Plaid ‎– Polymer
Mateusz Piżyński:

Londyński duet poruszający się na scenie elektronicznej już blisko trzydzieści lat, 7. czerwca wydał swój kolejny studyjny album zatytułowany „Polymer”.

Tyler, The Creator – IGOR
Jarek Szczęsny:

Władca marionetek.

Rod Modell – Captagon
Paweł Gzyl:

Mistrz dubowych brzmień prezentuje własną wizję techno.

Vanishing Twin – The Age of Immunology
Jarek Szczęsny:

Eskapizm potrzebny od zaraz.

Sstrom – Drenched 1 – 12
Paweł Gzyl:

Surowe techno z uszkodzonego komputera.

Mirt – Greed
Jarek Szczęsny:

Wątłe struktury.

Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.



David Berezan – Allusions Sonores

Po raz kolejny field recording zawitał do świata akuzmatycznych fantazji.

Kanadyjski artysta David Berezan powrócił z drugim albumem wydanym przez znakomitą wytwórnię empreintes DIGITALes z Montrealu. Berezan to doskonale wykształcony kompozytor, który ukończył kilka prestiżowych uczelni w swoim kraju, jak i za granicą. Od wielu lat mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie w 2003 r. na Uniwersytecie w Birmingham zrobił doktorat z kompozycji elektroakustycznej. Za to w 2012 r. uzyskał tytuł profesora na Uniwersytecie w Manchesterze. Już od ponad dziesięciu lat jego artystyczne zainteresowania skupiają się przede wszystkim wokół akuzmatyki. Sam termin pochodzi od Pitagorasa. Jednak dopiero w XX wieku akuzmatyka w muzyce nabrał na znaczeniu za sprawą działań dwóch francuskich kompozytorów Françoisa Bayle’ego i Jean-Claude’a Lallemanda (GRM) oraz dzięki monumentalnej pracy Pierre’a Schaeffera pt. „Akuzmatyka” dotyczącej obiektów dźwiękowych.

Najnowszy krążek „Allusions Sonores” Berezana to ciekawe zestawienie niekonwencjonalnych brzmień elektroakustycznych i nagrań terenowych, wpisujących się w estetykę akuzmatyki. Kompozycje Berezana powstawały na przestrzeni ostatnich sześciu lat. Nagranie „Buoy” to wejście w środowisko dźwiękowe różnych boi morskich, reagujących w odmienny sposób na ruch morza. Zróżnicowane właściwości boi wykorzystuje się przy nawigacji, jak również do badań naukowych. Eksperymenty Berezana przybrały formę swoistej deszyfracji języka morza i wykoncypowanych przestrzeni. Utwór „Badlands” jest związany z jego rodzinnym regionem w prowincji Alberta, gdzie artysta zarejestrował nagrania terenowe. Krajobraz w tamtej części Kanady imponuje swoją potęgą i różnorodnością, tak też nagranie Berezana jest intrygującą fuzją odgłosów brzęczących owadów, cykad i świerszczy zamienionych w elektroakustyczną opowieść.

Kompozycja „Nijō” teleportuje słuchacza do wnętrza japońskiej świątyni w Kioto. Berezan skupił się na nagraniu dźwięków o wysokich częstotliwościach. W trakcie chodzenia po drewnianych podłogach (nazywanych uguisubari) w świątyni można zaobserwować charakterystyczne odgłosy, które brzmią niczym jak śpiew ptaków i spełniają funkcję systemu bezpieczeństwa chroniącego przed intruzami. Berezan zderzył ze sobą przesiąknięte tradycją dźwięki świątyni z obrazem współczesnej Japonii (np. pęd pociągu jadącego z dużą prędkością).

Przeskok do innej części świata nastąpił w utworze „Galungan”. Artysta wybrał się na wyspę Bali, aby zarejestrować tam dźwięki jakie usłyszał podczas święta Galungan – według wierzeń miejscowej ludności, to czas kiedy duchy przodków odwiedzają ziemię. Falujące powietrze unoszące się nad ryżowymi polami i okrzyki podczas nocnych tańców religijnych – napędzane transowym rytmem gamelanów, zostały zamknięte w formę cyfrowych i sonorystycznych konwulsji dźwiękowych. Z drugiej strony mamy delikatne i harmoniczne struktury, które powstały w wyniku elektroakustycznych tąpnięć. Z kolei w „Thumbs” kompozytor przedstawił zmodyfikowane brzmienia tradycyjnego instrumentu balijskiego – odpowiednika afrykańskiej kalimby.

Na płycie „Allusions Sonores” mamy niezwykle gęstą, intensywną oraz wymagającą muzykę. Nagrania Davida Berezana bezsprzecznie wpisują się nurt akuzmatyki. Autor zatarł wszystkie tropy umożliwiające dotarcie do źródła dźwięku. Ciężko jest w danym momencie precyzyjnie wskazać odgłos boi czy skrzypiącej podłogi. Album „Allusions Sonores” to również nagromadzenie wielu inspiracji oraz stanowi swego rodzaju estetyczne i dźwiękowe szaleństwo. Poszczególne utwory znakomicie odnajdują się jako single, ale jako całość materiał traci na swojej wartości. Zabrakło mi jakiejś wyraźnej wizji na tym krążku i odnoszę wrażenie, że Berezan jest trochę zagubiony w tej kwestii. Pomimo tego warto sprawdzić w jaką stronę podążają elektroakustyczne eksperymenty w wykonaniu kanadyjskiego artysty.

2013 | empreintes DIGITALes

Utwory z „Allusions Sonores” do odsłuchania na stronie wytwórni empreintes DIGITALes.

Oficjalna strona artysty »

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.