Ovandra – Retrofuture
Paweł Gzyl:

Radosne buszowanie w skarbcu trance’owych brzmień.

Ben LaMar Gay – Confetti In The Sky Like Fireworks (This Is Bate Bola OST)
Łukasz Komła:

Tym razem Ben LaMar Gay w roli kompozytora muzyki filmowej. Obraz „This Is Bate Bola” pokazuje mało znane oblicze brazylijskiego karnawału.

William Basinski – On Time Out of Time
Ania Pietrzak:

Powrót do przyszłości.

Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.



Jason Molina

Pamiętacie muzykę Songs: Ohia czy Magnolia Electric Co? To właśnie Jason Molina był sercem i duszą tych niezapomnianych projektów. 16 marca odszedł jeden z najważniejszych amerykańskich songwriterów.

W 2011 roku Jason zamieścił informację na swojej stronie, że musi na jakiś czas zrezygnować z tworzenia muzyki z powodu choroby. Leczenie okazało się bardzo kosztowane i tym samym wytwórnia Secretly Canadian stworzyła kampanię mającą na celu wsparcie finansowe Jasona i jego rodziny. Miłośnicy twórczości Jasona mogli wpłacać dowolną kwotę, gdzie w zamian otrzymywali od niego nagrania. Jak widać to nic nie dało, bo 16 marca Jason Molina przegrał walkę z chorobą.

Jason Molina urodził się w Lorain w stanie Ohio. Pierwsze kroki w muzycznym świecie stawiał grając na basie w zespole heavy metalowym, lecz szybko stwierdził, że marzy mu się tworzenie solo i zupełnie innej muzyki. Jason opublikował trzy solowe płyty z czego najnowszy krążek „Autumn Bird Songs” (Graveface) ukazał się w 2012 roku.

Przypomnijmy jego niesamowite utwory, które nagrywał pod szyldem Songs: Ohia czy Magnolia Electric Co.

Pierwszy album Songs: Ohia ukazał się w 1997 roku i po prostu nazywał się „Songs: Ohia”. Poniżej wywiad z Jasonem, w którym to opowiada o założeniu swojego zespołu.

W 2000 roku przyszedł czas na wydanie płyty „Lioness” (Secretly Canadian). Materiał zarejestrowano w Glasgow. Tytułowe nagranie z tego krążka to absolutna perełka.

Kilka miesięcy po wydaniu „Lioness” Jason opublikował kolejny niezwykły longplay pt. „Ghost Tropic” (Secretly Canadian). Jak to jeden z recenzentów ówcześnie napisał, że Ghost Tropic (…) brzmi tak, jakby zostały nagrany na żywo nocą w nawiedzonej chacie, gdzieś w ekwadorskiej dżungli. Posłuchajcie nagrania „Lightning Risked It All”.

W 2002 roku pojawił się album „Didn’t It Rain” (Secretly Canadian), a zamykającą kompozycją ten longplay jest „Blue Chicago Moon”.

W 2003 roku doszło do zmiany nazwy zespołu Songs: Ohia na Magnolia Electric Co. Ostatnim krążkiem Magnolia Electric Co pozostaje płyta „Josephine” z 2009 roku. Więcej nie będzie…

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Huncwot

    Na necie pisza, ze umarl z powodu wady organow wewnetrznych wywolanej alkoholizmem…

  2. jaro

    Przykra informacja:( [*]RIP.