Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.

Solange – When I Get Home
Jarek Szczęsny:

Brakująca kropka.

Zaumne – Błysk
Jarek Szczęsny:

Zapętl to w nieskończoność.

Planetary Assault Systems – Straight Shooting
Paweł Gzyl:

Siedem strzałów prosto do celu.



Shofar – Gold of Małkinia

Dzięki takim projektom jak Shofar muzyka żydowska ma szansę przetrwać i przeniknąć do szerszej świadomości.

„Gold of Małkinia” to już trzeci album w historii tria Shofar (Mikołaj Trzaska, Macio Moretti, Raphael Rogiński), lecz pierwszy koncertowy, a do tego zarejestrowany w Heaven’s Gallery, w Chicago w 2013 roku. Nie wiem, czy jednak nie lepszym miejscem na taki występ byłby opuszczony, drewniany budynek (wymaga gruntowego remontu) w Białymstoku z przełomu XIX i XX wieku, który znajduje się na terenie niegdysiejszej dzielnicy żydowskiej. Drugie takie miejsce to Wielka Synagoga w Tykocinie.

Na „Gold of Małkinia” muzycy zaprezentowali nagrania z poprzednich swoich wydawnictw („Ha-Huncvot”, „Shofar”), ale oczywiście w zmodyfikowanych wersjach. Połączenie melodii chasydzkich z free jazzem w wykonaniu Shofara zawsze wypada intrygująco. Artyści w brawurowy sposób plądrują i łamią utarte poglądy na temat muzyki żydowskiej, a jednocześnie nie zamykają się na konkretne wpływy związane z kulturą żydowską (swobodnie mieszają ze sobą m.in. tradycje suficką i sefardyjską). Choć czuć w ich muzyce bardzo silną wieź z polskim chasydyzmem, który sprzeciwiał się tradycyjnemu judaizmowi rabinicznemu.

Swoją drogą zastanawiałem się nad słowem „Małkinia” i jestem ciekaw, czy artyści mieli na myśli Małkinię Górną (gminę wiejską w województwie mazowieckim), będącą „ważnym” miejscem na mapie, jeśli chodzi nikczemne działania hitlerowców. Przez Małkinię przechodziło szereg transportów Żydów z Polski i wielu krajów Europy, kierowanych do pobliskiego obozu zagłady w Treblince. W efekcie holocaustu chasydyzm całkowicie zniknął z terenów Europy Środkowo-Wschodniej.

Na „Gold of Małkinia” członkowie Shofara nie uciekli w szaleńcze tempa improwizacji, lecz zachowali rozważny umiar wynikający z ich potężnego doświadczenia. Niektóre fragmenty (np. „Naket Nigun/Rumi Rumian”) rozrosły się do potężnych rozmiarów (blisko 18 minut). Transowe partie gitary Rogińskiego, dziki saksofon Trzaski i frywolne, ale precyzyjne rytmy Morettiego wprowadziły muzykę żydowską w inny wymiar, wyrywając ją z banalnego i rubasznego kontekstu klezmerskich melodyjek. A dzięki free jazzowi wielowiekowa kultura żydowska tak naprawdę odradza się na nowo.

18.04.2015 | Kilogram Records

 

Strona Shofar Facebook »Strona Kilogram Records »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.