Zebry a Mit – Laumės
Jarek Szczęsny:

Starolitewskie boginie.

Phase Fatale – Redeemer
Paweł Gzyl:

Gotyckie techno w swej najmroczniejszej wersji.

Lapalux – The End Of Industry EP
Ania Pietrzak:

Nowe wydawnictwo brytyjskiego producenta dowodzi, że konkurencją dla niego jest tylko i wyłącznie on sam.

St. Vincent – MASSEDUCTION
Jarek Szczęsny:

Konkurs na „Okładkę płyty roku 2017” uznaję za rozstrzygnięty. Fanfary!

Fret – Over Depth
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy walec.

Immortal Onion – Ocelot of Salvation
Jarek Szczęsny:

Wielowarstwowa cebula.

Lee Gamble – Mnestic Pressure
Paweł Gzyl:

Od nowoczesnej bass music do klasycznego IDM-u.

Special Request – Belief System
Paweł Gzyl:

Wyznanie wiary w połamane rytmy.

Speech Debelle – Tantil before I breathe
Jarek Szczęsny:

Miłość, gniew, problemy rasowe, tożsamościowe oraz rozedrgany obraz rzeczywistości.

Johannes Heil – Gospel
Paweł Gzyl:

Jedenasty album w dorobku niemieckiego weterana.

Ziúr – U Feel Anything?
Kasia Jaroch:

Producentka z Berlina nie oczekuje twojej sympatii.

Nosaj Thing – Parallels
Bartek Woynicz:

Drift -> Home -> Fated -> Parallels…

Kaitlyn Aurelia Smith – The Kid
Jarek Szczęsny:

Dziecięca perspektywa.

Juju & Jordash – Sis-Boom-Bah
Paweł Gzyl:

Powiew ciepłego wiatru znad pustyni.

Nowe albumy w +3dB

Nadrabiamy zaległości płytowe z norweskiej oficyny +3dB.

Morten J. Olsen

Morten J. Olsen – „Bass Drum!” (marzec 2014 | +3dB)

Mogłoby się wydawać, że niewiele da się wycisnąć z 32-calowego obrotowego bębna basowego gran cassa i towarzyszących mu instrumentów perkusyjnych. Moje wątpliwości szybko rozwiał solowy debiut Norwega Mortena J. Olsena – „Bass Drum”.

Na płycie „Bass Drum” znalazło się osiem kompozycji z gatunku swobodnej improwizacji. Preparowane brzmienia bębna gran cassa stały się punktem wyjścia do dalszych eksploracji dźwiękowych. Niekiedy ostre i metaliczne odgłosy o industrialnej proweniencji zostały lekko podbite przesterem, które następnie przechodzą w ambientową tkankę. Artysta zaprezentował również bardzo dojrzałe spojrzenie na sonorystyczne walory swoich instrumentów (mam skojarzenia z polskim duetem HATI). Pewne fragmenty nawet ocierają się o drone music z okolic twórczości Duane’a Pitre’ego. Krążek „Bass Drum” jest znakomitym dowodem na to, jak mogą brzmieć instrumenty perkusyjne, gdy są pozbawione tradycyjnego kontekstu.

Hild Sofie Taford

Hild Sofie Tafjord – „Breathing” (kwiecień 2014 | +3dB)

„Breathing” to już drugi solowy album norweskiej waltornistki Hildy Sofie Tafjord. Na co dzień współpracuje z takimi zespołami jak Spunk, Lemur, Agrare, Zeitkratzer Ensemble, Trinacria czy Phantom Orchard Orchestra. Na swojej nowej płycie artystka poszukuje wzajemnych relacji na linii: człowiek – instrument – miejsce. Album został zarejestrowany w dużej sali Kunsthall w Bergen. Niezwykłość tego materiału skrywa się w elektroakustycznych performacjach z pogranicza live electronics i muzyki improwizowanej. To, co zaprezentowała Tafjord na „Breathing” można zestawić z twórczością Roba Mazurka, Petera Evansa czy Ikue Mori.

 

Strona wytwórni +3dB »
 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze