Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.

Solange – When I Get Home
Jarek Szczęsny:

Brakująca kropka.

Zaumne – Błysk
Jarek Szczęsny:

Zapętl to w nieskończoność.



Mary Komasa

22 października do sieci trafiło singlowe nagranie pt. „City Of My Dreams” Mary Komasy. Sprawdźcie je koniecznie, bo szykuje nam się znakomita premiera płytowa.

Mary Komasa to wokalistka, kompozytorka, instrumentalistka i autorka tekstów mieszkająca obecnie w Berlinie. Mary wyrosła w artystycznej rodzinie w Warszawie. Swoją edukację muzyczną rozpoczęła w wieku sześciu lat. Uczyła się gry najpierw na fortepianie, a potem na organach i klawesynie. Równolegle studiowała śpiew operowy. – „Z natury byłam nieśmiała oraz strachliwa i dlatego właśnie wybrałam organy – instrument, dający poczucie siły i odwagi. Granie na nim było dla mnie jak prowadzenie statku kosmicznego – wymagało zaangażowania całego ciała i umysłu” – wyjaśnia Mary. Jednak postanowiła, że wyruszy do Paryża. Znalazła się z dnia na dzień w samym środku życia towarzysko-artystycznego, w którym krzyżują się ze sobą różne kultury i środowiska. Paryż dał jej poczucie wolności twórczej.

Następnym przystankiem Mary był Berlin, gdzie zarejestrowała swój debiutancki album, który zostanie wydany na początku 2015 roku. Producentem płyty jest Guy Sternberg – pracował wcześniej między innymi przy projektach Feist, Yoko Ono i Depeche Mode. Guy pomógł Mary stworzyć jej charakterystyczne brzmienie. Użył do tego całego arsenału oryginalnych instrumentów i mikrofonów z lat 60. i 70. To Sternberg wybrał dla Mary taki sam mikrofon, do jakiego śpiewała Billie Holliday. W twórczości Komasy słychać echa muzyki gospel, bluegrass, klasycznego rocka czy new wave.

Pierwszy singiel z płyty to „City of My Dreams”. Piosenka ta opisuje konflikt pomiędzy rzeczywistością a utopijnym światem wspomnień, w który przed nią uciekamy. Jedną z artystycznych obsesji Mary jest temat manipulacji pamięcią; jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, aby uciec od trudnej konfrontacji. Mary szukała miejsca, które miałoby w sobie to połączenie melancholii i utopii. Postanowiła zwrócić się do swoich przyjaciół z nowojorskiej sceny alternatywnej. Nowy Jork – miasto niespełnionych marzeń – okazało się idealnym tłem i jednym z bohaterów tego wideo.

Teledysk został nakręcony wiosną 2014 roku. Zdjęcia robiono w zabytkowym domu pastora na Brooklynie, oraz w słynnym Chorus Karaoke Club na Manhattanie. Reżyserem wideo jest artysta multimedialny Zbyszek Bzymek. Za zdjęcia odpowiada Radosław Ładczuk. Udział wzięli tancerze i aktorzy z grupy teatralnej Wooster Theatre Group. Choreografię stworzył Stanley Love, twórca the Stanley Love Performance Group.

 

Oficjalna strona artystki »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. Komasa to nazywał się śp. proboszcz w mojej parafii. 🙂