Steve Hauschildt i Ben Chatwin
Jarek Szczęsny:

Muzyka filmowa bez filmu.

Xavier Charles / Jacques Di Donato – Ilex
Łukasz Komła:

Poprzedni album francuskich klarnecistów ukazał się 22 lata temu. Mimo upływu lat niezmiennie improwizują na najwyższym poziomie.

Actress x London Contemporary Orchestra ‎– LAGEOS
Jarek Szczęsny:

Przesunięta granica.

Patryk Cannon – Family Movies Waves And Friends
Jarek Szczęsny:

Światowo jest.

Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 



Flora Quartet

Nowy projekt Marcina Dymitera.

Chyba nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać postaci Marcina Dymitera (aka emiter), bowiem jego działania w obrębie field recordingu – i nie tylko – są na tyle rozpoznawalne, że można je z łatwością wyróżnić spośród gąszczu wielu produkcji, czego doskonałym przykładem jest album „Muzikka Organikka” przedsięwzięcia Flora Quartet. Płyta ukazała się 25 września nakładem Gusstaff Records.

Tym razem Dymiter zaprosił do współpracy sejneńskich muzyków związanych z Ośrodkiem Pogranicze „Sztuk, Kultur, Narodów” i z Sejneńską Orkiestrą Klezmerską, a są nimi: Piotr Janiec (tuba) oraz Tomek Stawiecki (klarnet). Za wizualizacje diaskopowe odpowiada Małgorzata Wawro. Z kolei Marcin Dymiter posługuje się elektroniką i obiektami.

Na pierwszy rzut ucha ciężko jest jednoznacznie sklasyfikować nagrania Flora Quartet, gdyż artyści sprytnie przemykają wśród różnych konwencji (field recording, kameralistyka, elektronika, elementy ambientu). Obcowanie z ich muzyką kojarzy mi się z pobytem w środku lasu i wsłuchiwaniem się w jego odgłosy (np. „rzeka zbóż” – wycie wilka, „w rytmie wody” – szemrzący potok), ale w towarzystwie instrumentalistów. Imponujący finał tego krążka (ponad piętnastominutowy fragment „Muzikka Organikka”) znakomicie oddziela nas od rzeczywistości i przenosi… No właśnie gdzie?

 

Strona Gusstaff Records »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.