Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.



Universal Quantifier

Idealna okazja do poznania świetnej wytwórni zza oceanu.

Działająca ponad piętnaście lat w Los Angeles firma Phthalo a prowadzona przez malarza i producenta Dimitriego Fergadisa penetrowała szerokie obszary elektronicznej awangardy. W 2010 roku wystartował jej pododdział mający zajmować się bardziej tanecznymi odmianami gatunku. Kuratelę nad Halocyan sprawuje sam Fergadis – którego niegdyś mogliśmy poznać jako twórcę muzyki pod pseudonimem Phthalocyanine.

W ciągu czterech lat istnienia, jej wytwórnia opublikowała kilkanaście winylowych dwunastocalówek, których autorami byli coraz bardziej znani producenci – poczynając od Vladislava Delaya pod pseudonimem Sistol. Teraz dostajemy podwójny album kompaktowy, będący podsumowaniem dotychczasowych osiągnięć Halocyan – „Universal Quantifier”.

Pierwszy krążek zaczyna się od wyjątkowo nowoczesnych brzmień. „Bash” brytyjskiego producenta działającego pod szyldem xxxy to energetyczny UK garage z fantazyjną wokalizą. Amerykańską wersję dubstepu wypełnionego 8-bitowymi efektami dostajemy we „Friendship” Chrissy Murderbota. Pochodzący z Anglii Hackman serwuje w „Semibreves” przestrzenny breakbeat, zaaranżowany na klasyczne smyczki i piano.

Sumsun jako pierwszy wprowadza na płytę klasyczną rytmikę rodem z muzyki house – podszywając ją jednak kosmicznymi efektami w „Avey Oliver”. Znany z siarczystego jungle’u Paul Woolford tym razem popisuje się w „5meO” wysmakowanym techno o detroitowym sznycie. W podobnej tonacji utrzymany jest utwór „Red Boxing” The Thin Mana, którego znamy choćby ze znakomitego albumu dla ePM.

Brytyjski twórca znany jako Arkist zabiera nas ponownie na terytorium UK garage’u – pomysłowo splatając funkowe klawisze i jazzowe basy („23 Summers”). ASC odpuszcza tym razem swą hipnotyczną wizję drum’n’bassu – i proponuje zwalisty dub zanurzony w ambientowych odmętach („Sonic Assault”). Dla kontrastu Raudive uderza mocna energią niemieckiego techno („Last”), a Dosem – rozpala latynoską wersją house’u w remiksie DJ Pierre’a („Atica”).

Całość kończy wyjątkowe nagranie. To trwająca ponad siedemnaście minut epicka dekonstrukcja „New Piano” wspomnianego Sumsuna, dokonana przez Szwedów z duetu Minilogue. I trzeba przyznać, że to doprawdy porywający utwór – łączący minimalową motorykę z dubowymi efektami, acidowe loopy z soundtrackowe przestrzenią, kościelne śpiewy z niepokojącą narracją. Po prostu – mistrzowska robota!

Siłą drugiego krążka są interesujące remiksy. French Fries zamienia „Bash” xxxy w siarczysty breakbeat upstrzony dubowymi akordami. Z kolei Legowelt wpisuje „Friendship” Chrissy Murderbrota w formułę szorstkiego house’u o chicagowskim rodowodzie. Równie dobrze radzi sobie Extrawelt z „Pursuit” Paula Woolforda, stawiając na połączenie acidowych eksplozji z ambientowy tłem w formule europejskiego techno.

Sporo tutaj też basowych brzmień rodem z Anglii. Zaczyna Stabber ze zremiksowanym przez Randomera utworem „Huh!” – przywołując wspomnienie morderczego UK hard core’a sprzed ćwierć wieku. Kangding Ray wprowadza „Sonic Assault” ASC na teren zwalistego dubstepu, koncentrując się na tektonicznych bitach i zawodzących basach. Podobnie brzmi „Last” Raudive – bo Al Tourettes i Applebim podrasowują go na brytyjską modłę. Tylko Hyetal pozwala zachować IDM-owy urok nagraniu Dntela – „Peepsie”.

Początek i finał zestawu rozpisany jest jednak na twarde techno. Niemiecki producent Artifact uderza w „Cry” silną energią rodem z wczesnych nagrań Underground Reistance. Echa acidowego grania uwielbianego na początku lat 90. we Frankfurcie przywołuje „Absent Center” Jasona Portaza. Nową wersję „Atiki” Dosema proponuje natomiast sam Joey Beltram – oscylując między industrialnymi efektami o prostacko łupanym bitem.

„Universal Quantifier” to świetny zestaw, stwarzający idealną okazję do poznania tej mało popularnej w Europie wytwórni. Produkcje artystów z Halocyan trzymają wysoki poziom – bez względu na obszarze jakiego gatunku są umieszczone. Pełnię obrazu uzupełniają pomysłowe remiksy, w których czuć powiew kreatywnego szaleństwa. Miejmy nadzieję, że firma z Los Angeles będzie w przyszłości nadal dostarczać tego rodzaju świetnych produkcji.

Halocyan 2014

www.halocyan.com

www.facebook.com/Halocyan

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Krystian Zakrzewski

    Dobrze przeczytać, że Arkist ciągle wydaje 🙂