Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.



Eksperymentalne oblicze RPA – część dwunasta

W tej odsłonie cyklu zawitamy do Johannesburga i wsłuchamy się w elektroniczne brzmienia tamtejszego artysty – Paula van der Walta aka The Watermark High. 

Odnajdywanie kolejnych ciekawych twórców z Republiki Południowej Afryki to dosyć mozolne zadanie, ale dostarczające ogromnej satysfakcji. W przypadku Johannesburga, czyli potocznie nazywanego „miejscem złota” czy „miastem świateł”, którego wielkość można spokojnie porównać do Los Angeles, nie tylko za sprawą najwyższego wieżowca w Afryce – 50 piętrowego Carlton Centre, a także dzięki ogromnej liczbie ludności, wśród której odnajdziemy znakomitych artystów. Na pewno jednym z nich jest johannesburski muzyk i producent – Paul van der Walt.

Van der Walt zadebiutował w 2012 roku EP-ką „In Flux”, gdzie zaprezentował swoje liczne fascynacje różnymi gatunkami elektroniki (garage, chillwave, IDM), bezszelestnie przechodząc do instrumentalnego hip-hopu, shoegaze’u, nagrań terenowych, samplowania, a kończąc na bardziej eksperymentalnej elektronice. Rok później artysta wydał kolejną EP-kę „Murmurs”, na której udało mu się utrzymać wypracowany wcześniej poziom.

The Watermark High - Bright Black

Dziś chciałbym jednak skupić swoją uwagę na najnowszym wydawnictwie Van der Walta, czyli EP-ce „Bright Black”. Materiał ukazał się w marcu tego roku, a jego masteringiem zajął się Jacob van der Westhuizen (założyciel studia Benjamin oraz jedna druga duetu Hollow In The Land, więcej o tym projekcie pisałem w dziewiątej części cyklu). Na „Bright Black” mamy sporo nawiązań do instrumentalnego hip-hopu („Muddle”) spod znaku amerykańskiej grupy Why? Z kolei w nagraniu „Weak End” artysta poszedł w nieco inne rejony i zaproponował gęstą elektronikę unoszącą się na fali syntezatorowych przestrzeni.

Początek utworu „(W)hole” to electroclashowe breaki, przechodzące w sugestywny kolaż elektronicznych pasm. Najwięcej afrykańskiego kolorytu przeniknęło do kompozycji „Welcome To The Resistance”, gdzie wątki etno zostały zgrabnie ubrane w chillwaveowo-luzacki rytm. Podobny klimat znajdziemy w „The Outsider”, z tym, że artysta zdecydował się na wykorzystanie większej ilości brzmień żywych instrumentów (dęciak, fortepian czy perkusja), które wybornie połączyły się z elektroniczno-syntezatorową feerią dźwięków. EP-ka „Bright Black” jest dostępna w opcji „Name Your Price” na stronie Bandcamp The Watermark High.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.