EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.

Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness
Łukasz Komła:

Rogate flow sięgające głębin.

Matias Aguyao – Support Alien Invasion
Paweł Gzyl:

Najbardziej wymagający album chilijskiego producenta.

Coil – Live Five
Maciej Kaczmarski:

Niewyrażalna intymność.

Vin Sol – Planet Trash
Paweł Gzyl:

Od house’u do ambientu.

Flying Lotus – Flamagra
Bartek Woynicz:

Fire Walk with Me.

Mazut – Promień
Jarek Szczęsny:

Nadmiar bywa szkodliwy.

Zamilska – Uncovered
Jarek Szczęsny:

Płyta lepsza niż serial.



Basic Soul Unit – Under The Same Sky

Miażdżąca swą potęgą brzmienia wizja house i techno.

Stuart Li co prawda urodził się w Hongkongu, ale od wielu lat mieszka w Toronto. Dorastając przy muzyce nadawanej przez studenckie radiostacje, szybko zainteresował się nową elektroniką. Pierwsze swoje nagrania opublikował dwanaście lat temu – i od razu zwróciły one uwagę fanów house’u i techno. Nic więc dziwnego, że dzisiaj ma na swym koncie płyty dla tak znanych tłoczni, jak Ostgut Ton, Creme Organisation, Mule Musiq, Mathematics, Nonplus czy Philpot.

W pełnowymiarowym formacie zadebiutował zaledwie w 2012 roku, wydając nakładem chicagowskiej wytwórni Still Music znakomity album „Motional Response”. Od tamtej pory nadal szlifował swoje brzmienie, nagrywając i występując na całym świecie. Nie obce pozostały dla niego nowinki z elektronicznej sceny. Choć pozostał wierny klasyce ulubionych gatunków, modyfikował ją zgrabnie dostosowując do modnych trendów. A efektem tego jest drugi album Basic Soul Unit – „Under The Same Sky”.

Pierwsza grupa nagrań z jedenastu utworów zamieszczonych na krążku lokuje się w formule zwalistego breakbeatu wywiedzionego zarówno z hard techno, jak i UK hard core’a. To przede wszystkim otwierający zestaw „We All Want To Belive”, łączący wokalne loopy, rave’owe basy i ambientowe klawisze. Potem podobne brzmienia pojawiają się w „Rift Between” – ale tym razem w roli głównej występują oldskulowe akordy syntezatorów o sonicznej barwie. I wreszcie „Restless In Thoughts” – mimimalowy killer o dubowym tonie, którego nie powstydził by się sam Shed.

„Without Fears” otwiera segment z potężnym hard house’m w chicagowskim stylu. Tym razem uderzają miarowe bity, słychać pikające loopy, wibrują brzęczące klawisze. W „Unwavered” rytm ma jeszcze bardziej przesterowany charakter, a resztę utworu wypełniają mechanicznie pulsujące akordy. Ostatnim utworem z tej mocarnej trójcy jest „Fate In Hand”. Tu otrzymujemy nieco bogatszą aranżację, bo jest w niej miejsce zarówno na przemysłowe bity i acidowe efekty, jak również ambientowe pasaże i kumkające ozdobniki. Pasuje tu też „Landlocked” – ale choć blisko mu do brutalnie łupanego electro.

No i oczywiście majestatyczne techno. Zaczyna się od apokaliptycznego „Until The End Comes” – atakującego wojennymi bębnami, nad którymi górują noise’owe wyziewy, EBM-owe syntezatory i rave’owe basy. Bardziej przebojowy charakter ma „Temptress” – bo tym razem kanadyjski producent wplata w kompozycję wysamplowany skądś wokalne wrzaski, nadające muzyce euforyczny wymiar. Opus magnum tego zestawienia okazuje się być jednak kończący płytę „Under The Same Sky” – industrialne techno o fabrycznym tchnieniu, rozpisane na przytłumiony puls, świdrujące loopy i dubowe korozje.

Nowy album Basic Soul Unit zaskakuje potężnym brzmieniem, rozbuchaną wizyjnością i bezkompromisową produkcją. Czerpiąc natchnienie z klasyki techno, house’u i electro, Stuart Li wymodelował swe nagrania na industrialną modłę, nie pozbawiając ich typowego dla swych wcześniejszych produkcji melodyjności. Efekt jest po prostu powalający – i nic dziwnego, że te jedenaście nagrań zdecydowała się opublikować holenderska wytwórnia Dekmantel, znana z wysmakowanego katalogu.

Dekmantel 2015

www.dekmantel.com

www.facebook.com/dkmntl

www.facebook.com/Basic-Soul-Unit

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.