Wpisz i kliknij enter

Jak Laibach obalił komunizm

Pierwsza w Polsce książka o kolektywie artystycznym Neue Slowenische Kunst pokazuje na czym polega fenomen jego prowokacyjnej działalności.

W 1987 roku Związek Socjalistycznej Młodzieży Słoweńskiej ogłosił konkurs na plakat promujący coroczną Sztafetę Młodości, jednoczącą ówczesną Jugosławię we wspólnej celebracji komunistycznego Dnia Młodzieży. Zwycięzcą okazał się projekt Nowego Kolektywizmu, grupy artystów skupionej wokół działającego w Lublanie zespołu Laibach. Entuzjazmowi władz i mediów nie było końca, aż do momentu, kiedy jeden z czytelników oficjalnego dziennika „Politika” zauważył, że majestatyczny wizerunek na plakacie jest wręcz dosłownym odwzorowaniem obrazu… „Trzecia Rzesza” Richarda Kleina, jednego z ulubionych malarzy Hitlera. Skandal, jaki wtedy wybuchł, nie miał granic. „Dywersja!”, „Prowokacja!”, „Naziści” – grzmiały nagłówki gazet. Rok później Sztafeta Młodości zakończyła swój żywot – a niebawem za nią szlag trafił komunistyczną Jugosławię.

Zwycięzcami okazali się artyści Nowego Kolektywizmu, którzy dokonali przewrotnego zabiegu, aby uświadomić swym rodakom, iż nie ma różnicy między komunistycznym a nazistowskim totalitaryzmem. Idea ta została zainicjowana przez zespół Laibach w 1980 roku – i szybko wykroczyła poza muzykę na obszar sztuki wizualnej i teatralnej, którymi zajęły się odrębne kolektywy współpracujące z lublańskim zespołem – Irwin i Scipion Nasice. Na działalność tych grup artystycznych składała się dwa główne wątki – retroawangarda i nadidentyifakcja. Wpisywanie dawnych motywów muzycznych czy ikonograficznych w nowoczesny kontekst oraz ujawnianie ukrytych znaczeń totalitarnych ideologii było w latach 80. na terenie Jugosławii czymś naprawdę niebezpiecznym – nic dziwnego, że pierwszy lider grupy Laibach, Tomaz Hostnik, przypłacił konflikty z ówczesnymi władzami odebraniem sobie życia.

Z drugiej strony działalność Laibacha i jego artystycznych satelitów okazała się tak nośnym zjawiskiem, że szybko została zauważona na Zachodzie – dzięki czemu lublański kolektyw zrobił autentyczną karierę, trwającą z powodzeniem do dzisiaj. Analizą tego fenomenu zajęła się jako pierwsza w Polsce Joanna Szczepanik w książce „Geografia Artystyczna Neue Slowenische Kunst”. To praca naukowa – siłą rzeczy jest więc napisana suchym językiem, mocno zanurzonym w skomplikowanej metodologii. Uważny miłośnik Laibacha wyłowi jednak z książki sporo interesujących faktów, opinii i analiz. Szczepanik skupia się przede wszystkim na plastycznej, teatralnej i ideologicznej działalności artystów z kręgu kolektywu Neue Slowenische Kunst, założonego przez członków słoweńskiej formacji. I okazuje się, że jest ona równie fascynująca, jak niejednoznaczna twórczość Laibacha.

Co ciekawe – lublańscy twórcy potrafili dostosować swą prowokacyjną działalność do nowych czasów. Oto, kiedy kolektyw zaczął prowadzić w Internecie akcję sprzedaży paszportów do wymyślonego przez siebie fikcyjnego „państwa w czasie” – NSK  – w 2007 roku zgłosiło się doń ponad tysiąc osób z Nigerii, które uwierzyły, że zakup dokumentu pozwoli im wyemigrować do Europy i zacząć nowe życie. To zmusiło słoweńskich artystów do „zmaterializowania” swej ambasady w Londynie – i spróbowania wyjaśnienia potencjalnym obywatelom NSK z Afryki, na czym polega ich niekonwencjonalna idea. Mimo to, Nigeryjczycy nie potrafili uwierzyć, że jakieś państwo może istnieć tylko w sferze artystycznego projektu.

Joanna Szczepanik, „Geografia Artystyczna Neue Slowenische Kunst”, Wydawnictwo Naukowe Katedra, Gdańsk, 2014







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy