Frame – The Journey
Jarek Szczęsny:

Spacer po kosmicznej pustce.

Hauschka – A Different Forest
Jarek Szczęsny:

Intymny nastrój nie wystarczył.

The Chi Factory – The Mantra Recordings
Ania Pietrzak:

„Na początku była miłość.”

Jozef van Wissem & Jim Jarmusch – An Attempt To Draw Aside The Veil
Maciej Kaczmarski:

Muzyka jak poezja.

Wolność – Nowa Kolonia
Jarek Szczęsny:

Wolność na wolności.

Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.



Nasz film z TNM 2015

Kurz opadł, jesień się zaczęła, a lato i festiwale odleciały w dal – jak kormorany. Jednak nie do końca! Zachęcamy do obejrzenia naszego filmu z jubileuszowej edycji katowickiego festiwalu.

tent_inside

W tym roku na Tauronie pojawiła się także nasza ekipa, z zadaniem zrobienia krótkiego filmiku. Te 4 minuty to pigułka – tego co nam się najbardziej podobało, i tego, jak Wy spędzaliście tam czas słuchając headlinerów i nie tylko. Tauron Nowa Muzyka to już dojrzały festiwal, który wydaje się, że uwił sobie idealne gniazdko w Katowicach, w zabytkowej kopalni. Bo w post-industrialnym terenie jest miejsce dla wielu muzycznych gatunków – i tych tanecznych, i tych spokojniejszych. Do Katowic jeździmy co roku, jednak ta edycja była jedną z lepszych.

Nie znaczy że gorszy, ale Tauron jest inny niż chociażby OFF, spokojniejszy niż Opener, mniej wystrzałowy niż Audioriver. Marka i atmosfera festiwalu jest solidna i to co się dzieje klimatyczne. Idealnie wyważony dla ludzi którzy mają gdzieś modne kalosze jak w Gdyni czy płockie dopalacze. Sprofilowany atmosferą i muzyką dla tych, którzy na muzyce się znają, i dla tych, którzy mniej, a idą bo się dzieje, bo znajomi, bo będzie dużo ludzi. Marudzić też można – bo muzycznie TNM oscyluje wokół swojego poziomu, który czasem mógłby być bardziej „nowy” (jak wskazuje nazwa) – nas zadziwiła jednak architektura i nowe budynki które gościły tegoroczne sceny. Jeśli kilka lat temu Pitchfork po OFFie pisał, że Katowice to miasto skinów, dresów i antysemickich napisów na murach – w 2015 Tauron zadajetemu kłam, bo festiwal łączył w sobie cechy plenerowych, tanecznych imprez ale i gustownych, melomańskich wnętrz gdzie króluje muzyka z – wydawałoby się – z wyższych sfer (patrz NOSPR czy Centrum Kongresowe).

centrumwoon

Będziemy tam za rok, bądźcie tam i Wy. A na razie – miłego oglądania wspomnienia z 10. edycji katowickiego festiwalu.

(zdjęcia: Jakub Gąska, montaż: Ania Czupiał, produkcja: Patryk Zalasiński)

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.