Gas – Narkopop
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii nowej elektroniki.

P.E.A.R.L. – Temptation Through Impatience
Paweł Gzyl:

Sztuka umierania w rytmie techno.

Blaine Todd – Golden Apples of the West
Łukasz Komła:

Czy jedne z najpiękniejszych piosenek tego roku napisał Blaine Todd?

Ulver – The Assassination of Julius Caesar
Adam Mańkowski:

Wilki z północy wciąż kondensują muzyczne stylistyki.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash
Paweł Gzyl:

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

Miwon – Jigsawtooth
Paweł Gzyl:

Wbrew modzie.

Gary Holldman – My Trips EP
Paweł Gzyl:

Tym razem swoje producenckie talenty objawia nam sam szef poznańskiej wytwórni.

Dark Sky – Othona
Paweł Gzyl:

Koniec z komercyjnymi ambicjami.

Go Hiyama – I Am Goodbye
Maciej Kaczmarski:

Go, Hiyama, go!

Ben Long – Standing Alone
Paweł Gzyl:

Kiepska okładka, ale muzyka przednia.

King Ayisoba – 1000 Can Die
Łukasz Komła:

Król na pokładzie Glitterbeatu! 

Anthony Parasole – Infrared Vision
Paweł Gzyl:

Mistrz krótkich form mocuje się z albumem.

Cologne Tape – Welt
Paweł Gzyl:

W kolektywie siła.

Khan Of Finland – Nicht Nur Sex
Paweł Gzyl:

Czas na psychoanalizę.

Flora Quartet

Nowy projekt Marcina Dymitera.

Chyba nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać postaci Marcina Dymitera (aka emiter), bowiem jego działania w obrębie field recordingu – i nie tylko – są na tyle rozpoznawalne, że można je z łatwością wyróżnić spośród gąszczu wielu produkcji, czego doskonałym przykładem jest album „Muzikka Organikka” przedsięwzięcia Flora Quartet. Płyta ukazała się 25 września nakładem Gusstaff Records.

Tym razem Dymiter zaprosił do współpracy sejneńskich muzyków związanych z Ośrodkiem Pogranicze „Sztuk, Kultur, Narodów” i z Sejneńską Orkiestrą Klezmerską, a są nimi: Piotr Janiec (tuba) oraz Tomek Stawiecki (klarnet). Za wizualizacje diaskopowe odpowiada Małgorzata Wawro. Z kolei Marcin Dymiter posługuje się elektroniką i obiektami.

Na pierwszy rzut ucha ciężko jest jednoznacznie sklasyfikować nagrania Flora Quartet, gdyż artyści sprytnie przemykają wśród różnych konwencji (field recording, kameralistyka, elektronika, elementy ambientu). Obcowanie z ich muzyką kojarzy mi się z pobytem w środku lasu i wsłuchiwaniem się w jego odgłosy (np. „rzeka zbóż” – wycie wilka, „w rytmie wody” – szemrzący potok), ale w towarzystwie instrumentalistów. Imponujący finał tego krążka (ponad piętnastominutowy fragment „Muzikka Organikka”) znakomicie oddziela nas od rzeczywistości i przenosi… No właśnie gdzie?

 

Strona Gusstaff Records »Profil na Facebooku »

Rekrutujemy! Dołącz do redakcji Nowamuzyka.pl

Chcesz pisać o muzyce? Napisz do nas! Rozpoczęliśmy rekrutację do naszego zespołu. Po prostu wyślij maila z przykładowym tekstem. Dowiedz się więcej tutaj »



Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze