Earthboogie – Human Call
Ania Pietrzak:

Radość w rytmie afro-house.

Ipek Gorgun – Ecce Homo
Jarek Szczęsny:

Trudny człowiek.

Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.



Archive for Wrzesień, 2018

Sandwell District Night – rozwiązanie konkursu

Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia w konkursie – rozlosowaliśmy z nich dwie wejściówki na koncert Functiona.

Czytaj dalej »

Wejściówki na 01 ARTLOOP Festival rozdane

Już w następną sobotę, 8 września, w sopockiej Operze Leśnej w ramach sekcji Soundspace festiwlau Artloop wsytąpi Mary Komasa, Pictorial Candi oraz Nouvelle Vague. Mamy dla Was wejściówki. Czytaj dalej »

Tauron Festiwal Nowa Muzyka – relacja

Nie udało nam się zobaczyć wszystkich, ale zaliczyliśmy kilka ciekawych odkryć. Zobaczcie nasze wspomnienia z tegorocznego Taurona. Czytaj dalej »

Dimitri From Paris – Back In The House

Dimitri From Paris mieszka w Paryżu, pochodzi z Turcji, jest DJ’em i producentem od ponad dekady. Zadebiutował we francuskim radiu 7w połowie lat 80’, grając sety ‘on air’. Album, inspirowany ówczesnym jazzem, sambą, housem i disco, który pomógł mu wzbić się na wyżyny zatytułowany „Sacrebleu”, został okrzyknięty albumem roku przez Mixmag w 1996. Ważnym wydarzeniem na przestrzeni  rozkwitu jego kariery była możliwość tworzenia soundtracków do pokazów mody takich ikon jak Karl Lagerfeld, Coco Chanel czy Jean- Paul Gaultier.

Ponad dziesięć lat temu szef wytwórni Defected, Stan Dunmore, zaproponował bohaterowi mojej recenzji przygotowanie kolejnej części kompilacji zatytułowanych „In The House”. Teraz Dimitri powraca z podwójnym CD mixem „Back In The House” wydanym ponownie w Defected.

Kompilacja składa się z dwóch płyt. Pierwsza z nich to zapis mixu, który powstał w klubie Horse And Groom na imprezie w Londynie. Dimitri zagrał przed grupą trzystu zaufanych, znajomych mu ludzi. Z mixu celowo nie zostały usunięte gwarne rozmowy i śmiech ludzi w tle, autor twierdzi że to odbiera występom live autentyczność. Ten mix to nic innego jak profesjonalny dj-ing, pełen życia i pasji. Poprzeplatany jest funkowymi klawiszami, melodyjnymi, czystymi i nieskomplikowanymi wokalami i z dbałością przysypany przez połacie konwencjonalnego disco. Sam tytuł kompilacji wskazuje na to, że oczywiście nie mogło też zabraknąć typowego house’u- np.  przepięknie wkomponowanych utworów  Maceo Plexa ‘Can’t LeaveYou’ i jego remixu ‘City Life’ DJ’a T z Cari Golden na wokalu.  Mix perfekcyjnie nadaje się do parkietowych szaleństw w sukience wyszywanej  cekinami i w mrugającym stroboskopowym świetle. Szaleństwo! Nie da się nie tańczyć!

Drugi krążek ‘A Night At Dim’s Mansion’ to intymna selekcja, która powstała w studiu w prywatnej willi Dimitra. Zaczyna się od wyraźnego, polskiego akcentu, mianowicie od remixu kawałka Maximiliana Skiby i jego duetu, który tworzy z Kathy Diamond- The KDMS. The KDMS to niewątpliwie nu-disco, jednak całość mixu jest zdominowana przez house.  Autor wygrywa utwory takich klasyków jak Mr V czy Sébastien Tellier.

Na około jest wielu dj-ów podlotków, jeżeli chodzi o staż, wielu z nich to amatorzy, którzy na siłę prezentują swoje wątpliwe talenty. Dimitri para się swojego zawodu od niemalże trzydziestu lat i w swojej disco-funkowej branży jest prawdziwym profesjonalistą- wyrazy szacunku.

