ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.



Rozmawiamy z Piotrem Michałowskim (aka Nmls)

4 grudnia ukazała się, nakładem nowojorskiej oficyny Ohm Resistance, płyta duetu Bojanek & Michalowski– „As Far As It Seems”. Z tej okazji rozmawiamy z Piotrem Michałowskim (aka Nmls). Płytę „As Far As It Seems” można zamówić w sklepie Darla Records.

Piotr Michałowski (aka Nmls) – producent poruszający się w takich gatunkach jak Ambient, Downtempo, Chillout, Breakbeat, IDM. Aktywny na scenie od 2008 roku. Występował zarówno w kraju: Warszawa, Kraków, Sopot, Olsztyn, Lublin, Częstochowa, Węgorzewo, jak i za granicą: Czechy, Niemcy, Chiny (w ramach projektu ChoP). W tym roku po raz kolejny Piotr wystąpił w ramach festiwalu ChoP w Chinach, a także zagrał swój set na wrocławskiej imprezie pt. Festiwal Ambientalny. Jego muzyka pojawiała się na kilku kompilacjach. W 2011 roku opublikował EP-kę „Chopin Rearranged” (do pobrania za darmo), gdzie remiksował kompozycje Chopina.

Piotr Michałowski podczas koncertu na tegorocznej edycji Festiwalu Ambientalnego, fot. Wrocławski Klub Formaty

 

Łukasz Komła: Opowiedz jak doszło do Twojej współpracy z Grzegorzem Bojankiem?

Zawsze podobała mi się twórczość Grzegorza i uważałem, że znalazłby się wspólny język gdybyśmy mieli coś razem tworzyć. W 2010 roku kiedy zbliżał się event WEF.LIVE.LAB w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki zaproponowałem Grześkowi, abyśmy zagrali wspólny improwizowany koncert. Odpowiedź była pozytywna i tak to się zaczęło – 22.05.2010 zagraliśmy pierwszy wspólny koncert, z którego obaj byliśmy bardzo zadowoleni.

W jaki sposób udało Wam się trafić pod skrzydła tak prestiżowej wytwórni jaką jest Ohm Resistance? I jak wspominasz współpracę z szefem tego labelu Kurtem Gluckiem? Warto by wspomnieć, że w tej oficynie swoje albumy wydawał choćby Bill Laswell.

Któregoś dnia Grzegorz do mnie zadzwonił i powiedział, że mamy możliwość wystąpienia razem po raz drugi, tym razem w Krakowie na imprezie organizowanej przez radio Radiofonia.fm. Mieliśmy tam zagrać jako support przed dwoma gwiazdami wieczoru, którymi byli Submerged (Kurt Gluck) i Scorn (Mick Harris). Tak samo jak przy pierwszym występie tutaj też złapaliśmy dobry flow i koncert był bardzo udany. Później przy piwku zagadał mnie Kurt Gluck mówiąc, że koncert bardzo mu się podobał, i że chciałby abyśmy wydali u niego płytę, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło i jednocześnie zdziwiło, bo Ohm Resistance kojarzyło mi się raczej z ciężkimi klimatami muzycznymi. Wymieniliśmy się więc kontaktami, a po powrocie z Krakowa zaczęliśmy dogadywać szczegóły i powoli tworzyć utwory na płytę. Współpraca z Kurtem układała nam się bardzo dobrze i liczymy na to, że będziemy mogli ją kontynuować, a to zależy od tego, jak zostanie przyjęta płyta.

Grzegorz Bojanek i Piotr Michałowski

Na płycie słychać brzmienia tradycyjnych chińskich instrumentów. W kompozycji „Shanghai 2:10 PM” i „After Midnight” mamy tego potwierdzenie. Opowiedz coś więcej o tych chińskich instrumentach. Czego jeszcze użyliście na tej płycie?  

Obaj bardzo lubimy Chiny, ja miałem okazje występować tam dwa razy, a Grzegorz już cztery razy. To wszystko dzięki projektowi ChoP (China-Poland), który zapoczątkował w 2006 roku Grzegorz Bojanek i Zen Lu. Za każdym razem, gdy jesteśmy w Chinach odwiedzamy sklepy muzyczne, żeby kupić jakiś instrument, lub chociaż nagrać jakieś nowe dźwięki. Stąd też nagranie tradycyjnego instrumentu strunowego o nazwie Guzheng, które otwiera płytę. Z chińskich instrumentów pojawia się jeszcze misa dźwiękowa oraz stary czynel z Wuhan. Poza chińskimi instrumentami pojawia się sporo dźwięków gitarowych, wykorzystywaliśmy gitarę elektryczną oraz elektroakustyczną. Na koniec wspomnę o nietypowym instrumencie, który był użyty w procesie produkcji. Jest to pseudo-wiolonczela, którą wykonałem własnoręcznie na bazie rury PCV.

