z Booka Shade i M.A.N.D.Y. wytwórnię płytową Get Physical Music. Dzisiaj jest ona jedną z ważniejszych wytwórni publikujących muzykę klubową w Niemczech.
Własne produkcje Kocha firmowane szyldem DJ T. od początku miały house`owy charakter – ale w typowo europejskim znaczeniu tego słowa. Dopiero światowa trasa promocyjna albumu „The Inner Jukebox” sprzed dwóch lat sprawiła, że niemiecki artysta otworzył się na bardziej amerykańskie pojmowanie stylu. Efektem tego jest jego trzecia duża płyta – „Pleasure Principle”.

Koch wraz ze swoim współpracownikiem Stefanem Eichingerem znanym pod pseudonimem Lopazz przygotował na krążek jedenaście kompozycji, z których większość ma wokalny charakter. Swoje głosy dodali do muzyki znani na klubowej scenie śpiewacy w rodzaju Dave`a Aju czy Khana, ale też mniej popularne osobistości – choćby Cari Golden czy James Teej. W efekcie powstała zgrabnie przygotowana kolekcja tanecznych piosenek, uzupełniona instrumentalnymi przerywnikami.

Już otwierający krążek utwór „Same Plane” wskazuje, że jesteśmy w Ameryce, a konkretnie w Detroit – to hipnotyczny deep house w stylu Moodymana, w którym wokalnym duetem popisują się Jaw z d.O.P. i jego dziewczyna – Ginger. Podobnie wypada umieszczony dalej na krążku „Leaving Me”. Śpiewający w nim Khan nadaje wyprodukowanemu na modłę detroitowego house`u z wczesnych lat 90. nagraniu charakter niemal… bluesowej skargi. Nocny klimat kompozycji przywołuje z kolei wcześniejszy utwór – tym razem instrumentalny „Pattern Exit Drama”, który z powodzeniem mógłby być wyprodukowany przez młodego Carla Craiga czy Kenny`ego Larkina.

Do jeszcze wcześniejszych brzmień z Motor City nawiązuje z kolei „City Life”. Już tytuł piosenki zaśpiewanej przez Cari Golden wskazuje, że mamy do czynienia z hołdem dla Kevina Saundersona. I rzeczywiście – to wokalny house w stylu przebojów Inner City, takich jak „Good Life” czy „Big Fun”, królujących na tanecznych parkietach podczas „drugiego lata miłości” w 1988 roku.

Z Detroit przenosimy się do Chicago. To oznacza bardziej surowe i szorstkie dźwięki. Trafiamy na nie w umieszczonych tuż obok siebie kompozycjach „Burning” i „Yesterday, Tomorrow”. Śpiewający w nich wokaliści – Nick Mauerer i Dave Aju – stylizują swe partie na mroczne monologi, typowe dla nagrań z Wietrznego Miasta w wykonaniu choćby Green Velveta. Jeszcze mocniejsze dźwięki w tym stylu przynosi „Sense” – to pomysłowe połączenie oldskulowego house`u z Chicago z mrocznym EBM – też z Chicago, bo publikowanym seryjnie w połowie lat 80. przez tamtejszą wytwornię Wax Trax!

Płytę kończy powrót na europejskie parkiety. „Remember The Future” wyśpiewany przez Jawa z d.O.P. pulsuje bowiem w rytm motorycznego tech-house`u, w jakim wyspecjalizował się DJ T. na swoich poprzednich krążkach.

Tytuł nowego dzieła Thomasa Kocha dobrze pasuje do zawartości albumu – to zrelaksowane granie dla przyjemności, zarówno własnej, jak i potencjalnych odbiorców. Żadnych rewolucji, zero eksperymentów, po prostu solidna muzyka do tańca o zmysłowym pulsie.

www.physical-music.com

www.myspace.com/getphysicalmusic

www.myspace.com/deejaytea
Get Physical 2011

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.