Gil Scott-Heron – We’re New Again – a Reimagining by Makaya McCraven
Łukasz Komła:

Rewolucji nie będzie.  

Nicolas Jaar – Cenizas
Jarek Szczęsny:

Bez planów na przyszłość.

BOA – Outer Gateways
Paweł Gzyl:

Dubstep ciągle żywy.

Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.



Hafdís Bjarnadóttir – Sounds of Iceland

Wsłuchajcie się w islandzkie cztery pory roku.

Hafdís Bjarnadóttir pochodzi z Reykjaviku, jest wykształconą muzycznie artystką, gdyż ukończyła studia na Wydziale Jazzu (gitara), ma licencjat ze współczesnej kompozycji, a w 2009 roku zdobyła tytuł magistra na Duńskiej Królewskiej Akademii Muzycznej w Kopenhadze. Zainteresowania Bjarnadóttir są bardzo szerokie i nie zamyka się na nowe estetyki, raczej swobodnie porusza się między różnymi gatunkami. Jej drugi solowy album „JÆJA” (posłuchaj) był nominowany do Iceland Music Awards, z kolei na płycie „Sounds of Iceland” pokazała, że jest kreatywną twórczynią nagrań terenowych.

Islandia

Zaczynamy podróż wczesną wiosną od południowej części wyspy („South”), gdzie mamy okazję usłyszeć jak brzmią gorące źródła Haukadalur i w dolinie Reykjadalur oraz gejzer Strokkur, następnie udajemy się w południowo-zachodnie rejony („South West”). Tam artystka odwiedziła jaskinię Urriðakotshellir, Rezerwat Przyrody Heiðmörk oraz dostrzegła walory dźwiękowe strumienia w pobliżu jeziora Elliðavatn. Na zachodzie („West”) wzmożony szum wodospadu Hraunfossar na rzece Hvítá z czasem milknie i przechodzi w delikatny śpiew ptaków, który przybiera na sile w następnym fragmencie („Westfjords”). Islandzkie fiordy to bez wątpienia prawdziwy raj dla ornitologów.

Iceland 1

Letnią porą Bjarnadóttir zabiera nas bliżej ciepłych źródeł i wodospadów, lecz tym razem na północy kraju („North”). Przez krótką chwilę wsłuchujemy się w dźwięki przyrody tuż obok hostelu Laugarfell („Highland Plateau”) położonego we wschodniej części Islandii. W niektóre miejsca (np. gejzer Strokkur) powracamy, ale już bardziej jesienno-zimową porą, z drugiej strony wędrujemy też w nieznane zakątki wyspy, takie jak okolice lodowca ólheimajökull.

Materiał z „Sounds of Iceland” daje dobre wyobrażenie o sile i różnorodności przyrody, jaką skrywa w sobie ta niewielka wyspa, a także zrywa pokaźną warstwę lukru na jej temat, która mam wrażenia w ostatnich dekadach niefortunnie urosła do pokaźnych rozmiarów, dając błędny obraz tego niezwykłego miejsca na ziemi.

15.04.2015 | Gruenrekorder

 

Strona Hafdís Bjarnadóttir »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze