Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 

SOPHIE – Oil of Every Pearl’s Un-Insides
Stanisław Bryś:

Pop owinięty lateksem. Dekonstrukcja popu i muzyki klubowej nadal jest na językach.

Soundscape Mirror – 49 kilometers to the east
Jarek Szczęsny:

Strona muzyczna, strona wizualna.

David Grubbs & Taku Unami – Failed Celestial Creatures
Łukasz Komła:

Między słowem, improwizacją a…  

XOR Gate – Conic Sections
Paweł Gzyl:

Piękne cacko.



Pustynny blues: Tamikrest i Mdou Moctar

Karabiny – nie! Gitary – tak! Mali vs. Niger!

Tamikrest - Taksera

Tamikrest – „Taksera” (18.04.2015 | Glitterbeat Records/Record Store Day)

Tamikrest to malijski zespół Tuaregów, który powstał w 2006 roku. Okazało się, że kluczowym momentem w karierze tej formacji było nawiązanie współpracy w 2008 roku z grupą Dirtmusic dowodzoną przez Chrisa Eckmana (m.in. znany z The Walkabouts). Muzyce poznali się w trakcie festiwalu w Essakane (jakieś 80 km na zachód od Timbuktu). Później członków Tamikrest można było spotkać na płycie Dirtmusic – „BKO”. Eckman był też producentem ich pierwszego krążka „Adagh” (Glitterhouse Records, 2010). Teraz ukazał się koncertowy longplay Afrykańczyków, pt. „Taksera”. Płyta została wydana z okazji tegorocznej odsłony Record Store Day. Muzycy zarejestrowali materiał podczas ubiegłorocznej trasy promującej album „Chatma” (Glitterbeat Records, 2013). Na „Taksera” mamy sporo gitarowego i pustynnego grania. Słychać też duże wpływy, jeśli chodzi o europejskie i amerykańskie podejście do bluesa. Z kolei teksty śpiewane w języku tamaszek pozostają nieocenionym atutem ich muzyki i nadają jej wyjątkowy sznyt.

Strona Tamikrest »Profil na Facebooku »

cover

Mdou Moctar – „Akounak Tedalat Taha Tazoughai OST” (07.06.2015 | Sahel Sounds)

Mdou Moctar (urodził się w 1986 r.) jest tuareskim muzykiem mieszkającym w mieście Agadez (Niger). Z pewnością to on jest jednym z pierwszych artystów nigryjskich, który chwycił za gitarę elektryczną. Głośniej o twórczości Moctara zrobiło się w Afryce Zachodniej dzięki wymianie muzyki za pomocą telefonów komórkowych, a dokładnie kart pamięci. Pierwszy swój album „Anar” wydał w 2008 roku. Wówczas płyta nie ukazał się oficjalnie, ale krążyła od telefonu do telefonu przemierzając saharyjskie pustkowia. Tak jak Eckman pomógł zaistnieć zespołowi Tamikrest, tak dokonania Moctara zauważył szef amerykańskiej wytwórni Sahel Sounds Christopher Kirkley. – Pierwszy mój kontakt z Christopherem odbył się przez telefon komórkowy, gdy on zadzwonił do mnie… To była dziwna rozmowa, bo myślałem, że mój kuzyn robi mi kawał, więc odrzuciłem połączenie. Zadzwonił do mnie jeszcze raz i powiedział, że chce ze mną pracować. Nie mogłem w to uwierzyć! Po jakimś czasie zawitał do mojej wsi, a także wysłał mi specjalną gitarę dla leworęcznych. W Nigrze raczej bardzo trudno jest dostać taką gitarę. Z tym instrumentem przejechałem wiele kilometrów! – tak wspomina Moctar.

Dopiero w 2014 roku materiał z „Anar” doczekał się winylowego wydania. W ubiegłym roku też powstał film, pt. „Rain the Color Blue with a Little Red in it” w reżyserii Kirkleya i Jerome’a Fino. Obraz opowiada o gitarowej scenie Tuaregów z Agadez (stamtąd pochodzi też Bombino). A tegoroczny longplay „Akounak Teggdalit Taha Tazoughai OST” jest ścieżką dźwiękową do wspomnianego filmu. Moctar przygotował solidną dawkę pustynnych brzmień. Jego przesterowana gitara idealnie podkreśla charakter afrykańskich pustyń, a także pozwala poczuć wolność i wiatr, czego doznają tamtejsi artyści, gdy pędzą na swoich ukochanych motocyklach. Zdecydowanie 1:0 dla Mdou Moctara!

 

Strona Facebook Mdoua Moctara »Strona Sahel Sounds »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.