Rod Modell – Captagon
Paweł Gzyl:

Mistrz dubowych brzmień prezentuje własną wizję techno.

Vanishing Twin – The Age of Immunology
Jarek Szczęsny:

Eskapizm potrzebny od zaraz.

Sstrom – Drenched 1 – 12
Paweł Gzyl:

Surowe techno z uszkodzonego komputera.

Mirt – Greed
Jarek Szczęsny:

Wątłe struktury.

Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.

Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness
Łukasz Komła:

Rogate flow sięgające głębin.

Matias Aguyao – Support Alien Invasion
Paweł Gzyl:

Najbardziej wymagający album chilijskiego producenta.



cv313 – Baring Stars

Przestrzenne brzmienia wydobyte się z radykalnych kontrastów.

Pierwszy nowy materiał zrealizowany przez tenże projekt Stephena Hitchella to rejestracja powstałej na żywo w Ann Arbour w zeszłym roku kompozycji „Baring Stars”. W jej realizacji zostały wykorzystane jedynie analogowe dźwięki, a głównym instrumentem okazała się być mikserska konsoleta.

Nagranie zaczyna się od bardzo statycznych dźwięków, łączących kanalizacyjne efekty i zaszumione tło. Z czasem wyłania się z nich zwalisty bit, przez który przewalają się kaskady skorodowanych akordów. Dubowy podkład rytmiczny prze niczym ciężki walec – wnosząc ze sobą rozedrgane wyziewy psychodelicznych klawiszy.

Druga część zaczyna się od przejmującego pasażu ambientowych syntezatorów. Niespodziewanie dźwięki te rozpierzchają się na boki, staranowane masywnym pochodem dubowego bitu i basu. Wszystko to podszywa kojąco buczący dron o zawiesistej konsystencji. Na zakończenie powraca świetlista elektronika – wieńcząc dzieło w psychodelicznym stylu.

Dobrze znamy te wszystkie dźwięki – tym razem Hitchell łączy je jednak w zupełnie nową kombinację. Premierowa kompozycja amerykańskiego producenta rozpięta jest bowiem między radykalnymi kontrastami. Z jednej strony mamy tu ciepło brzmiące podkłady rytmiczne o jamajskiej proweniencji – a z drugiej przestrzenne dźwięki rodem z kosmische musik. Wszystko to składa się jednak w spójną całość, ujmując swą niezwykłą przestrzennością.

Echospace 2015

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

www.echospacedetroit.bandcamp.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. tosca

    Album w dechę! Live’y czasem trochę przerażają, ale ten porywa od początku do końca.