Disco jest dla mnie uniwersalną muzyką taneczną- mówi Dimitri Yerasimos. Specyfika disco jest mi bardzo bliska, ponieważ uważam że w muzyce tanecznej nic nigdy nie zostało zrobione umiejętniej. To gatunek, któremu pozostaję wierny we wszystkich możliwych formach. Disco ma to ’coś’, tą zatraconą w dzisiejszych czasach garść radości.

To, że Dimitri From Paris garściami daje nam zakosztować szczęścia, płynącego ze swojej twórczości, to niezbywalna prawda, a co za tym idzie jego cel na tej płaszczyźnie zostaje w pełni osiągnięty. Świetnym na to dowodem jest chociażby właśnie ten kunsztowny podwójny CD mix.

 

 

http://www.defected.com/

http://www.facebook.com/pages/Dimitri-from-Paris/108351872519489

Redinho i en2ak otworzą nowy sezon City Sounds

Już 6 września we wrocławskim klubie Puzzle odbędzie się oficjalne otwarcie nowego sezonu koncertowego City Sounds. Jesienna edycja wrocławskiego cyklu imprez rozpocznie się od spotkania z muzyką dwóch młodych uzdolnionych producentów – Redinho i en2ak. Czytaj dalej »

DFRNT – Fading

Podobno w dzieciństwie ojciec słuchał z nim starych płyt Tangerine Dream – nic więc dziwnego, że w naturalny sposób zainteresował się elektroniką. Dlatego choć w ciągu dnia Alex Cowles pracuje w firmie zajmującej się projektowaniem stron internetowych, wieczorami i w weekendy poświęca się tworzeniu własnej muzyki. I ma już na tym polu spore sukcesy – kilka winylowych dwunastocalówek i debiutancki album, które spotkały się z ciepłym przyjęciem na brytyjskiej scenie bass music. Eksplozja popularności dubstepu i zwrot wielu producentów w stronę bombastycznych brzmień sprawiły jednak, że rezydujący w Edynburgu twórca postanowił sięgnąć po nieco inne dźwięki. A efektem tego jego najnowsza płyta – „Fading”.

Zaszumiony wstęp prowadzi nas wprost do subtelnej wersji onirycznego dub-techno – bo podkład rytmiczny jest tutaj niezbyt mocny, a do tego zanurzony w odmętach ambientowych syntezatorów („Silent Witness”). Wątki te rozwijają dwie następne kompozycje – tym razem uderzają już jednak twarde i głębokie bity, a rozwibrowane akordy delikatnych klawiszy wprowadzają eteryczny śpiew tajemniczej wokalistki, przywołujący wspomnienie Kirsty Hawkshaw z Opus III („El Spirito” i „Everyone Is Moving”).

Kolejne dwa nagrania tworzą zupełnie inny segment tego zestawu. Tym razem szkocki producent sięga po zdecydowanie bardziej taneczną rytmikę i cieplejsze brzmienia syntezatorów, wzbogacając to wszystko o melodyjne tony nastrojowego piano, umieszczonych daleko w tle tęskne partie dęciaków i zmysłowe wokalizy o soulowej barwie. Dlatego nie ma wątpliwości – to właściwie deep house, ale zgrabnie podrasowany na dubową modłę („That`s Interesting” i „Deep Into It”).

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/466686-01.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=466686-01″ allowscriptaccess=”always”]

Kontrapunktem dla tych dynamicznych kompozycji są trzy następne utwory. Tym razem Cowles spowalnia tempo – koncentrując się na smolistych podkładach o ewidentnie jamajskiej proweniencji. Nie brak jednak w tych fragmentach wyrazistych melodii – raz wnoszą je oszczędnie dozowane sample fortepianu („Prism”), a kiedy indziej – epickie pasaże soundtrackowych syntezatorów („Cruise”) czy chwytliwy refren spleciony z sampli męskiego głosu („Incubus”).

Końcowy segment albumu Cowles rezerwuje na dubstep. To jednak nie groteskowo przerysowane bity i basy – ale sugestywnie połączone połamane struktury rytmiczne z falującymi akordami rwanych klawiszy, nad którymi unoszą się emocjonalne wokale w stylu nowoczesnego R&B („In You Go” i „Our Little Sectret”). Puentę dla tych przestrzennych nagrań stanowi powrót na terytorium ambientu – pulsujący w rytmie ludzkiego serca pastelowy dron, na tle którego słychać przetworzone dźwięki radiowych komunikatów („Suspended In The Deep”).

„Fading” to wyjątkowo urokliwa płyta – pełna zwiewnych melodii, utrzymana w przyjemnie odrealnionym klimacie, emanująca subtelną energią, przyciągająca dyskretnym wdziękiem. Zwróćmy na nią uwagę – aby nie przepadła w zalewie bardziej nachalnych produkcji.

Echodub 2012

www.echodub.co.uk

www.dfrnt.co.uk

www.facebook.com/DFRNTmusic

Strefa Monotype – kogo będzie można zobaczyć jesienią?

7 września rozpoczyna się cykl koncertów w ramach Strefy Monotype. To gratka dla tych, których kręcą muzyczne eksperymenty. Zobaczcie plan koncertów, poczytajcie o muzykach. Czytaj dalej »

Venetian Snares zagra w Krakowie oraz Gdyni

Kanadyjski producent oraz live performer Aaron Funk, znany szerzej jako Venetian Snares, wystąpi 7 października w krakowskim Klubie Fabryka. Jego brzmienia oscylują pomiędzy gatunkami muzycznymi takimi jak breakcore, idm, jungle, muzyka klasyczna oraz etniczna podszyte sążnistymi pasami basów. W wielkim skrócie można powiedzieć, że jest to jednoosobowa orkiestra muzyki klasyczno-elektronicznej, prawdziwy wirtuoz niekonwencjonalnych rytmów. Swój talent rozwinął w słynnej brytyjskiej wytwórni Planet Mu, która wydając jego album „Making Orange Things” zapoczątkowała światową karierę Kanadyjczyka.

Długo oczekiwany występ Venetian Snares odbędzie się na zaproszenie agencji Broken Music.

Venetian Snares wystąpi także dzień wcześniej w Gdyni, w ramach Transvizualii.

http://venetiansnares.bandcamp.com

 

Szczegóły:

Koncert: Venetian Snares (Can) / live
Miejsce: Klub Fabryka, ul. Zabłocie 23
Data: 07.10.2012
Support: Playaman
door: 21.00
koncert: 22.30
Bilety:
25 pln – przedsprzedaż (Klub Alchemia, kawiarnia Bunkier Cafe) – od 04.09.
35 pln – w dniu koncertu

Demdike Stare – Elemental


W 1612 roku w angielskim hrabstwie Lancashire odbył się jeden z najsłynniejszych w historii procesów o czary. Czytaj dalej »

Sinusoidal na koniec wakacji

Jeśli do tej pory nie zaopatrzyliście się w wydawnictwa duetu z Wrocławia, najwyższy czas nadrobić zaległości. Czytaj dalej »

Rozdajemy wejściówki na Sandwell District Night – Function live

 

7 września w Warszawie najwyższej jakości undergroundowego techno dostarczy Function, członek kolektywu Sandwell District. Dla naszych czytelników mamy dwie wejściówki na to wydarzenie.

Czytaj dalej »

Darmowy utwór od Valgeira Sigurdssona

Fantastyczna wiadomość dla miłośników muzyki Valgeira Sigurdssona! Czytaj dalej »

Terapia snu w Slaapwel Records

Właśnie pojawiły się dwie nowości z belgijskiej wytwórni Slaapwel Records. Label dostarcza nam porcję muzyki z pogranicza snu i jawy. Czytaj dalej »

CLR Podcast 183- Marcel Fengler

Marcel Fengler to pochodzący z Niemiec popularny dj, producent oraz rezydent berlińskiego klubu- Berghain. Z Berghain Fengler jest od zarania i bardzo przyczynił się do rozwoju i uformowania wizerunku tego zjawiskowego miejsca, zwanego też inaczej ‚Temple of Boom’. Wydaje głównie w Ostgut-Ton.

