Waajeed – From The Dirt
Paweł Gzyl:

Cała tradycja „czarnej” muzyki w formie klubowych killerów.

Ian William Craig – Thresholder
Jarek Szczęsny:

Grobowa ekspansywność.

System – Plus
Paweł Gzyl:

Duńscy weterani ambientu plus Nils Frahm.

Igor Boxx – Kabaret
Jarek Szczęsny:

Słuchanie do namysłu.

Objekt – Cocoon Crush
Paweł Gzyl:

Egzotyczny kolaż mikrodźwięków.

Julia Holter – Aviary
Jarek Szczęsny:

Uzasadniona epickość.

Shlømo – Mercurial Skin
Paweł Gzyl:

Elektroniczna retromania.

SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF
Paweł Gzyl:

Rytmiczne wariacje.

Jessica Moss – Entanglement
Jarek Szczęsny:

Swoją drogą.

Book Of Air – Se (in) de bos
Łukasz Komła:

Ambient na osiemnastu muzyków!

Kittin – Cosmos
Paweł Gzyl:

Kittin ciągle ta sama, choć już bez „Miss”.

Remek Hanaj – Wysiadywanie góry
Jarek Szczęsny:

Strefa słyszenia.

Jan Wagner – Nummern
Łukasz Komła:

To nie numerologia, to czyste emocje!

Adam X – Recon Mission
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku – w rytmie techno i EBM.



Archive for Listopad, 2018

Będzie nowy Moderat

Niemiecka supergrupa ogłosiła plany wydania drugiego albumu – zaznaczcie w kalendarzu datę 2 sierpnia 2013!

Czytaj dalej »

Catz’n Dogz promują swoją kompilację

Polski duet opublikował pierwszy z dziewięciu wideoklipów, które mają zwiastować drugą składankę ich wytworni płytowej – Pets Recordings.

Czytaj dalej »

Hacker Farm – UHF

Na oficjalnej stronie internetowej Hacker Farm możemy odnaleźć mini manifest, który zawiera m.in. następujące słowa „Hałas był już przed punkiem. Hałas był już przed rock’n’rollem. Hałas był od zawsze, szumiący w naszych uszach. Był i jest częścią dumnego rodu artystów, przejawiał się w twórczości dadaistów, futurystów i wielu innych kręgach. Hałas jest wieczny. Jest ścieżką dźwiękową naszego przemysłu, naszych miast, naszego gniewu i naszych marzeń”. I rzeczywiście powyższy cytat mówi wiele o muzyce tworzonej przez dwójkę Brytyjczyków.

Kek-W i Stephen Ives podchodzą do sprawy dość radykalnie, zgodnie z punkową zasadą DIY (do it yourself). Korzystają z ręcznie lutowanych sprzętów, instrumentów oraz przestarzałej technologii, którą zmodyfikowali w domowym zaciszu. Ich album można (uwaga!) kupić w wersji dyskietkowej (10 x 1,4 mb) w eleganckim opakowaniu ukrytym w nie mniej eleganckim pokrowcu oraz w bardziej „tradycyjnych” formatach. „UHF” to ponad pięćdziesięciominutowa wyprawa w mroczny, postapokaliptyczny świat, w którym nie pozostał najmniejszy ślad po rodzaju ludzkim. Na krajobraz składają się jedynie szarerozbite części nieznanych maszyn, ruiny wielkich elektrowni, migające słabym światłem reflektory uziemionych pojazdów powietrznych, które kiedyś z gracją poruszały się w przestworzach. Nie jest to ziemia do końca martwa i jałowa. Niektóre z maszyn i robotów ciągle działają, ale wypluwają z siebie jedynie serie bezsensownych komend i obliczeń, trwając w tym stanie brz najmniejszego sensu i celu.

Hacker Farm wiedzą doskonale jak stworzyć przepełnioną niepokojem atmosferę, która osiada gęsto na naszej wyobraźni, przedzierając się do najbardziej niedostępnych i mrocznych rejonów umysłu. Większości kompozycji brakuje melodii, a kiedy się już ona pojawi, brzmi jak zdezelowana, powykręcana przez cybernetycznego demona intonacja. Szumy, trzaski, pikania, dudnienia czy odgłosy zardzewiałej huśtawki i powyrywanych kabli stanowią clue tego albumu. Nad tymi nerwowymi, surowymi strukturami unosi się kobiecy, przetworzony głos, krytykujący bezlitośnie cywilizację, kapitalizm i człowieka. Hacker Farm w swoich poczynaniach są cholernie przekonujący. Abstrakcyjne konstrukcje zachwycają i budzą respekt. Mamy ochotę podziwiać je raz za razem. Jeżeli tylko oddacie się w całości tej muzyce, odkryjecie miejsca, o których istnieniu balibyście się choćby pomyśleć.

3 pytania – Jacaszek

W dzisiejszej odsłonie cyklu „3 pytania” dowiecie się co nieco o ostatnich poczynaniach Jacaszka – czarodzieja muzyki elektronicznej, dawnej oraz dźwięków przeróżnych. Czytaj dalej »

Ochre – National Ignition

Gdzie się podziały tamte podziały (rytmiczne)?, chciałoby się zapytać w odniesieniu do obecnej kondycji tej gałęzi elektroniki, którą niefortunnie ochrzczono jako idm. Czytaj dalej »

Jak kangury śpiewają w Australii

Przyjrzyjmy się dwóm różnym projektom z Australii: PVT i Anonymeye. Oglądaliście filmy Petera Weira? Australijska muzyka również odsłania bogactwo tamtejszej kultury. Czytaj dalej »

The Phantom – EP3

Silverback Recordings to belgijska wytwórnia, która objęła pieczę nad wydawnictwami  m.in. brytyjskiego producenta Jacka Dixona czy Francuza- Jeana Nipona. Teraz, pod jej szyldem wydał także  Bartosz Kruczyński, dj i producent, posługujący się aliasem The Phantom. Jego poprzednie wydawnictwa były opatrzone etykietami polskich, renomowanych wytwórni- należącej do Marcina Czubali- Your Mama’s Friend oraz Pets Recordings, która jest własnością wszystkim znanego duetu Catz n’ Dogz.

