Clipping – There Existed an Addiction to Blood
Jarek Szczęsny:

Wrota piekieł zostały otwarte. 

MONOH – MONOH
Łukasz Komła:

W oparach myśli.

ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.



Patrisia już nie śpiewa z Őszibarackiem

Őszibarack rozstał się ze swoją wokalistką – Patrisią – po ośmiu latach wspólnej działalności.

Grupa napisała w oficjalnym oświadczeniu: „Jako zespół kontynuujemy działalność muzyczną i koncertową. Jesteśmy po pierwszych bardzo dobrych koncertach w Opolu w Narodowym Centrum Polskiej Piosenki oraz Gdańskim – Żaku. O wokalne wsparcie na koncertach poprosiliśmy Katarzynę Piszek – wokalistkę, kompozytorkę, aranżerkę, współpracująca z takimi artystami jak m.in. Novika, Monika Brodka, Karolina Kozak.  Przed nami kolejne koncerty promujšce płytę 40 Surfers Waiting For The Wave – we Wrocławiu (8.02.), Krakowie (13.02), Poznaniu (17.02) i Warszawie (19.03)”.

Ostatnie wspólne dzieło Patrisii i Őszibaracka to bardzo udany album „40 Surfers Waiting For The Wave”.

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. lucyskywaker

    a moim zdaniem był głównym mankamentem. tych jej stękań i pojękiwań momentami nie szło słuchać. mogą się niektórzy oburzać, że to właśnie była „alternatywna sztuka”, ale w tym momencie na myśl przychodzi mi jedynie reklama pewnej czeskiej marki samochodów.
    może teraz uda im się przebić do świadomości szerszej publiki.

  2. dadaista

    Głos Patrisii był — w moim mniemaniu — najlepszą rzeczą w Öszibaracku. Oczywiście nie jedyną dobrą, ale zdecydowanie najlepszą.