Nawet dla prawdziwych techno wyjadaczy, przy takim uderzeniu trudno jest wytrwać do końca tej co tygodniowej transmisji, której przewodniczy Chris Liebing. Na podcast, którym Fengler prezentuje prawdziwe, rodzime ‚Berghain Sound’, składają się kawałki m.in Roberta Hooda, Truncate, Barkera i Baumeckera, Psyka i Luke’a Slater’a. Ciężkie, industrialne, szybkie i agresywne techno.

Czas trwania- 1h 5min- po takiej dozie bezwzględnego gatunkowego puryzmu i takim morderczym tempie i bez tańca można odczuć prawdziwe zmęczenie. Piekielnie polecam.

Tracklist:

01. Robert Hood – The Exodos – Music Man
02. VCMG – Aftermaths (Alva Noto Remix) – Mute
03. Exhaltics – The Wrong Direction – Creme Organisation
04. Peter van Hoesen – Decoder – TX2
05. Mark Broom – Vault 5 – OstgutTon
06. Fanon Flowers – A1 – Steel Works USA
07. Psyk – Main – Mote Evolver
08. Woo York – Void (Truncate Remix) – Mutex
09. Marcel Fengler – Frantic – Otsgut Ton
10. Patrick Gräser – From Foreign Territories – Ostgut Ton
11. Ralph Mirto – Caustic (Alex Bau Remix) – Nachtstrom
12. Oscar Mulero – Reverberation – Pole Group
13. Miller & Keane – Underwater Firework – Audiosculpture
14. Luke Slater – Freek Funk (Steve Bicknell Lost Mix) – Novamute
15. Paul Mac – Hotel Insomnia (Marcel Fengler Sleepless Remix) – EPM
16. Marcel Fengler – 6 In A Row – Ostgut Ton
17. Barker Baumecker – Spur – Ostgut Ton

 

http://www.clr.net/index.pl

http://www.facebook.com/pages/Marcel-Fengler-Official/161687607234760

http://ostgut.de/label/

Silent Harbour – Silent Harbour

Wszyscy znamy dokonania Borisa Bunnika pod szyldem Conforce – dwa zrealizowane przezeń albumy odcisnęło mocne piętno na współczesnym techno. Ale pochodzący z Holandii producent tworzy również pod kilkoma innymi szyldami nieco odmienną muzykę. Przykładem tego może być jego pierwszy album firmowany nazwą Silent Harbour, opublikowany właśnie przez duńską wytwórnię Echocord.

Bunnik już przed wydaniem tego krążka zapowiadał, że będzie to bardziej eksperymentalny materiał. I rzeczywiście – słowa dotrzymał. Otwierający całość „Aquatic Movement” zawiera w sobie jeszcze wątki znane z jego wcześniejszych dokonań. To spowolniony dub osadzony na połamanym pulsie, który zalewają sążniste fale skorodowanych dźwięków o onirycznym tonie. Słychać tu echa co bardziej ambientowych dokonań Basic Channel – podobnie zresztą, jak w umieszczonym nieco dalej „Dock Operations”. Tym razem miarowo drgający bas oplatają rozwibrowane akordy zdubowanych syntezatorów, tworząc gęstą siatkę rezonujących ze sobą brzmień. Toczące się breaki stanowią natomiast podkład „Geometry”. Klimat nagrania ewokuje jednak wydobywający się trzewi kompozycji z zawodzący skowyt basu – uzupełniony przez przemysłowe wyziewy z dalekiego tła.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/2019215-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=2019215-02″ allowscriptaccess=”always”]

Te industrialne motywy pojawiają się zresztą już wcześniej – bo w umieszczonym tuż na wstępie „Cascade”. Cofnięte daleko w tył mechaniczne uderzenia tektonicznego bitu wywołują kolejne fale fabrycznego szumu, pogłębione studyjnymi pogłosami. „Scintillans In The Port” płynie majestatycznym dronem, który przerywają co jakiś czas cyfrowe chrzęsty i chroboty. Industrialne odgłosy znajdujemy również w „Metaphysical Storm” – gdzie osiadają na transowym rytmie tworzonym przez nerwowy puls automatu perkusyjnego.

W „Profoundal Zone” holenderski producent wkracza na terytorium minimalistycznych eksperymentów zarezerwowanych dla artystów z Raster Noton. Zimne i mechaniczne bity uzupełnia jednak w ciekawy sposób ciepłymi smugami pastelowych klawiszy, zasłuchanymi w poetyckich kompozycjach mistrzów z Motor City. Inaczej jest w „Saltwater Intrusion” – bo miarowa rytmika została tutaj skontrastowana ze statycznym pochodem chmurnego dronu. Najbardziej złowieszcze brzmienie ma jednak „Descending Radius Curve” – bo tworzące go niepokojące szepty i stuki tworzą dźwiękowy krajobraz rodem z Czarnobyla. Całość kończy monochromatyczny ambient w niemal izolacjonistycznej wersji – niemal, ponieważ wolno płynący strumień ciekłych dźwięków, rozbija subtelne tykanie przyjaznych klawiszy („Voices From The Deep”).

Nowy projekt Borisa Bunnika to intrygująca wycieczka w świat post-przemysłowych eksperymentów. Tworzące ją nagrania z jednej strony tkwią korzeniami w wyjętych z klubowego kontekstu dokonaniach Von Oswalda i Ernestusa, a z drugiej – w industrialnych preparacjach o zredukowanym poziomie agresji w stylu Cranioclast czy Werkbund. Holenderski producent nadaje tym inspiracjom jednak wyraźne piętno autorskiego materiału – bo słychać w nim również echa jego dokonań pod innymi szyldami, od Conforce po Versalife. Nie przegapmy tej płyty – to ciekawy przykład nierozerwalnego związku techno, dubu i elektronicznej awangardy.

Echocord 2012

www.echocord.com

www.facebook.com/pages/echocord-records

www.facebook.com/pages/Conforce

Yagya – The Inescapable Decay of My Heart

Yagya (Aðalsteinn Guðmundsson) to dj i producent z Islandii, znany również pod paroma innymi aliasami- Sanasol, Plastic, Tree, Rhythm Of Snow i Zitron.

Yagya jest blondynem o szczeciniastej czuprynie, rumianych policzkach i chłodnych islandzkich rysach twarzy. The Inescapable Decay Of My Heart to płyta zestawiona na zasadzie podobnego kontrastu, co uroda twórcy. Odpowiednikiem rumianych policzków są w przypadku tego wydawnictwa uczłowieczające wokale, a chłodne i surowe jest dub techno, które tworzy bazę każdego z utworów. W całym zestawieniu tylko dwa z dziesięciu utworów są pozbawione słodkich i melodyjnych wokali- są to ‚Reverbs And Delays’ oraz ‚The Salt On Her Cheeks’, które mimo swojej surowości emanują wyraźnym pięknem i łagodnie przepływają przez słuchacza. Te utwory to niczym nie zagłuszony popis umiejętności twórcy, a jego muzyka to prosta w odbiorze zdubowana, krucha elektronika, bojąca się ciężkich brzmień i rytmów.

Ryzykownym było zamieszczenie intymnych niepowtarzających się tekstów w utworach zaszufladkowanych właśnie do gatunku dub techno, jednak Aðalsteinn’owi wyszło to nader efektownie. Za to duży plus.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/TUTAJ-KOD.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=463015-01″ allowscriptaccess=”always”]

Producent zaprosił do współpracy przy tworzeniu wokali Elísabet Eyþórsdóttir, Ellen Kristjánsdóttir, Esther Taila i sam dał upust swoim zdolnościom wokalnym.

Nietaneczne, liryczne, zimne jak lód Islandii, ale topniejące w uchu każdego, kto zechce się tym uraczyć.

Album The Inescapable Decay Of My Heart to wydawnictwo dwupłytowe, z czego jedna płyta zawiera wersje instrumentalne utworów.

 

http://kilk.jp/en/

http://www.residentadvisor.net/dj/yagya

http://www.facebook.com/yagyamusic

 

DJ Shadow – Total Breakdown: Hidden Transmissions From The MPC Era

To jest powrót do przeszłości na który tak czekaliśmy.

Czytaj dalej »

Darmowa płyta od Matthewdavida

Młody producent nagrywający dla wytwórni Brainfeeder udostępnia nam bezpłatnie trzy swoje nowe nagrania.

