Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.

Solange – When I Get Home
Jarek Szczęsny:

Brakująca kropka.

Zaumne – Błysk
Jarek Szczęsny:

Zapętl to w nieskończoność.

Planetary Assault Systems – Straight Shooting
Paweł Gzyl:

Siedem strzałów prosto do celu.



Nowości z Constellation Tatsu

Ostatnio mniej opisywałem kaset, więc proponuję trzy albumy z amerykańskiej Constellation Tatsu.

Cover

Andrew Weathers – „I Am Happy When I Am Moving” (20.10.2015 | Constellation Tatsu)

Ponad dwa lata temu odkryłem muzykę Andrew Weathersa – gitarzysty, wokalisty, kompozytora i improwizator z Oakland, który niemal od razu zgodził się odpowiedzieć na nasze „3 pytania”. Od tamtej pory staram się bacznie obserwować rozwój jego kariery. A nie jest to łatwe zadanie, ponieważ wydaje kilka pozycji rocznie: w marcu wypuścił ciekawą kasetę, pt. „Littlefield” (recenzja), w czerwcu winyl „Fuck Everybody, You Can Do Anything” pod szyldem Andrew Weathers Ensemble (o tym krążku będzie mowa w innym wpisie, niebawem), w sierpniu kolejne solo, pt. „Real Life Rock & Roll”. A teraz opublikował taśmę „I Am Happy When I Am Moving” nakładem kalifornijskiego labelu, gdzie brzmienia gitary akustycznej, banjo, wibrafonu, organów i syntezatora przeplatają się z nagraniami terenowymi czy samplami. Fingerpicking, amerykański prymitywizm i ambient tworzą jedną całość.

Profil na Facebooku »

Cover

Paul R. Marcano and Andre Martin – „Valley Flutes / As it IS” (20.10.2015 | Constellation Tatsu)

Kaseta „Valley Flutes / As it IS” to split dwóch kanadyjskich kompozytorów: Paula R. Marcano i Andre Martina. Szczególnie ważną postacią jest Morcano, bowiem to on jest jednym z prekursorów muzyki ambient. Stronę A wypełniła jego kompozycja „Valley Flutes”, która powstała w 1973 roku i nie został nigdy przedtem oficjalnie wydana. Podobnie jak utwór „As it IS” Martina. Ten pierwszy wykorzystał magnetofon Sony TC-630, flet i mnóstwo pogłosu. Eksperymentował z szybkością obrotów oraz nakładaniem na siebie kolejnych partii. Z kolei Martin badał głębokość rezonansu. Lektura obowiązkowa!

Cover

Majeure – „Union of Worlds” (20.10.2015 | Constellation Tatsu)

Artysta nagrywający jako Majeure zabiera nas w świat analogowych syntezatorów (spora dawka brzmień Moog’ów). „Union of Worlds” z pewnością zainteresuje fanów SF, retro-futurystyczna wizji i soundtrackowego klimatu z okolic Vangelisa, Jean-Michela Jarre’a czy Johna Carpentera (Amerykanin w tym roku wydał swój pierwszy album „Lost Themes”). Z drugiej strony w twórczości Majeure słychać wpływy kosmische musik oraz amerykańskich minimalistów, takich jak Steve Reich, Terry Riley i Philip Glass.

Profil na Facebooku »

 

Strona Constellation Tatsu »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.