Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.



B L A C K I E – Imagine Yourself in a Free and Natural World

…all caps, with spaces.

B L A C K I E to na co dzień mieszkający w Houston w stanie Teksas Michael LaCour. Na przestrzeni ostatnich kilku lat odpowiedzialny był za szereg ciekawych nagrań plasujących się gdzieś na obrzeżach noisu, rapu i poezji mówionej. Dużą famą obrosły już szalone, bardzo energetyczne występy na żywo Amerykanina.

Czterdziestominutowy album otwiera bardzo leniwie, spreparowanym, karykaturalnym folkiem. Kolejne kilkanaście minut pierwszego na płycie utworu to jeszcze niespieszny spacer między noisem, punkiem, zimną falą i rapem. Podobnie wokalnie, Michael próbuje ekspresji na wszelkie możliwe sposoby: performance’ową deklamacją, krzykiem, zachrypłym flow. Po kwadransie takiej jazdy okazuje się, że odpowiednio zaprzęgnięta do pracy niemożność dłuższej koncentracji (Short Attention Span) przynosi wyjątkowo wyzwalające i inspirujące efekty. Już w połowie pierwszego na płycie utworu Blackiemu udało się pogonić moją wyobraźnię w rejony, o których w tytule płyty. „Wings Blocking Out the Sun” to świat wolny, dziki, pierwotny.

Zdecydowanie spójniejszy „Forest of Ex-Lovers” to w gruncie rzeczy ekspresja zbudowana wokół jednego ładnego, melodyjnego tematu. Brutalistyczny w swej prostocie free jazz z kilkoma, a jakże, kopami w szczękę. Wspaniały, medytacyjny kwadrans o zupełnie innej wadze, o zupełnie innym spojrzeniu na wolność. Psychodelicznym, hipnotycznym, narkotycznym odlocie.

Odejście od rapu i wycieczka w stronę jazzu to jednak pomysł tyle odważny, co karkołomny. Płyta rzeczywiście działa na wyobraźnię, ale luźniejszym partiom saksofonu, czy perkusji daleko do polotu wcześniejszych nagrań, czy reszty krążka. Drobne niedociągnięcia warsztatowe to jednak szczegół, szukanie dziury w całym, bo najnowsza płyta B L a C K I E’ go to przygoda, jakich mało.

Sierpień 2014 | wydawnictwo własne

Profil na Facebooku »
 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.