Alessandro Adriani – Morphic Dreams
Paweł Gzyl:

Syntetyczne sny.

Ellen Allien – Alientronic
Paweł Gzyl:

„Berlinette” na twardo.

Hoera. – Jaunu
Łukasz Komła:

Chóralne imaginacje.

jitwam. – Honeycomb
Ania Pietrzak:

Indie, medytacja i ciepły funk.

Benjamin Fröhlich – Amiata
Paweł Gzyl:

Bezpretensjonalna kolekcja tanecznych sztosów.

Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.



Kto wystąpi w ramach biforka przed OFF-em?

Patrick Wolf, Micachu, A Band Of Buriers i Labyrinth Ear. Na razie wiadomo, że 1 sierpnia w kilku klubach miasta.

Patrick Wolf jest multiinstrumentalistą o wszechstronnych zainteresowaniach, więc w jego mrocznych i romantycznych zarazem kompozycjach folk spotyka się z elektroniką, by razem skręcić w chwytliwy, popowy refren. Pierwszą dekadę swojej kariery Wolf podsumował niedawno podwójnym akustycznym albumem „Sundark and Riverlight”, zawierającym nowe wersje jego najciekawszych utworów.

Micachu gościła już na OFF Festivalu, w 2009 roku, w Mysłowicach. Jej eksperymentalny pop zadziwił i zachwycił polską publiczność, tak jak zachwyca Matthew Herberta, który produkował jej debiutancką płytę „Jewellery”. W ubiegłym roku Micachu and the Shapes poszli za ciosem, wydając drugi album „Never”, znowu z nalepką Rough Trade i znów wypełniony po brzegi kolażem dziwacznych dźwięków. Tym razem Micahu przyjeżdża z autorskim DJ setem.

A Band Of Buriers z Anglii łączą tradycję apokaliptycznego folku á la Current 93 z hip-hopem w stylu The Streets. Lider formacji, raper i poeta James P Honey recytuje swoje wiersze w akompaniamencie gitary, wiolonczeli i skrzypiec, a w liryczne tło kreśli żeński chór. Krytycy widzą w Jamesie i jego kompanii godnych następców Leonarda Cohena, Toma Waitsa czy Nicka Cave’a, ale wystarczy posłuchać „Filth”, debiutu A Band Of Buriers, by przekonać się, że to jednak zupełnie nowa jakość.

Labyrinth Ear to londyński duet grający razem od 2010 roku i specjalizujący się w onirycznej elektronice. Ktoś nazwał ich brzmienie „lodowym disco, ale o ciepłym, bijącym sercu” – i trudno o lepszy opis. Za sprawą dwóch EP-ek – „Oak” i „Apparitions” – stali się ulubieńcami muzycznych blogów z całego świata, ale na ich pełnoczasowy debiut wciąż czekamy.

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Strumień

    Panie Gzyl, pacnie Pan recenzję albumu Angel Costa – Desorden Album 2013 ?