Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Jakub Lemiszewski – 2019
Jarek Szczęsny:

W zaczarowanym nastroju.

Kate Tempest – The Book Of Traps And Lessons
Jarek Szczęsny:

Próba uchwycenia bałaganu dzisiejszych czasów.



Anthony Rother – Verbalizer

Dziesięć klubowych petard.

Niemiecki producent powrócił w zeszłym roku mocnym albumem prezentującym jego autorskie podejście do muzyki electro. „Netzwerk Der Zukunft” nie wyczerpał jednak kreatywności artysty. W ciągu minionych dwunastu miesięcy ukazały się również cztery winylowe dwunastocalówki pod wspólnym tytułem „Verbalizer”, których zawartość trafiła potem na jedną płytę kompaktową. Odsłaniają one fascynację Rothera tradycyjnie pojmowanym techno.

Pierwszy segment albumu jest nieco mylący – mamy tu bowiem do czynienia z typową dla niemieckiego producenta wersją gatunku, eksplorowaną przezeń z komercyjnym powodzeniem w ostatnim dziesięcioleciu. To bardziej sprężysty tech-house pod względem rytmicznym, uzupełniony na modłę electro warczącymi loopami i zbasowanymi akordami, momentami ocierający się nawet o współczesną wersję przestrzennego trance’u („Syncope” i „Digby”, a potem „Man From Space”).

Później jednak brzmienia stają się coraz bardziej oldskulowe. „Fire Viber” zabiera nas do Frankfurtu początku lat 90., uderzając szeleszczącymi bitami i syntezatorowym arpeggio. W „Invader” odżywają echa sheffieldzkiego bleepu podrasowane chicagowskim acidem. „Truthmaker” to niemal industrialna wizja techno rodem z dawnego Tresora. Natomiast „Monophonia” i „Logical” przywołują siarczyste granie z Detroit – laboratoryjny minimal spod znaku Jeffa Millsa i Roberta Hooda.

Najlepszym nagraniem w zestawie okazuje się umieszczony niemal na zakończenie „Buffer Breaker”. To surowe i ogniste techno w stylu rave, które przypomina hałaśliwe i szorstkie przeboje serwowane ćwierć wieku temu przez Speedy J czy Richiego Hawtina. Dziś te dzikie dźwięki ożywają dzięki Anthony’emu Rotherowi – i trzeba przyznać, że nadal buchają tym samym ogniem.

„Verbalizer” to płyta bez zbędnego filozofowania. Czysta ekspresja taneczna została tu wpisana w oldskulowe brzmienia techno, które, jak się okazuje, wcale się nie zestarzały. Niemiecki producent zarejestrował te nagrania przede wszystkim po to, aby prezentować je w klubach – i właśnie tam sprawdzają się najlepiej.

Nexdata 2014

www.nxtdata.de

www.anthony-rother.com

www.facebook.com/anthony.rother.official

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.