Steve Hauschildt i Ben Chatwin
Jarek Szczęsny:

Muzyka filmowa bez filmu.

Xavier Charles / Jacques Di Donato – Ilex
Łukasz Komła:

Poprzedni album francuskich klarnecistów ukazał się 22 lata temu. Mimo upływu lat niezmiennie improwizują na najwyższym poziomie.

Actress x London Contemporary Orchestra ‎– LAGEOS
Jarek Szczęsny:

Przesunięta granica.

Patryk Cannon – Family Movies Waves And Friends
Jarek Szczęsny:

Światowo jest.

Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 



Safety Scissors – In A Manner Of Sleeping

Amerykański producent nie boi się formuły piosenki – ale traktuje ją z pełną nonszalancją, rozbijając niesforną elektroniką i klubową ekspresją.

Matthew Patterson Curry był chyba najsympatyczniejszym twórcą laptopowej elektroniki spośród tych producentów, którzy zadebiutowali na początku minionej dekady w okolicach San Francisco. Po przeprowadzce z Krzemowej Doliny do Berlina często bywał w Polsce – i dał się poznać jako dowcipny freak pełen niekonwencjonalnych pomysłów. Potwierdzeniem tego okazały się jego dwa albumy, które wydały mu znaczące w tamtym czasie wytwórnie Plug Research i Scape – „Parts Water” i „Tainted Lunch”.

W połowie minionego dziesięciolecia kariery większość laptopowych twórców załamały się. Zamilkł również i Curry – pozostawiając po sobie kilkanaście wydawnictw, z których ostatnie – a pochodzące sprzed sześciu lat – firmowała wytwórnia Ellen Allien. Przestała działać również jego wlasna tłocznia – Context. I choć wydawało się, że Scissor Sisters to zamknięty rozdział nowej elektroniki, otrzymujemy teraz ni stąd ni z owąd nakładem BPitch Control trzeci album amerykańskiego producenta – pod nieco zmodyfikowanym tytułem zaczerpniętym od słynnej piosenki Tuxedomoon.

„In A Manner Of Sleeping” rozpoczyna się od ambientowej miniatury podrasowanej glitchowym efektami – to znak, że ciepłe brzmienie pełne chrzęstów i trzasków nadal jest bliskie Curry’emu („Moving Light”). Kolejne nagrania potwierdzają te przypuszczenia, wprowadzając jednak nowe palety barw do muzycznego portretu artysty. Oto bowiem dostajemy nowocześnie potraktowane R&B – w którym jest miejsce zarówno na pomysłowy duet wokalny, jak i dubową obróbkę dźwięku („The Floor”). Podobnie wypada umieszczony nieco dalej utwór „18 Hours” – ze względu na klaskany rytm i sample oldskulowych organów. Soulowe ciągoty artysty objawiają z kolei dwie finałowe ballady – upstrzona studyjnymi defektami „My Best Ideas” i rozkołysana funkowymi akordami „Second Story”.


Bardziej taneczną odsłonę nowej muzyki Curry’ego dostajemy w „You Will Find Me”. To zgrabnie podrasowany na breakową modłę energetyczny house, w którym dubowy pochód basu spotyka się z tęskną partią country’owej gitary. Jeszcze mocniejsza rytmika rodem z europejskiego tech-house’u uderza w „Gemini” – i w połączeniu z acidowym loopem jawi się niczym ewidentny ukłon producenta w stronę swej nowej wytwórni. Motoryczny puls o jamajskiej proweniencji rozbrzmiewa z kolei w „Lights Out” – a towarzyszą mu popiskujące akordy wyciśnięte z Casio i wycięta skądś lirycznie łkająca gitara.

Curry potrafi również zgrabnie spożytkować muzyczne nowinki, które pojawiły się podczas jego fonograficznej nieobecności. Ten wątek rozpoczyna „Somnambulance” – bo Amerykanin wpisuje tu psychodeliczne sample i funkowe syntezatory w dubstepowe bity. Podobny podkład znajdujemy również w „Lemon Scented Most Pillowette” – ale tym razem uzupełniają go pomysłowe sample rodem z gangsterskich soundtracków Davida Holmesa. Trzecim utworem, który pasuje do tego segmentu płyty jest „Progress And Preserverance” – choć w tym przypadku kwaśne dźwięki Rolanda 303 zostają pobite na bardziej karaibską modłę.

Co najważniejsze – wszystkie te nagrania są mocno rozśpiewane. Lekko przetworzony głos Curry’ego niesie za każdym razem wyraziste melodie, sprawiając, że „In A Manner Of Speaking” ma wyjątkowo popowy charakter. Amerykański producent nie boi się formuły piosenki – ale traktuje ją z pełną nonszalancją, rozbijając niesforną elektroniką i klubową ekspresją. To schizofreniczne podejście do muzycznej materii ma jednak swój niezaprzeczalny urok – dlatego nowej płyty Safety Scissors słucha się z dużą przyjemnością.

BPitch Control 2013

www.bpitchcontrol.com

www.facebook.com/BPitchControl

www.safety-scissors.com

www.facebook.com/safetyscissorsmusic

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Paide

    świetna wiadomość! trzeba będzie koniecznie sprawdzić. dzięki!