BNNT – Middle West
Jarek Szczęsny:

Gorzka pigułka.

Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?



David Rothenberg & Korhan Erel – Berlin Bülbül

Jak to jest grać razem ze słowikami?

Wiosenne miesiące (kwiecień-maj) to doskonały moment na rozpoczęcie obserwacji słowików przylatujących z Afryki. Możemy je spotkać w prawie całej Europie i nie tylko. Co ważne, śpiew tego ptaka jest niezwykle donośny, urozmaicony oraz posiada dużą skalę tonów. Dwóch wyśmienitych twórców postanowiło wejść z nimi w muzyczny dialog. Korhan Erel to turecki artysta dźwiękowy, improwizator i konstruktor, który obecnie mieszka w Berlinie. W swoich pracach korzysta zarówno z elektroniki cyfrowej, jak i analogowej. Jest członkiem-założycielem Islak Köpek – grupy tworzącej w duchu wolnej improwizacji. Uważa się, że ten zespół w znacznym stopniu przyczynił się do rozwoju sceny improwizowanej w Turcji. Korhan kreuje systemy/instrumenty komputerowe nazywane przez siebie Omnibus. W trakcie komponowania używa konkretnych dźwięków (sampli, nagrań terenowych), a następnie je przekształca i przetwarza w czasie rzeczywistym.

Z kolei David Rothenberg to amerykański klarnecista, kompozytor, profesor filozofii, absolwent Harvardu, a także wykładowca na New Jersey Institute of Technology. Na koncie mam sporo płyt solowych, w tym album „Na Cliffs of the Heart” uznany przez magazyn „Jazziz” za jedną z dziesięciu najlepszych płyt roku 1995. Jest autorem wielu interesujących książek [np. „Why Birds Sing” (2005), „Thousand Mile Song” (2008)] i filmów dokumentalnych, w których opisuje i bada muzykę przez pryzmat świata zwierząt. W ubiegłym roku ukazało się znakomite wydawnictwo „Cicada Dream Band” (recenzja, Gruenrekorder) tria Pauline Oliveros/David Rothenberg/Timothy Hill, gdzie mieliśmy improwizowane nagrania w otoczeniu odgłosów cykad, świerszczy, humbaków, żab czy ptaków.

Za sprawą tegorocznego krążka „Berlin Bülbül” przenosimy się do świata naznaczonego rozkosznym śpiewem słowików. Rothenberg (klarnet basowy, elektronika) i Korhan (sampler, iPad, Omnibus) eksplorują miejskie parki Berlina w poszukiwaniu odgłosów tych ptaków, po czym nawiązują z nimi interaktywne porozumienie (szczególnie wyróżniają się świetne partie klarnetu). Berliński biolog Silke Kipper od lat zgłębia dźwiękowy aspekt śpiewu słowika i towarzyszące temu różne zawiłości, polegające m.in. na odmiennych tonacjach, jakie wydają z siebie samiec lub samica w różnych okresach swego życia. Autorzy „Berlin Bülbül” oczywiście skorzystali z wiedzy niemieckiego naukowca, aby jeszcze głębiej dotknąć tematu.

Soundartowe zabiegi duetu zostały zaprezentowane w bardzo kreatywny sposób. Niekiedy czysty śpiew ptaków staje się równoprawnym partnerem do wspólnej improwizacji, a innym razem zostaje poddany dodatkowej obróbce, dzięki czemu uzyskane „deformacje” nabrały jeszcze szerszego kontekstu i wymiaru. Elektroniczna tkanka wytworzona przez Korhana na pewno nie przeszkadza i nie stara się dominować, lecz doskonale uzupełnia całość.

Na „Berlin Bülbül” noise’owo-glitchowy kalejdoskop uzyskany przez Korhana w fascynujący sposób zazębia się z improwizującym klarnetem Rothenberga i wyrazistym śpiewem słowika. Teraz pozostaje tylko wyjść do parku (polecam świt albo późny wieczór) i nawiązać własną nić porozumienia z tymi ptakami, ale mając w słuchawkach nagrania z „Berlin Bülbül”.

15.05.2015 | Gruenrekorder/Terra Nova Music 

 

Strona Facebook Korhana Erela »Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »Strona Terra Nova Music »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze