Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.



Cloud Ensemble – Cloud Ensemble EP

Żyjemy w takich czasach, że nie trzeba siedzieć w jednym pokoju, aby wejść w muzyczny dialog. Czasem bywa tak, że na odległość powstają lepsze kompozycje od tych, które są wynikiem realnego spotkania.

Pomysł na utworzenie kolektywu Cloud Ensemble zrodził się w grudniu 2013 roku, kiedy to Grzegorz Bojanek zagrał wspólny koncert z Michelem Banabilą w krakowskiej Alchemii podczas festiwalu Re:source. Pod nazwą Cloud Ensemble ukrywa się siedmiu artystów pochodzących z różnych stron świata (USA, Holandia, Polska oraz Trynidad i Tobago). W składzie formacji pojawili się tacy twórcy jak All n4tural (wokal), Michel Banabila (ebow, gitara, field recording), Grzegorz Bojanek (sample, field recording), Oene van Geel (skrzypce, skrzypce Stroha), Radboud Mens (glass sounds, dopplo, treatments), Yuko Parris (śpiew, fortepian) i Rutger Zuydervelt (organy Philicorda) znany jako Machinefabriek.

Niespełna kilka dni temu grupa Cloud Ensemble na stronie Bandcamp opublikowała swoją debiutancką EP-kę. Materiał można nabyć w postaci dziesięciocalowego winyla. Minialbum otwiera wyborna kompozycja „Here and There”, gdzie wokal Yuko Parris, a szczególnie jego barwa, bardzo przypomina mi głos japońskiej artystki Sanae Yamasaki (aka Moskitoo). Ten utwór z jeden strony ma coś w sobie z klimatu nagrań duetu No-Man, a z drugiej – mógłby spokojnie znaleźć się w katalogu wytwórni 12k. W numerze „Hide and Seek” poznajemy nieco inne oblicze projektu Cloud Ensemble. Muzycy zawędrowali w okolice twórczości Portishead (delikatny trip-hopowy rytm) oraz tria Jansen/Barbieri/Karn (elektroniczne wstawki basowych pochodów) z czasów ich albumu „ISM”. Nastrój wycisza się wraz z kompozycją „Silent World”, której najbliżej do „Trenów” Jacaszka i muzyki filmowej Clinta Mansella.

EP-ka „Cloud Ensemble” jest swobodną wypowiedzią kilku artystów, którym udało się stworzyć zajmujący i również przejmujący materiał. Muzyka Cloud Ensemble jest emocjonalna, ale w żaden sposób nie kojarzy się z patetycznym klimatem. Warto zauważyć, iż EP-ka bardzo dobrze wypada pod względem spójnego brzmienia. Ciężko uwierzyć, że ten minialbum nie został nagrany podczas wspólnej sesji w studiu nagraniowym. Grupa Cloud Ensemble zaprezentowała świeże spojrzenie na ambient i elektronikę z udziałem żywych instrumentów. Twórcy z powodzeniem weszli w porozumienie i wypada tylko czekać na długogrający krążek.

22.03.2014 | Tapu Records

 

Strona Michela Banabily »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona facebook Grzegorza Bojanka »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.