Kompozyt – Hybridism
Jarek Szczęsny:

Rozbudzić może uśpione pokłady filozoficznej głębi.

New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.



Eksperymentalne oblicze RPA – część dwudziesta pierwsza

Właśnie ukazały się remiksy nagrań południowoafrykańskiego producenta Okmalumkoolkata – afrofuturyzm bucha pełną parą!

Za nazwą Okmalumkoolkat ukrywa się durbański artysta Simiso Zwane (znany też jako Future Mfana, DJ Zharp). Kilka lat temu zaistniał z projektem LV promowanym przez oficynę Hyperdub. W 2014 roku nadszedł czas na pierwsze solowe wydawnictwo Zwane’a, czyli EP-kę „Holy Oxygen I” opublikowaną przez austriacką Affine Records. Na tym krążku pokazał, że jest nie tylko znakomitym wokalistą (śpiewa/rapuje zarówno w języku angielskim, jak też w afrikaans i zulu), a także sprawnym kompozytorem. Zwane swobodnie nawiązuje do różnych odmian elektroniki (np. footwork), ale nie zapomina o swoich korzeniach i wplata m.in. kwaito. Lubi też podkręcić tempo (140 BPM) i rzucić się w wir jazzowych akordów (future jazz).

25 maja pojawiła się płyta „Okmalumkoolkat – re:code HO”, gdzie mamy remiksy kompozycji z „Holy Oxygen I” w wykonaniu: Wandla, Sibota, Salute’a, Jumping Back Slasha czy Petite’a Noira. Nowe wersje nagrań Okmalumkoolkata są zachwycające, brzmią zupełnie inaczej. Sibot zaprezentował świetny utwór „Allblackblackkat”, w którym zrobił kapitalnie basy, zaś Jumping Back Slash poszedł w stronę głębokiego Gqom dubu. Z kolei Petite Noir zabiera nas w bardziej transowe obszary.

 

Strona Affine Records »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.