Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.



Flora Quartet

Nowy projekt Marcina Dymitera.

Chyba nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać postaci Marcina Dymitera (aka emiter), bowiem jego działania w obrębie field recordingu – i nie tylko – są na tyle rozpoznawalne, że można je z łatwością wyróżnić spośród gąszczu wielu produkcji, czego doskonałym przykładem jest album „Muzikka Organikka” przedsięwzięcia Flora Quartet. Płyta ukazała się 25 września nakładem Gusstaff Records.

Tym razem Dymiter zaprosił do współpracy sejneńskich muzyków związanych z Ośrodkiem Pogranicze „Sztuk, Kultur, Narodów” i z Sejneńską Orkiestrą Klezmerską, a są nimi: Piotr Janiec (tuba) oraz Tomek Stawiecki (klarnet). Za wizualizacje diaskopowe odpowiada Małgorzata Wawro. Z kolei Marcin Dymiter posługuje się elektroniką i obiektami.

Na pierwszy rzut ucha ciężko jest jednoznacznie sklasyfikować nagrania Flora Quartet, gdyż artyści sprytnie przemykają wśród różnych konwencji (field recording, kameralistyka, elektronika, elementy ambientu). Obcowanie z ich muzyką kojarzy mi się z pobytem w środku lasu i wsłuchiwaniem się w jego odgłosy (np. „rzeka zbóż” – wycie wilka, „w rytmie wody” – szemrzący potok), ale w towarzystwie instrumentalistów. Imponujący finał tego krążka (ponad piętnastominutowy fragment „Muzikka Organikka”) znakomicie oddziela nas od rzeczywistości i przenosi… No właśnie gdzie?

 

Strona Gusstaff Records »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.