The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Eksperymentalne oblicze RPA – część siódma

Dzisiaj schodzimy pod ziemię, zawitamy do garaży i mieszkań z różnych miast Południowej Afryki. Odkrywamy undergroundowych artystów z RPA, którzy mają co najwyżej EP-kę na swoim koncie, niekiedy nagraną w garażu np. w Johannesburgu, Pretorii, Kapsztadzie, Durbanie lub gdzieś z dala od Afryki, np. w Tajlandii. Będzie folkowo, punkowo, generalnie dużo gitarowego hałasu, ale lirycznych odniesień nie zabraknie. Wszystkie poniżej opisane nagrania są udostępnione do darmowego pobrania i firmowane pod szyldem net-labela We Did This Records, który promuje podziemie muzyczne z RPA.

Matt Vend and The Tender Ten – „Sam Sip Jet”

To solowy projekt Matta Wilsona, mieszkającego w Durbanie (główny port Republiki Południowej Afryki na wschodnim wybrzeżu tego kraju). Matt Wilson to songwriter z punkowymi korzeniami, dziennikarz i podróżnik. Wydał pierwszą EP-kę na początku 2012 roku pt. „Sam Sip Jet” i nagrał ją podczas podróży do Tajlandii i Wietnamu. Jego muzyka to czysty folk, czyli gitara, głos i harmonijka ustna. Jak słucham jego nagrań to w sumie już nie wiem, czy jestem w USA, Tajlandii, Wietnamie czy w RPA?!  A jak Wy to czujecie?

 

Sindrones – „Sindrones EP”

Sindrones to grupa z Pretorii. Dość ciekawa fuzja noise-rocka, punka z nutką rocka progresywnego i psychodelii lat ’70, głównie za sprawą używanych gitar i syntezatorów. Czuć surowy klimat ich utworów i ma się wrażenie, że zostały nagrane „na setkę” i jakby grali za ścianą w moim mieszkaniu. W tych chłopakach jest potencjał…

Joy Moonflower – „Live At Mokha Rock Lounge (20110601)”

Tym razem mamy głos żeński z projektu Joy Moonflower (prywatnie Joy Steyn). Artystka pochodzi z Pretorii. Śpiewa i gra na gitarze, choć zaczęła od grania na gitarze basowej w zespole bluesowym. Gdyby spróbować ją porównać z innymi artystkami to przychodzi na myśl twórczość Joanny Newsom czy Reginy Spektor. Joy Steyn przedstawia nam bardzo proste w swojej formie kompozycje, teksty raczej też pisane pod hasłem „tu i teraz”, ale jest w jej muzyce jakaś magia…

Joy Moonflower & Captain Baker – “Humming mountaintops”

W tym projekcie swoje siły połączyli: Joy Steyn (aka Joy Moonflower) i Captain Baker (jeden z członków zespołu Sindrones). Całość zarejestrowano na początku 2012 roku w mieszkaniu Joy Steyn w Pretorii. Warto się zatopić w nagraniach tego duetu.

The Carniwhores – „The Apple Sessions”

Teraz wchodzimy na próbę do jednego z Johannesburskich garaży, aby przysłuchać się muzyce tria The Carniwhores. I co słyszymy? Bezkompromisowy punkowy jazgot gitar z sporą dawką bluesa i odrobiną rock’n’rolla.

 

Mark’s Little Box – „Music Box vol 1​.​0”

Mark’s Little Box to solowy projekt Marka Warrena Sprawsona z Johannesburga grającego na gitarze. Związany jest też z zespołem Stereo Night School. Na EP-ce „Music Box vol 1​.​0” znajdziemy dwie melancholijne gitarowe miniatury, gdzie warstwa rytmiczna została uzyskana poprzez uderzenia w pudło rezonansowe gitary, a w efekcie otrzymaliśmy glitch z ambientowym posmakiem.

Captain Stu – „Free Music”  

Przenosimy się do Kapsztadu, aby posłuchać zespołu Captain Stu. Grają swoją muzykę od 2003 roku i łączą w niej bezproblemowo brzmienia muzycznych tradycji takich gatunków jak ska, funk, punk czy soul. Oferują świeży afrykański mariaż tych eklektycznych nurtów.

Skuff Mullet – „Audio Anarchy”

Na koniec pohałasujemy i zawitamy ponownie do Durbanu. Otwarte na oścież drzwi jednej z piwnic, a z niej wydobywa się ten kawałek:

Chłopaki walą nie tylko w bębny ale i po bębenkach, zakrawają brudem, rzucając przy tym krwawe opowiastki o lokalnych gangach.

Przedstawiłem tylko klika propozycji z oferty net-labela We Did This Records. Zapraszam do przewertowania zasobów tej firmy, bo rozstrzał jest spory, a ciekawych muzycznych odkryć znajdziecie tam bez liku.

Profil na BandCamp »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Iwona

    Dobry utwór !