Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

Christian Wallumrød – Pianokammer

Norweski pianista pokazał, że brzmienie fortepianu niejedno ma oblicze…

Christian Wallumrød jest uważany za jednego z najwybitniejszych pianistów i kompozytorów młodego pokolenia w Norwegii. Od wielu lat wydaje swoje nagrania pod szyldem Christian Wallumrød Ensemble – wszystkie albumy tego projektu ukazały się nakładem oficyny ECM. Dopiero w tym roku Wallumrød opublikował swój pierwszy solowy krążek pt. „Pianokammer” (Hubro). Materiał powstał w różnych studiach i na różnych fortepianach. W sześciu kompozycjach, jakie wypełniły płytę „Pianokammer”, słyszymy, że muzyk eksperymentuje nie tylko z samym brzmieniem instrumentu, a także wykorzystuje wiele technik (rezonans, edycja, overdubbing), aby wydobyć z fortepianu różne barwy.

W utworach „Fahrkunst”, „Second Fahrkunst”, „School of Ecofisk” dominują minimalizm, mroczne i chłodne drony, free jazz czy też dark ambientowe plamy na wskroś przypominające swoją formą muzykę z niejednego Studia Eksperymentalnego. Całkowita zmiana nastroju następuje w „Hoksang”, „Boyd 1970” i „Lassome”, gdzie mamy ciepłe melodie oraz harmonie z okolic bluesowej i jazzowej pianistyki. W tym ostatnim fragmencie czuć nawet frazowanie Keitha Jarretta.

Na albumie „Pianokammer” Norweg miesza ze sobą naprawdę różne emocje i stylistyki, a co najważniejsze, że nie pogubił się w trakcie tworzenia, czyli nie poszedł w stronę jazzowej cepeliady czy wygładzonych brzmień. Dźwiękowe akrobacje w wykonaniu Christiana Wallumrøda przypominają mocne, pewne i sztywne chodzenie slacklinera po taśmie, któremu zdarza się też pobujać na tej linie.

09.02.2015 | Hubro

 

Oficjalna strona artysty »Strona Hubro »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Super!(fortepian uwielbiam!) pozdrawiam!