EP3 zostało wydane na winylu i składają się nań trzy utwory.

‘Personality’, to prolog tej nader intrygującej opowieści, który (jak sama nazwa wskazuje) niejako tworzy całą jej ‘osobowość’. Po takim utworze nawet przez myśl nam nie przejdzie, że na rozwinięcie akcji przypadnie coś smutnego czy melancholijnego. Poprowadzony w klimacie oldskulowego house’u, poprzetykany synthowymi spójnikami, funkowymi organami i popowym wokalem, który od razu przywodzi na myśl chórki u Michaela Jacksona. Kto mi pomoże rozpoznać te wokalizy…?

Muzyczna opowieść rozkręca się wraz z ‘La Defense’. Pulsujące, głębokie basy , regularnie przeszyte surowym synthem, sprytnie otulone płaszczem ciepłych klawiszy w środkowej i końcowej części kawałka. Bardzo to ładnie i zmyślnie skomponowane.

Na epilog przypada zaś ‘Body Fantastic’- jasna i pogodna kompozycja, której filary tworzą regularne synthowe akordy i rytmicznie uderzająca perkusja. 2-stepowe, dubowe bębny umiejętnie dopasowane do utworu to kolejny znak, że polscy producenci naprawdę fachowo operują harmonią i świetnie balansują między różnymi stylami, pomimo diametralnych różnic między nimi.

Mimo wszechobecnego synthu EPka jest doskonale wyważona, idealna do odsłuchu, ale także i do tańca, a to między innymi za sprawą nu-disco, którym momentami ewidentnie pachnie. Dzięki takim produkcjom polska scena klubowa rośnie w siłę!

Nowy utwór Johna Granta

Kilka dni temu, artysta udostępnił swój najnowszy utwór, promujący jego album „Pale Green Ghosts”. Jak na razie jest to najlepszy singiel 2013 roku. Premiera płyty już 11 marca.     Czytaj dalej »

Kraftwerk – Computer World

Oto czterech Niemców, którzy robiąc swoje potrafili zwrócić oczy świata na muzykę z pozoru odhumanizowaną, bezduszną, w fałszywej teorii niezdatną do konsumpcji. Czytaj dalej »

3 pytania – Olivia Anna Livki

Tym razem na 3 pytania odpowiada Olivia Anna Livki. Człowiek-orkiestra, wulkan energii, utalentowana nie tylko muzycznie, szalona dziewczyna o polsko-niemieckich korzeniach. Czytaj dalej »

Bonobo w Polsce – 3 koncerty

Bonobo zaatakował z początkiem roku singlem, zapowiedzią nowej płyty oraz światowej trasy koncertowej, na której nie zabraknie naszego kraju. Czytaj dalej »

Eksperymentalne oblicze RPA – część ósma

W kolejnej części przyjrzymy się osobie Markusa Wormstorma – nazywanego „beat terrorist”. Jest ważną postacią w RPA, zajmującą się kreowaniem sceny muzyki elektronicznej w tym kraju. Czytaj dalej »

Świetne video od Bonobo

1 kwietnia ukaże się nowa płyta Bonobo – „The North Borders”. Simon Green wypuścił właśnie darmowego singla z doskonałym video. Czytaj dalej »

Apparat w Krakowie

Sascha Ring będzie gościem imprezy Alternative Fest w krakowskiej Starej Zajezdni Tramwajowej. Artysta przyjedzie na specjalne zaproszenie krakowskiego klubu Prozak 2.0, rozpoczynającego tą imprezą nowy projekt – „Prozak 2.0 w Zajezdni”.

Czytaj dalej »

Tomasz Bednarczyk

Rok 2009 był rokiem szczególnym. Wtedy to nakładem 12k ukazał się album „Let’s Make Better Mistakes Tomorrow” Tomasza Bednarczyka. Tak, nasz w 12k! Czytaj dalej »

Disco Piątki – lekcja 4

W czwartej odsłonie cyklu znów rządzi różnorodność – jest disco-house, są edity i polska wisienka na torcie.

Czytaj dalej »

3 pytania – Peter Broderick

Na trzy krótkie pytania zgodził się odpowiedzieć Peter Broderick – młody i błyskotliwy amerykański songwriter. Czytaj dalej »

Neustadt – Drohgebärden

Coś dzieje się w Düsseldorfie – to już trzeci zespół w ostatnich miesiącach, który syntetyzuje na własny sposób to, co było najlepsze w dawnej nowej fali.

Czytaj dalej »

Marion Brown

Kontynuując wątek „esencji” z mojego pierwszego wpisu chciałbym skupić się nie na konkretnym utworze czy albumie, ale na pewnej postaci, która obrazuje jednocześnie prostą ścieżkę, jaką z reguły podążają muzycy free jazzowi. Czytaj dalej »

New Order – Lost Sirens

Wygląda na to, że rok 2013 upłynie w dużej mierze pod znakiem powrotów muzycznych legend, na których wielu zdążyło już postawić krzyżyk. Czytaj dalej »