Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.



Matthew Philip Hopkins – Nocturnes

Złożone masy dźwiękowe to tylko jedna z cech twórczości Matthew Philipa Hopkinsa.  

Longplay „Nocturnes” nie jest najświeższą nowością, gdyż od premiery płyty australijskiego kompozytora Matthew Philipa Hopkinsa minęło trochę czasu. Album ukazał się w połowie stycznia tego roku. Przyznam, że dopiero teraz to wydawnictwo trafiło w moje ręce.

Solowe dokonania Hopkinsa poznałem już kilka lat temu. Jego osobę należy też wiązać z takimi nazwami jak Vincent Over the Sink, The Bowles, Naked on the Vague i Half High. Do tej pory Australijczyk publikował swoje nagrania raczej na kasetach i CD-R-ach w mikroskopijnym nakładzie. Dlatego też „Nocturnes” to pierwszy winyl w jego karierze. Materiał powstał w domowym zaciszu Hopkinsa w Sydney podczas nocnych sesji. W trakcie tworzenia artysta wykorzystał brzmienie syntezatorów, szumy z kaset, gitarowe efekty, field recording, mikrofony kontaktowe i odgłosy przypadkowych przedmiotów.

Krążek „Nocturnes” został podzielony na trzy utwory. Kompozycja „Nocturne 1” to powoli pęczniejący dron, gdzie pulsujący bas i ambientowa magma ułożyły się w kawał znakomitej elektroniki. Od razu przyszła mi na myśl muzyka Williama Basinskiego (skądinąd też ma na koncie album pt. „Nocturnes”), Fennesza, duetu Rushford & Talia, Labradford czy Def Center.

W czterominutowym fragmencie „Nocturne 2” twórca zdecydował się położyć większy nacisk na poszukiwania w obszarze nagrań terenowych, trzasków, szmerów, stuknięć i szelestu, choć dronowa tkanka jest nieodzownym elementem twórczości Hopkinsa. Drugą stronę czarnej płyty wypełniło długie nagranie „Nocturne 3” przesycone odrealnioną aurą, przypominające swoim klimatem mroczną i opustoszałą halę. Hopkins bardzo dba o detale, więc można trafić na różne dźwięki niekiedy kojarzące się z odgłosami wszechświata (pasuje mi tu polski X-NAVI:ET), a innym razem da się usłyszeć w oddali pracujący sejsmograf.

Przypomniałem sobie o pewnym zdaniu, jakie kiedyś wypowiedziała Pauline Oliveros, a mianowicie, że: muzyka powinna być dla wszystkich i wszędzie. Potraktuję wypowiedź Oliveros z lekkim przymrużeniem oka i pozwolę sobie na drobną przewrotność, gdyż z twórczością Matthew Philipa Hopkinsa jest chyba nieco inaczej. I to z bardzo prostego powodu, nie jest to muzyka dla wszystkich i z pewnością nie będzie soundtrackiem do niedzielnych pogaduszek przy obiedzie. Druga strona medalu jest taka: „Nocturnes” to drony jakie rzadko można spotkać w przepastnej gęstwinie tego typu produkcji, a z drugiej strony materiał doskonale sprawdza się w każdej przestrzeni – bez względu na porę dnia i nocy.

 styczeń 2014 | Vittelli Recordings

 

Strona wytwórni Vittelli Recordings »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.