Unknown Landscapes Vol. 6 – Mixed & Selected By Lewis Fautzi
Paweł Gzyl:

Mocno, hipnotycznie i… przewidywalnie.

Teo Olter – Mirów
Jarek Szczęsny:

Strefa komfortu.

John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.

Black Sea Dahu – White Creatures
Łukasz Komła:

Silny uścisk szczerego debiutu!

Rings Around Saturn – Rings Around Saturn
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Kelly Moran – Ultraviolet
Jarek Szczęsny:

Po nitce na księżyc.

Kuzu – Hiljaisuus
Jarek Szczęsny:

Konieczna dawka brutalizmu.

Antigone – Rising
Paweł Gzyl:

Tour de force francuskiego producenta.



Cloud Ensemble – Cloud Ensemble EP

Żyjemy w takich czasach, że nie trzeba siedzieć w jednym pokoju, aby wejść w muzyczny dialog. Czasem bywa tak, że na odległość powstają lepsze kompozycje od tych, które są wynikiem realnego spotkania.

Pomysł na utworzenie kolektywu Cloud Ensemble zrodził się w grudniu 2013 roku, kiedy to Grzegorz Bojanek zagrał wspólny koncert z Michelem Banabilą w krakowskiej Alchemii podczas festiwalu Re:source. Pod nazwą Cloud Ensemble ukrywa się siedmiu artystów pochodzących z różnych stron świata (USA, Holandia, Polska oraz Trynidad i Tobago). W składzie formacji pojawili się tacy twórcy jak All n4tural (wokal), Michel Banabila (ebow, gitara, field recording), Grzegorz Bojanek (sample, field recording), Oene van Geel (skrzypce, skrzypce Stroha), Radboud Mens (glass sounds, dopplo, treatments), Yuko Parris (śpiew, fortepian) i Rutger Zuydervelt (organy Philicorda) znany jako Machinefabriek.

Niespełna kilka dni temu grupa Cloud Ensemble na stronie Bandcamp opublikowała swoją debiutancką EP-kę. Materiał można nabyć w postaci dziesięciocalowego winyla. Minialbum otwiera wyborna kompozycja „Here and There”, gdzie wokal Yuko Parris, a szczególnie jego barwa, bardzo przypomina mi głos japońskiej artystki Sanae Yamasaki (aka Moskitoo). Ten utwór z jeden strony ma coś w sobie z klimatu nagrań duetu No-Man, a z drugiej – mógłby spokojnie znaleźć się w katalogu wytwórni 12k. W numerze „Hide and Seek” poznajemy nieco inne oblicze projektu Cloud Ensemble. Muzycy zawędrowali w okolice twórczości Portishead (delikatny trip-hopowy rytm) oraz tria Jansen/Barbieri/Karn (elektroniczne wstawki basowych pochodów) z czasów ich albumu „ISM”. Nastrój wycisza się wraz z kompozycją „Silent World”, której najbliżej do „Trenów” Jacaszka i muzyki filmowej Clinta Mansella.

EP-ka „Cloud Ensemble” jest swobodną wypowiedzią kilku artystów, którym udało się stworzyć zajmujący i również przejmujący materiał. Muzyka Cloud Ensemble jest emocjonalna, ale w żaden sposób nie kojarzy się z patetycznym klimatem. Warto zauważyć, iż EP-ka bardzo dobrze wypada pod względem spójnego brzmienia. Ciężko uwierzyć, że ten minialbum nie został nagrany podczas wspólnej sesji w studiu nagraniowym. Grupa Cloud Ensemble zaprezentowała świeże spojrzenie na ambient i elektronikę z udziałem żywych instrumentów. Twórcy z powodzeniem weszli w porozumienie i wypada tylko czekać na długogrający krążek.

22.03.2014 | Tapu Records

 

Strona Michela Banabily »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona facebook Grzegorza Bojanka »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.