Kompozyt – Hybridism
Jarek Szczęsny:

Rozbudzić może uśpione pokłady filozoficznej głębi.

New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.



NX1 – Black EP

Życie, jako gra pomiędzy zmianami i ciągłością.

NX1, czyli Samot i Surit, to duet pochodzący z Hiszpanii. Swoją aktywność rozpoczęli wraz z nadejściem 2011 roku – założyli oficynę Nexe Records i zajęli się działalnością producencką. Od tego czasu idą jak burza – światło dzienne ujrzało aż czternaście ich wydawnictw. Wydawali w Modularz, Semantica, M_REC LTD czy Grey Report. Po drodze wydali masę podcastów, współpracowali m.in. z Adrianą Lopez i Developerem. Ich najnowsza EPka, pt. „Black” to stricte konceptualny materiał, który powala swoją innowacyjnością, pomimo tego, że składa się jedynie z dwóch (chociaż, jak się za chwilę pewnie dowiecie, jest to kwestia sporna) kawałków.

Utwór „Black”, po pierwszej stronie czarnej płyty, rytmicznie kojarzy mi się trochę z biciem ludzkiego serca. Po pewnym czasie, ponad rytmem pojawia się przepiękny akord, przeciągły dźwięk, który występuje tu, wedle konceptu jako kontinuum. A rytm to zmiany, przerwy w ciągłości. Równe odcinki powyznaczane na prostej.

Druga część „Black”, właściwie nie jest jego drugą częścią, ale kontynuacją, jakimś paralelnym światem, w stosunku do tego pierwszego. Jest równoległy, zawiera podobne elementy, ale jest trochę bardziej dynamiczny. Zawiera wiele analogicznych segmentów, ale jednak jest w nim coś, co jeszcze bardziej rozbudza, roztkliwia i buduje niepowtarzalną atmosferę.

Kiedy myślę o tym wydawnictwie, o tym co się na nim znalazło i w jaki sposób zostało tam zamieszczone, to mam w głowie same słowa związane z absolutem i ulotnością w wieczności. To, co zrobili panowie z NX1 jest po prostu boskie…

Nexe Records

NX1

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.