jitwam. – Honeycomb
Ania Pietrzak:

Indie, medytacja i ciepły funk.

Benjamin Fröhlich – Amiata
Paweł Gzyl:

Bezpretensjonalna kolekcja tanecznych sztosów.

Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.



Nasz film z TNM 2015

Kurz opadł, jesień się zaczęła, a lato i festiwale odleciały w dal – jak kormorany. Jednak nie do końca! Zachęcamy do obejrzenia naszego filmu z jubileuszowej edycji katowickiego festiwalu.

tent_inside

W tym roku na Tauronie pojawiła się także nasza ekipa, z zadaniem zrobienia krótkiego filmiku. Te 4 minuty to pigułka – tego co nam się najbardziej podobało, i tego, jak Wy spędzaliście tam czas słuchając headlinerów i nie tylko. Tauron Nowa Muzyka to już dojrzały festiwal, który wydaje się, że uwił sobie idealne gniazdko w Katowicach, w zabytkowej kopalni. Bo w post-industrialnym terenie jest miejsce dla wielu muzycznych gatunków – i tych tanecznych, i tych spokojniejszych. Do Katowic jeździmy co roku, jednak ta edycja była jedną z lepszych.

Nie znaczy że gorszy, ale Tauron jest inny niż chociażby OFF, spokojniejszy niż Opener, mniej wystrzałowy niż Audioriver. Marka i atmosfera festiwalu jest solidna i to co się dzieje klimatyczne. Idealnie wyważony dla ludzi którzy mają gdzieś modne kalosze jak w Gdyni czy płockie dopalacze. Sprofilowany atmosferą i muzyką dla tych, którzy na muzyce się znają, i dla tych, którzy mniej, a idą bo się dzieje, bo znajomi, bo będzie dużo ludzi. Marudzić też można – bo muzycznie TNM oscyluje wokół swojego poziomu, który czasem mógłby być bardziej „nowy” (jak wskazuje nazwa) – nas zadziwiła jednak architektura i nowe budynki które gościły tegoroczne sceny. Jeśli kilka lat temu Pitchfork po OFFie pisał, że Katowice to miasto skinów, dresów i antysemickich napisów na murach – w 2015 Tauron zadajetemu kłam, bo festiwal łączył w sobie cechy plenerowych, tanecznych imprez ale i gustownych, melomańskich wnętrz gdzie króluje muzyka z – wydawałoby się – z wyższych sfer (patrz NOSPR czy Centrum Kongresowe).

centrumwoon

Będziemy tam za rok, bądźcie tam i Wy. A na razie – miłego oglądania wspomnienia z 10. edycji katowickiego festiwalu.

(zdjęcia: Jakub Gąska, montaż: Ania Czupiał, produkcja: Patryk Zalasiński)

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.