Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.



Biblo – Absence

Fascynującą muzykę można tworzyć zarówno w Berlinie, jak i w Stambule.

Pod pseudonimem Biblo ukrywa się pochodząca z Turcji producentka Pınar Üzeltüzenci. Zadebiutowała cztery lata temu, publikując do tej pory głównie nakładem małych wytwórni ze swego kraju. Jako absolwentka wydziału literatury i sztuki dźwięku wyjechała do Berlina, gdzie zastały ją niepokoje społeczne i polityczne w ojczyźnie. Kiedy sytuacja stała się napięta, postanowiła wrócić do Stambułu. W tym czasie powstał materiał na jej nowy album.

„Abscence” zgodnie ze swym tytułem opowiada o braku – jak twierdzi sama autorka o braku namiętności, znaczenia, sprawiedliwości, korzeni. To słychać w muzyce, która trafiła na krążek. Jest ona bowiem wyciszona, stłumiona, balansując na granicy glitchowych eksperymentów i ambientowej statyczności. Można w niej z jednej strony znaleźć echa dokonań Andy’ego Stotta i producentów z Raster Noton, ale z drugiej – została ona mocno napiętnowana kobiecością, przez co robi niezwykłe wrażenie.

Część kompozycji pozbawiona jest niemal w ogóle rytmiki. Czasem słychać jedynie delikatny puls, dochodzący z daleka niczym odlegle bicie serca. Tak dzieje się chociażby w „Ex Cathedra”, gdzie stłumione bity łączą się z niepokojącą elektroniką i nawiedzoną wokalizą, tworząc psychodeliczną całość. Z kolei w „What i „Lateral” wszystkie dźwięki są zanurzone w gęstym szumie, zza którego dochodzą do nas trzepoczące loopy i nerwowe sample.

Kiedy indziej turecka producenta stawia na zredukowane podkłady. „Watching” i „Risk” podszywają cyfrowe breaki rodem z awangardowego electro – a za kontrapunkt służą tu przetworzone wokalizy, ocierające się o intymny szept. „Forest In An Ocean” to jakby wycofany house – bo miarowe uderzenia rytmu oplatają tu zdeformowane partie smyczków. Chwilę uspokojenia przynosi „Doom Machine” – tym razem Biblo stawia bowiem na kojący śpiew uzupełniony ambientowy tłem. W „Our Sin” odżywają z kolei echa hauntologicznej elektroniki – bo wszystko brzmi tutaj jakby dochodziło z umieszczonego w piwnicy starego gramofonu.

Finał płyty robi jeszcze większe wrażenie. Tym razem turecka producentka mierzy się z brytyjską bass music. Najpierw dostajemy fascynującą wariację na temat trip-hopu – w wypełnionym radiowymi komunikatami i hipnotycznym wokalem „Hell Sent”. „Wall Of Fear” i „Hyperstatis” to z kolei niekonwencjonalnie potraktowany dubstep. Minmalistyczne bity wnoszą tu zdeformowane sample wokalne i schizofrenicznie brzmiące klawisze, tworząc wspólnie wyjątkowo smoliste brzmienie.

„Nasze życie ma znaczenie, gdziekolwiek mieszkamy” – mówi Pınar Üzeltüzenci. I ma rację. Choć do tej pory nie mieliśmy okazji poznać ciekawej elektroniki tworzonej w Turcji – jej nowy album pokazuje, że dzięki nieograniczonej wyobraźni i technicznym umiejętnościom, można stworzyć fascynującą muzykę zarówno w Berlinie, jak i w Stambule. Ba – wręcz wydaje się, że tak głęboko nasycone niepokojem dźwięki, oddające powolny rozpad naszej cywilizacji, nie mogłyby nabrać swej intensywności nigdzie indziej, jak właśnie we współczesnej Turcji.

c.sides 2014

www.csides.net

www.facebook.com/biblohere

www.biblo.bandcamp.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. jędrek

    ciekawe nie powiem ostatnio inne rejony ale zanurkować warto . plum

  2. wound

    Biblo jest swietna. Jakis czas temu wydalismy jeden z jej albumow wiec jezeli ktos ma ochote na wiecej po „Absence” to zapraszam na bandcampa:
    https://terraneanrecordings.bandcamp.com/album/slave-to-love

    Płyta jest dostępna w systemie Pay-What-You-Want.

    Dzięki za recenzje Pawle!