Tsvey – TSVEY
Jarek Szczęsny:

Niepotrzebna popisówka.

Roger Waters – Is This the Life We Really Want?
Jarek Szczęsny:

Czy już tylko starcom zależy na naszym świecie?

Porter Ricks – Anguilla Electrica
Paweł Gzyl:

Osiemnaście lat przerwy. I co?

Goldie – The Journey Man
Ania Pietrzak:

Dojrzały i świetny powrót legendy, ba, Cesarza drum’n’bassu!

Philippe Hallais – An American Hero
Krystian Zakrzewski:

Trochę Twin Pekas. Trochę Eraserhead.

Roots In Heaven – Petites Madeleines
Paweł Gzyl:

Muzyka jak powieść.

Manu Delago – Metromonk
Jarek Szczęsny:

Solowa płyta współpracownika Björk.

Sterac Electronics – Things To Think About
Paweł Gzyl:

Tańczymy breakdance!

Pin Park – Krautpark
Jarek Szczęsny:

Noc żywych syntezatorów.

Hurray For The Riff Raff – The Navigator
Jarek Szczęsny:

Zdecydowanie jedna z najlepszych płyt tego roku.

Jean-Michel Blais & CFCF – Cascades
Bartosz Latko:

Jeśli szukasz albumu który ukoi nerwy i pozytywnie nastroi – to właśnie go znalazłeś.

Si Begg – Blueprints
Paweł Gzyl:

Elektronika z czasu maszyn parowych.

Broken English Club – The English Beach
Paweł Gzyl:

Piękno industrialnego rozpadu.

Wandl – It’s All Good Tho
Ania Pietrzak:

Przesłodzone ballady o lekkim zabarwieniu elektronicznym (tylko dla fanów tego typu zjawisk).

Kara Lis Coverdale & LXV – Sirens

Lekkość, przestrzeń, świeżość

Subtelność dźwiękowych struktur tworzonych przez Kanadyjkę Kara-Lis Coverdale oraz Amerykanina Davida Suttona wydającego pod pseudonimem LXV mogliśmy już doskonale poznać przy okazji kaset Aftertouches i Spectral Playmate, które zaprezentowała wytwórnia Sacred Phrases. Po solowych wydawnictwach artyści zdecydowali się połączyć swoje siły. Efekt współpracy – album Sirens – ukazał się właśnie w Umor Rex.

K-LC_LXV_(Photo by Tom Draper)

Kara-Lis Coverdale zdobywała i kształtowała swoje muzyczne umiejętności przez lata – zarówno doskonaląc grę na instrumentach, jak i tworząc własne kompozycje. Jest autorką ścieżek do kilku reklam, przedstawień i historycznych filmów dokumentalnych. Od 2012 roku współpracuje z Timem Heckerem – to między innymi jej wkład przyczynił się do ostatecznego kształtu świetnie przyjętego albumu Virgins. Co ciekawe, na co dzień zajmuje się prowadzeniem chóru i grą na organach w kościele w Montrealu.

Doświadczenie Kanadyjki zdobyte podczas pracy nad ludzkim głosem połączyło się z eksperymentalną wizją muzyki Suttona po prostu znakomicie. Ich wspólny materiał obfituje w ciepłe, melodyjne eksperymenty wzbogacone kojącym dźwiękiem ludzkiego głosu. Raz głos ten urywa się, co przywodzi na myśl wariacje Holly Herndon, innym razem składa się na śpiew tytułowych syren, który złożony z ambientowymi eksperymentami Suttona, tworzy niezwykle bogaty pejzaż melodii.

Jak twierdzą autorzy,  „Sirens narodziło się z inspiracji związkiem, jaki potrafią stworzyć uwodzenie i przemoc”. Słuchacz jednak styka się tylko z pierwszą składową owego związku, o drugiej zupełnie nie pamiętając. Drony z Tunnel Vision, Disney przypominające próbę chóru, szumiące wodą Borrowed memory (from), przepiękne Informant – wszystkie partie płyty pobudzają wyobraźnię odbiorcy z taką samą siłą, przenosząc go do świata morza i syren.

Tracklista:

01. Tunnel Vision
02. Territory of subtle entries
03. Disney
04. Grigori in Jakarta
05. Buffering landscape
06. Subfall (to)
07. Borrowed memory (from)
08. Informant

Umor Rex | 2015

K-LC / SOUNDCLOUD
LXV / SOUNDCLOUD
UMOR REX / SOUNDCLOUD

 


Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.