Czytaj dalej »

DeepChord – Sommer

Ubiegłoroczny album Roda Modella dla szkockiej wytwórni Soma był jednym z najbardziej wymagających dokonań amerykańskiego artysty. Choć ten psychodeliczny i minimalistyczny materiał robił duże wrażenie, niektórzy fani twórczości DeepChord nie mogli się do niego przekonać. Być może dlatego, Modell postanowił na ten sezon przygotować zupełnie inną muzykę. I dlatego drugi album amerykańskiego producenta zrealizowany dla Somy, brzmi jak zaskakujący rewers „Hash Bar Loops”.

Już sam tytuł mówi wiele o jego zawartości – „Sommer” przynosi bowiem ciepłą i jasną muzykę o zdecydowanie letnim tchnieniu. Jak zwykle Modell wykorzystał nagrania terenowe, tym razem jednak zarejestrowane w pobliżu swego domu na przylegającej do oceanu słonecznej plaży. To jednak tylko tło poszczególnych kompozycji – które tym razem (chyba po raz pierwszy w historii tego projektu) zostały przycięte do formuły krótkich, kilkuminutowych nagrań splecionych ze sobą w jedną, organicznie połączoną całość. Stąd na krążek składa się aż trzynaście utworów.

To pozwala Modellowi odkryć różnorodność swej muzyki. Słychać ją przede wszystkim w warstwie rytmicznej – bo amerykański producent nie ogranicza się tutaj do klasycznych bitów w stylu dub-techno. Owszem, nie brak tu typowych podkładów dla wcześniejszych dokonań DeepChord, choćby w otwierającym całość „Glow” czy umieszczonym pod koniec „Gliding”.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/2030590-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=2030590-02″ allowscriptaccess=”always”]

Ale mamy tu również subtelny flirt z breakbeatem w „Aquatic” czy wyraźne odwołania do masywnego house`u w „The Universe As A Hologram” i „Fourier”.Z kolei w „Amber” i „Alfama” trafiamy na pogłębioną do maksimum rytmikę w stylu deep techno, a w „Aeronautics” i „Flow Induced Vibrations” bity zostają radykalnie zredukowane i cofnięte w bardzo dalekie tło. Wszystko to poddane jest jednak dubowej obróbce dźwięku, dzięki czemu brzmi w charakterystyczny dla DeepChord sposób – przestrzennie i majestatycznie.

Również w warstwie melodycznej poszczególnych nagrań, Modell pozwala sobie na liczne modyfikacje. Choć właściwie cała płyta jest zanurzona w nieustannym szumie (czyżby odgłos oceanu?), trafiamy tutaj zarówno na drżące smugi eterycznych klawiszy (choćby w „Aquatic”) czy świdrujące drony o monochromatycznym tonie („The Universe As A Hologram”), jak i kanalizacyjne efekty zapamiętane z najwcześniejszych dokonań artysty jeszcze w duecie z Mike`m Schommerem („Cruising Towards Dawn”) czy przejmujące arpeggia syntezatorowe rodem z klasyki kosmische musik („Spring Mist”). Te poszczególne elementy zgrabnie ze sobą harmonizują, ponieważ podporządkowane są ambientowej idei konstruowania dźwięku.

Właściwie nie ma tej płycie ciemnych barw – w szczątkowej ilości pojawiają się one jedynie w finale, choćby w dosyć nostalgicznym „Gliding”. Reszta to same świetliste dźwięki o mocno zrytmizowanej strukturze, które emanują pozytywną energią, wypływającą z niczym niezmąconej urody nadmorskiego krajobrazu. Ciekawe jak takie oblicze muzyki DeepChord spodoba się fanom twórczości projektu?

Soma Quality Recordings 2012

www.somarecords.com

www.facebook.com/SomaRecords

www.facebook.com/pages/DeepChord-Echospace

Margaret Leng Tan w setną rocznicę urodzin Cage’a

W ramach obchodów setnej rocznicy urodzin Johna Cage’a 5 września wystąpi w Lublinie Margaret Leng Tan, pianistka z Singapuru mieszkająca w USA, najwybitniejsza współczesna interpretatorka utworów Johna Cage’a. Czytaj dalej »