The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



47SOUL – Shamstep EP

Jeśli szukacie naprawdę „nowej muzyki” to sięgnijcie po nagrania projektu 47SOUL.

W 2014 roku mieliśmy prawdziwe objawienie w postaci Maurice’a Loucy i jego genialnej płyty – „Benhayyi Al-Baghbaghan” (recenzja). Teraz czas na przedsięwzięcie 47SOUL, które tworzą czterej młodzi, palestyńscy muzycy: Tareq Abu Kwaik (aka El Far3i) – (śpiew, Darbouka, instrumenty perkusyjne), Z The People – (śpiew, syntezatory, elektronika), Walaa Sbeit – (śpiew, perkusja) i El Jihaz – (śpiew, gitara, elektronika). Właśnie ukazała się ich debiutancka EP-ka, pt. „Shamstep”. Członkowie tej jordańskiej formacji z Ammanu nie tylko burzą polityczne granice, ale także starają się za pomocą swojej muzyki łączyć całe społeczeństwo z Bilad Al-Sham, Wzgórza Golan czy miasta Ramallah.

W bardzo szybkim czasie twórczość 47SOUL znalazła wielu fanów na Bliskim Wschodzie i Europie. Co ciekawe, muzyka Tareqa Abu Kwaika jako El Far3i zilustrowała klip promujący wyjazd polskiej drużyny Torfowy DrTusz z Białegostoku do Turcji na Mistrzostwa Świata w błotnej piłce nożnej (kilka dni temu chłopaki wrócili do Polski z tytułem Mistrza Świata!).

Styl kwartetu 47SOUL przypomina nieustannie wybuchający wulkan… Całość podgrzewa ilość zmieszanych ze sobą estetyk, gdzie mamy mocne nawiązanie do arabskiego stylu tanecznego dabke, irackiego choubi, egipskiego electro chabi, hip-hopu i szeroko rozumianej elektroniki. Artyści korzystają z analogowych syntezatorów, automatów perkusyjnych, gitar elektrycznych i śpiewają zarówno w języku angielskim, jak i arabskim.

EP-kę otwiera świetne nagranie „Intro To Shamstep” (mamy nową etykietkę), które brzmi niezwykle dziewiczo. Muzycy mówią też o swojej twórczości jako electro-mijwez (zapewne sam termin odnosi się do palestyńskiego fletu o nazwie mijwiz). W „Don’t Care Where You From” wyjątkowa barwa głosu miesza się z arabsko-syntezatorową tkanką oraz słychać, że niektórzy z nich mieszkali na Wyspach Brytyjskich. Utwór „Dabeekeh” to z kolei pustynny blues zahaczający o R’N’B. „Meeli” wyróżnia się pulsującą elektroniką i doskonałym śpiewem, co też potwierdza kawałek „Everyland”. Ich wokale zawstydzą niejednego śpiewaka z kręgu R’N’B.

Był czas na brytyjski dubstep teraz wykluł się shamstep z Jordanii. 24 czerwca zespół 47SOUL zagra na festiwalu w Glastonbury. Liczę, że kiedyś przyjadą też do Polski. Póki co cieszmy się ich fantastyczną muzyką!

17.06.2015 | nakład własny

 

Strona 47SOUL »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Kontrowersyjna okładka, rzucająca się w oczy. Genialne intro. Zapowiada się świetnie.