Annea Lockwood / Christina Kubisch – The secret life of the inaudible
Łukasz Komła:

Dwie wielkie artystki dźwiękowe, przekazały sobie odmienny materiał źródłowy, który połączyły na jednym wydawnictwie.   

Pejzaż – Ostatni Dzień Lata
Ania Pietrzak:

Błogi soundtrack polskich wakacji.

ACT! – Universalist
Paweł Gzyl:

Fairlight CMI znow w modzie.

The Young Mothers – Morose
Łukasz Komła:

Czy to kolejna supergrupa jedynie z nazwy? Śmiem twierdzić, że nie!    

Laurel Halo – Raw Silk Uncut Wood
Jarek Szczęsny:

Niezmordowana eksperymentatorka.

Thomas Leer – 1982
Paweł Gzyl:

Nienagrane przeboje.

The Magnificent Tape Band – The Subtle Art of Distraction
Jarek Szczęsny:

Retromania w wersji turbo.

Abul Mogard – Above All Dreams
Maciej Kaczmarski:

Kim pan jest, panie Mogard?

Sstrom – Otider
Paweł Gzyl:

Wykastrowane techno.

cv313 – Analogue Oceans
Paweł Gzyl:

Mistyka oceanu dźwięków.

Mika Vainio & Franck Vigroux – Ignis
Paweł Gzyl:

Tibi et igni.

Wczasy / Wolne pokoje
Jarek Szczęsny:

Na wakacje jak znalazł.

Shy Layers – Midnight Marker
Paweł Gzyl:

Wspomnienia sprzed trzech dekad.

Toxe – Blinks
Kasia Jaroch:

Oblicze najbardziej nieprzystępnego brzmienia Bala-Core złagodniało.



Tarwater na występach w Polsce

Jedna z najpopularniejszych niemieckich grup nowej elektroniki zagra w maju aż pięć koncertów w różnych miastach polski – od Szczecina aż po Kraków.

Tarwater to duet: gitarzysta/basista/programista Bernd Jestram i perkusista/wokalista Ronald Lippok (gra równolegle w popularnej formacji To Rococo Rot). Styl Tarwater powstał na skrzyżowaniu post-rocka i avant-popu, a wśród głównych inspiracji wymienia się z jednej strony legendarne grupy Can i Kraftwerk, a z drugiej artystów z lat 80. – New Order oraz Cabaret Voltaire. Muzycy Tarwater wykorzystują zarówno tradycyjne instrumentarium jak i nowoczesną elektronikę.

Tarwater powstał w Berlinie w 1995 roku, ale artyści współpracowali ze sobą już w latach 80-tych. Ich twórczość od początku spotyka się z niezwykle ciepłym przyjęciem w całej Europie – także wśród wymagającej krytyki brytyjskiej. Berlińczycy tworzą też muzykę do filmów, performance i sztuk teatralnych.

Ostatnia płyta Tarwater nosi tytuł „Inside The Ships”. Głównym atutem tej płyty jest lekkość, z jaką artyści łączą ze sobą elektroniczne pejzaże z brzmieniem instrumentów akustycznych, a melodyjne utwory często dopełniają świetne wokalizy. We wrześniu 2011 album ten był płytą tygodnia w radiowej Trójce.

Majowa trasa koncertowa zespołu po Polsce obejmie następujące miasta:

  • 22 maja 2012 – Zielona Góra (Zielona Jadłodajnia)
  • 23 maja 2012 – Warszawa (Centralny Dom Qultury)
  • 24 maja 2012 – Łódź (Łódź Kaliska)
  • 25 maja 2012 – Szczecin (Free Blues Club)
  • 26 maja 2012 – Kraków (Klub RE)

Bilety można kupić na stronach bilety.fm i eventim.pl, a także w salonach Empik, Saturn i Media Markt.

Od siebie polecamy koncert w szczecińskim Free Blues Clubie, zarówno ze względu na atmosferę klubu (w którym grały już takie postacie, jak John Mayall, Kaki King czy Rykarda Parasol), jak i na niskie ceny biletów – pierwsza, jeszcze dostępna pula to zaledwie 29 PLN za jedną wejściówkę. Po jej wyczerpaniu cena biletu w przedsprzedaży będzie wynosić 39 PLN – do 10 maja. Po tej dacie cena wzrośnie do 49 PLN.

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. Aga

    Totalna beznadzieja, jeśli chodzi o występ Tarwater w Szczecinie. Ich czas już się dawno skończył. Są ciekawsi artyści, aby ich promować na tym serwisie.

  2. Redakcja

    Nowamuzyka od początku swojego istnienia jest organizacją non-profit – nikt nie płaci redakcji za teksty, recenzje, newsy ani żadne inne materiały. Niskie ceny odnosiły się do przedsprzedaży. Czytanie ze zrozumieniem nie boli. 🙂 Pozdrawiamy.

  3. Tytus

    a w w Zielonej Górze 25 i 30 zł czyli 2 razy taniej niż w Szczecinie, to są „niskie ceny biletów”?

  4. Romek

    kto wam płaci za promowanie koncertu w szczecinie, skoro biletu są tu droższe niż w Warszawie (35 zł w przedsprzedaży i 45 zł w dniu imprezy) a powinno być raczej odwrotnie?