Piotr Michałowski podczas koncertu na ChoP Festival

Wzrok przykuwa okładka płyty. Klimat niczym z książek Philipa K. Dicka. I myślę, że w bardzo dobry sposób koresponduje z muzyką na tym krążku. Mamy sporą dawkę mrocznych, elektronicznych i ambientowych pejzaży. Skąd taki pomysł na okładkę?

Pomysł nie był nasz – Kurt Gluck powierzył kreację okładki grafikowi, który już od jakiegoś czasu współpracuje z Ohm Resistance. Jest nim Karol Lasia (www.khomatech.com), który tworzy naprawdę świetne rzeczy. Po obejrzeniu jego prac postanowiliśmy zdać się w całości na jego wizję. Karol oczywiście mocno inspirował się muzyką tworząc okładkę i pokazywał nam już pierwsze wersje, które od razu nam przypadły do gustu.

Album „As Far As It Seems” to wynik Twojej współpracy z Grzegorzem Bojankiem, jak wyglądał podział obowiązków (śmiech)?

Nie było jakoś szczegółowo określonego podziału obowiązków. Płyta powstała w całości przez internet ponieważ mieszkamy daleko od siebie (250 km) i po części stąd też pojawił się pomysł na tytuł „As Far As It Seems”. Jeden z nas wysyłał „szkielet” utworu drugiemu, który następnie dodawał do niego kolejne elementy i ewentualnie przerabiał otrzymany materiał.

Słychać w poszczególnych nagraniach field recording, a także pojawia się głos kobiecy. Mamy taką sytuację w utworze „Whispers”, jak dla mnie w najlepszym fragmencie płyty, który zamyka ten krążek. Z jakich miejsc pochodzą nagrania terenowe i czyj jest ten anielski śpiew (śmiech) ?

Heh, ten „anielski” śpiew wcale nie jest kobiecy. To jest mój głos (śmiech). W trakcie prac nad kawałkiem „Whispers” przeszukiwałem bazę swoich sampli w poszukiwaniu czegoś, co by pasowało do tego utworu i natrafiłem na swoje stare nagrania, w których „wyłem” do mikrofonu. Następnie wyciąłem jeden fragment i ułożyłem z niego prostą melodię. Jeżeli chodzi o nagrania terenowe, które pojawiają się na płycie to pochodzą one z dwóch miejsc: z Pekinu oraz z Poraja (miejscowość, w której mieszka Grzegorz).

Czy planujecie w najbliższym czasie jakiś koncert promujący ten materiał?

Obecnie nie mamy nic konkretnego w planach, ale w najbliższym czasie postaramy się to zmienić (śmiech).

Bardzo dziękuję za rozmowę oraz życzę wielu sukcesów w nadchodzącym Nowym Roku.  

Również dziękuję i życzę Tobie i czytelnikom Nowejmuzyki najlepszego w Nowym Roku.

 

 

Ważne strony:

www.bojanek-michalowski.com

www.facebook.com/BojanekMichalowski

– Strona sklepu: Darla Records

www.piotrmichalowski.pl

www.bojanek.wordpress.com

www.ohmresistance.com

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 6

  1. Bardzo fajny wywiad. Dajcie więcej!

  2. macbecz

    A z jaką to książką Dicka kojarzy się panu Łukaszowi okładka tej płyty? Proszę o jeden tytuł i uzasadnienie z treści.

    • Łukasz Komła

      Witam. A kojarzy się np. z książką pt. „Boża inwazja”, „Blade Runner” okładka płyty „As Far As It Seems” mogłaby spokojnie wypełnić pierwszą stronę (okładkę) jakiejś książki Dicka. Miałem bardziej na myśli samą treść książek tego pisarza w kontekście okładki „As Far As It Seems”. Pozdrawiam.

  3. euwu

    super, ze ktos rozmawia z polskimi artystami, tymi mniej znanymi rowniez. kudos Panie Lukaszu!

  4. ottonIII

    Fajnie, że został przeprowadzony wywiad:) Chociaż jak dla mnie mogło by być więcej pytań o jego starszą nie tylko ambientową twórczość