Variant – Sequential Sleep
Paweł Gzyl:

Mistyka dźwiękowej syntezy.

Niko Marks – Day Of Knowing
Paweł Gzyl:

Konserwatyzm w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Hurtmold & Paulo Santos – Curado
Łukasz Komła:

Awangarda na tropikalnych nogach.

The Necks – Unfold
Łukasz Komła:

Nieprzewidywalni czarodzieje.

Carsten Jost – Perishable Tactics
Paweł Gzyl:

Siedemnaście lat minęło jak jeden dzień.

Tin Man – Dripping Acid
Paweł Gzyl:

Acidowy mamut.

Differ-Ent – Good To Be Differ-Ent
Paweł Gzyl:

Warto czasem być in-nym.

A601-2 – Shibuya Hypnagogia
Paweł Gzyl:

Dźwiękowa rzeźba.

Various Artists – Dreamy Harbour
Paweł Gzyl:

Nowoczesna psychodelia.

Michael Chapman – 50
Łukasz Komła:

Ponad pięćdziesięcioletnia kariera brytyjskiego songwritera i gitarzysty, nie przeszkadza mu w przygotowaniu świetnych utworów.

Emptyset – Borders
Paweł Gzyl:

We will rock you!

Brian Eno – Reflection
Maciej Kaczmarski:

Najwyższej próby ambient od klasyka gatunku.

Dettmann Klock – Phantom Studies
Paweł Gzyl:

Spotkanie dwóch mocarzy techno.

Baba Zula – XX
Łukasz Komła:

W ubiegłym roku zespół świętował swoje 20. urodziny, teraz Glitterbeat wydał ich składankę m.in. z niepublikowanym dotąd materiałem.  

Nowe albumy w +3dB

Nadrabiamy zaległości płytowe z norweskiej oficyny +3dB.

Morten J. Olsen

Morten J. Olsen – „Bass Drum!” (marzec 2014 | +3dB)

Mogłoby się wydawać, że niewiele da się wycisnąć z 32-calowego obrotowego bębna basowego gran cassa i towarzyszących mu instrumentów perkusyjnych. Moje wątpliwości szybko rozwiał solowy debiut Norwega Mortena J. Olsena – „Bass Drum”.

Na płycie „Bass Drum” znalazło się osiem kompozycji z gatunku swobodnej improwizacji. Preparowane brzmienia bębna gran cassa stały się punktem wyjścia do dalszych eksploracji dźwiękowych. Niekiedy ostre i metaliczne odgłosy o industrialnej proweniencji zostały lekko podbite przesterem, które następnie przechodzą w ambientową tkankę. Artysta zaprezentował również bardzo dojrzałe spojrzenie na sonorystyczne walory swoich instrumentów (mam skojarzenia z polskim duetem HATI). Pewne fragmenty nawet ocierają się o drone music z okolic twórczości Duane’a Pitre’ego. Krążek „Bass Drum” jest znakomitym dowodem na to, jak mogą brzmieć instrumenty perkusyjne, gdy są pozbawione tradycyjnego kontekstu.

Hild Sofie Taford

Hild Sofie Tafjord – „Breathing” (kwiecień 2014 | +3dB)

„Breathing” to już drugi solowy album norweskiej waltornistki Hildy Sofie Tafjord. Na co dzień współpracuje z takimi zespołami jak Spunk, Lemur, Agrare, Zeitkratzer Ensemble, Trinacria czy Phantom Orchard Orchestra. Na swojej nowej płycie artystka poszukuje wzajemnych relacji na linii: człowiek – instrument – miejsce. Album został zarejestrowany w dużej sali Kunsthall w Bergen. Niezwykłość tego materiału skrywa się w elektroakustycznych performacjach z pogranicza live electronics i muzyki improwizowanej. To, co zaprezentowała Tafjord na „Breathing” można zestawić z twórczością Roba Mazurka, Petera Evansa czy Ikue Mori.

 

Strona wytwórni +3dB »

Polecamy:

Codzienne rekomendacje na Facebooku:

Komentarze