HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Basic Soul Unit – Under The Same Sky

Miażdżąca swą potęgą brzmienia wizja house i techno.

Stuart Li co prawda urodził się w Hongkongu, ale od wielu lat mieszka w Toronto. Dorastając przy muzyce nadawanej przez studenckie radiostacje, szybko zainteresował się nową elektroniką. Pierwsze swoje nagrania opublikował dwanaście lat temu – i od razu zwróciły one uwagę fanów house’u i techno. Nic więc dziwnego, że dzisiaj ma na swym koncie płyty dla tak znanych tłoczni, jak Ostgut Ton, Creme Organisation, Mule Musiq, Mathematics, Nonplus czy Philpot.

W pełnowymiarowym formacie zadebiutował zaledwie w 2012 roku, wydając nakładem chicagowskiej wytwórni Still Music znakomity album „Motional Response”. Od tamtej pory nadal szlifował swoje brzmienie, nagrywając i występując na całym świecie. Nie obce pozostały dla niego nowinki z elektronicznej sceny. Choć pozostał wierny klasyce ulubionych gatunków, modyfikował ją zgrabnie dostosowując do modnych trendów. A efektem tego jest drugi album Basic Soul Unit – „Under The Same Sky”.

Pierwsza grupa nagrań z jedenastu utworów zamieszczonych na krążku lokuje się w formule zwalistego breakbeatu wywiedzionego zarówno z hard techno, jak i UK hard core’a. To przede wszystkim otwierający zestaw „We All Want To Belive”, łączący wokalne loopy, rave’owe basy i ambientowe klawisze. Potem podobne brzmienia pojawiają się w „Rift Between” – ale tym razem w roli głównej występują oldskulowe akordy syntezatorów o sonicznej barwie. I wreszcie „Restless In Thoughts” – mimimalowy killer o dubowym tonie, którego nie powstydził by się sam Shed.

„Without Fears” otwiera segment z potężnym hard house’m w chicagowskim stylu. Tym razem uderzają miarowe bity, słychać pikające loopy, wibrują brzęczące klawisze. W „Unwavered” rytm ma jeszcze bardziej przesterowany charakter, a resztę utworu wypełniają mechanicznie pulsujące akordy. Ostatnim utworem z tej mocarnej trójcy jest „Fate In Hand”. Tu otrzymujemy nieco bogatszą aranżację, bo jest w niej miejsce zarówno na przemysłowe bity i acidowe efekty, jak również ambientowe pasaże i kumkające ozdobniki. Pasuje tu też „Landlocked” – ale choć blisko mu do brutalnie łupanego electro.

No i oczywiście majestatyczne techno. Zaczyna się od apokaliptycznego „Until The End Comes” – atakującego wojennymi bębnami, nad którymi górują noise’owe wyziewy, EBM-owe syntezatory i rave’owe basy. Bardziej przebojowy charakter ma „Temptress” – bo tym razem kanadyjski producent wplata w kompozycję wysamplowany skądś wokalne wrzaski, nadające muzyce euforyczny wymiar. Opus magnum tego zestawienia okazuje się być jednak kończący płytę „Under The Same Sky” – industrialne techno o fabrycznym tchnieniu, rozpisane na przytłumiony puls, świdrujące loopy i dubowe korozje.

Nowy album Basic Soul Unit zaskakuje potężnym brzmieniem, rozbuchaną wizyjnością i bezkompromisową produkcją. Czerpiąc natchnienie z klasyki techno, house’u i electro, Stuart Li wymodelował swe nagrania na industrialną modłę, nie pozbawiając ich typowego dla swych wcześniejszych produkcji melodyjności. Efekt jest po prostu powalający – i nic dziwnego, że te jedenaście nagrań zdecydowała się opublikować holenderska wytwórnia Dekmantel, znana z wysmakowanego katalogu.

Dekmantel 2015

www.dekmantel.com

www.facebook.com/dkmntl

www.facebook.com/Basic-Soul-Unit

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.