HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



TM404 – TM404

Andreas Tilliander podejmuje śmiałą próbę ujarzmienia surowej energii syntezatora Roland 303 w formule zaszumionego dubu.

Kiedy na początku lat 80. japoński przemysł zaczął produkować kolejne modele syntezatorów Rolanda, wytwórcy świadomie zrezygnowali z oznakowania wykorzystującego liczbę cztery, ponieważ w tamtejszej tradycji oznacza ona dźwięk śmierci. Niespełna trzydzieści lat później fikcyjnego symbolu odpowiadającego nieistniejącemu modelowi słynnego instrumentu użył Andreas Tilliander, aby nazwać w ten sposób swój najambitniejszy projekt

Szwedzki producent objawił się na początku minionej dekady, jako jeden ze śmiałych eksperymentatorów skupionych wokół niemieckiej wytwórni Mille Plateaux. I to właśnie zrealizowane dla niej albumy przyniosły mu największą sławę – objawiające minimalową wizję glitchu „Ljud” i „Elit”. Tilliander współpracował również z inna cenią wytwórnią z kręgu „click & cuts” – Raster Noton. I to dla niej nagrał w 2000 roku przełomowy dla hip-hopowych dekonstrukcji krążek „Cliphop”.

Potem nie ograniczał się już żadną estetyką. Dlatego dzisiaj ma w swym dorobku zarówno awangardowe wydawnictwa ocierające się o industrial („Hateless”), jak i odważnie flirtujące z popem klubowe produkcje („World Industries” czy „Show”). Wydany dwa lata temu pod szyldem Mokira album „Time Axis Manipulation” otworzył nowy okres w jego twórczości, której głównym wyznacznikiem jest zwrot w kierunku eksperymentów z dubem. Podobanie jak tak tamten krążek, również ten najnowszy firmuje ceniona wytwórnia z Malmö – Kontra-Musik.

Nie rezygnując z dubowych wycieczek, tym razem Tilliander sięga po acidowe brzmienia, które znów dzisiaj przeżywają swój renesans popularności. Otwierający zestaw „303/303/303/606” przywołuje dokonania DeepChord – szwedzki producent zanurza bowiem tutaj rwane akordy skorodowanych klawiszy w morzu studyjnych pogłosów, ozdabiając je jednocześnie kwaśnymi efektami rodem z chicagowskiego house`u. Podobnie wypada umieszczony na zakończenie płyty „303/303/303/303” – choć ma on jeszcze bardziej ambientowy ton, wyznaczany przez tkliwie trzepoczące pasaże onirycznych syntezatorów. Dubowe echa powracają wcześniej w „303/303/303/303/808” – ale osadzenie chropowatych tonów o jamajskiej proweniencji na masywnym podkładzie rytmicznym przywołuje raczej skojarzenia z twórczością Deadbeata.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”90″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/478774-01.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=478774-01″ allowscriptaccess=”always”]

Kiedy w hipnotycznym „303/303/303/303/606” rozbrzmiewa w dalekim tle miarowy puls techno uzupełniony acidowymi loopami, pojawia się wspomnienie niezapomnianych eksperymentów Plastikmana. I faktycznie – wątek ten rozwija potem w inteligentny sposób „202/303/303/303/606/606”, łącząc łamany pochód głębokiego basu z noise`owym strumieniem analogowego szumu. Najlepiej w tym zestawie wypada jednak dopiero „303/303/303/303/707/808”. Tym razem Tilliander stawia bowiem na wyrazistą rytmikę, konstruując masywne deep techno o dubowym sznycie.

Szwedzki producent nie zapomniał również o swych dawnych dokonaniach dla Raster Noton. Do typowej dla tej wytwórni minimalistycznej estetyki odwołują się dwa nagrania – „202/303/303/303/808” i „202/202/303/303/606”. Tutaj głównym elementem są glitchowe deformacje dźwięku, objawiające się z jednej strony w kruchych i chrzęszczących bitach, a z drugiej – w stukach i klikach łopoczących z owadzią gracją. Tilliander nie zapomina jednak i tych utworów nasączyć kwasem – dlatego wypełniają je spowolnione loopy o acidowej barwie, nadające całości niespotykany w twórczości artystów z Raster Noton psychodeliczny klimat.

Wszystkie nagrania na „TM404” zostały zarejestrowane na żywo w realnym czasie i naniesione na płytę bez żadnej kosmetyki. Dlatego muzyka z albumu ma porażająco surowe i szorstkie brzmienie. Szwedzki producent nadaje jej jednak oniryczny ton – przez rezygnację z tanecznej rytmiki na rzecz niespiesznych, ale transowych podkładów. I dlatego wbrew wspomnianym na wstępie skojarzeniom cyfry cztery ze śmiercią, nagrania z „TM404” są pełne życia, pulsując ujarzmioną, ale nieposkromioną energią ewokowaną przez Rolanda 303.

Kontra-Musik 2013

www.kontra-musik.com

www.facebook.com/kontramusik

www.repeatle.com

www.facebook.com/pages/Andreas-Tilliander

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 5

  1. euwu

    kupic mozna bylo tutaj: http://clone.nl/item25977.html
    out of stock niestety. sprawdzalem rano i wersja winylowa tez byla niedostepna, ale juz dotloczyli wiec jest nadzieja na CD.

  2. euwu

    bardzo fajny koncept i swietne wykonanie. album juz w drodze 🙂 dzieki za info!