The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Soultek – Reflective (1993 – 2000)

Kiedy taniec bywa modlitwą.

Jednym z pierwszych projektów Stephena Hitchella był odwołujący się bezpośrednio do klubowego techno Soultek. Choć oficjalnie zadebiutował w 2002 roku dla chicagowskiej wytwórni Kompute, jego twórca realizował przeznaczone dlań nagrania już znacznie wcześniej. Po raz pierwszy ujrzały one światło dzienne w 2009 roku, kiedy wytwórnia Echospace opublikowała je w cyfrowym formacie. Rok wcześniej podczas wizyty Hitchella na festiwalu Sónar w Barcelonie, ukazała się płyta kompaktowa z tym materiałem w limitowanej wersji. Teraz powraca ona w oficjalnej dystrybucji.

Zestaw otwiera „Groove Control” – energetyczny tech-house o lekko tribalowej rytmice, uzyskanej poprzez dyskretne wykorzystanie congów. „Spaceman” rozpoczyna się od trzepoczących perkusjonaliów niczym „Bela Lugosi Is Dead” Bauhausu – zamieniając się jednak z czasem w taneczny banger o funkowej wibracji. „Live In Detroit” pulsuje klaskanym rytmem skontrastowanym z kanalizacyjnym tłem. Plemienna motoryka powraca w „Groovelocked”, przywołując wspomnienie muzyki w nowojorskich klubów końca lat 90. Segment ten kończy „Soultwist” – tworząc nastrój przyjemnej nostalgii.

Drugą część kolekcji otwiera masywne techno o twardym uderzeniu – „Lost Sequence”. W „Back To Detroit” muzyka nabiera lekko jamajskiego rytmu – tętniąc w takt miarowego bitu i rwanych akordów. Wątek ten kontynuuje „Metro Park”, przeradzając się w osadzony na nerwowych breakach zwalisty dub. Już pierwsze uderzenie szurającego pulsu w „Fallen Frequency” przestawia muzykę z płyty na house’owe tory. Tak brzmi nowojorski garage w wykonaniu Stephena Hitchella – porywając melodyjnym basem i oniryczną elektroniką. Na nocną wędrówkę ulicami Detroit zabiera nas „Forgotten Feelings”, a „For The Lonely” – zaskakuje mocnym nasyceniem funkowymi brzmieniami.

Całość kończy się niespodziewanie w ambientowym stylu. „Aftermath” to jeden z najpiękniejszych utworów amerykańskiego producenta w tym gatunku. Wymowny, zwięzły, skoncentrowany. To tylko chmurne partie syntezatorów przeplecione falami skorodowanego dźwięku – ale tak połączone, że ich tchnienie az wywołuje ciarki na plecach.

Nagrania z „Reflective (1993 – 2000)” pasują do czasu, w którym powstały. Z jednej strony czerpią energię z amerykańskiego house’u i niemieckiego tech-house’u, ale z drugiej – bazują na specyficznym klimacie wykreowanym przez Basic Channel i Chain Reaction. To jednak zdecydowanie klubowa muzyka – więc ewokuje pozytywny nastrój, nie pozbawiony jednak specyficznej głębi. Jeśli taniec mógłby być modlitwą – to właśnie przy takich nagraniach.

Echospace 2015

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

www.facebook.com/echospacedetroit

www.echospacedetroit.bandcamp.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.