The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Andrew Weathers Ensemble

Andrew Weathers i jego niezwykły Ensemble!

Zgodnie z obietnicą z poprzedniego wpisu dotyczącego kaset z wytwórni Constellation Tatsu, gdzie pisałem, że będzie kilka słów o trzeciej płycie kolektywu Andrew Weathers Ensemble – „Fuck Everybody You Can Do Anything” (01.06.2015 | Full Spectrum). Szesnastoosobowy zespół (m.in. w składzie Blaine Todd i Scott Siler) zawsze zaskakuje swoją świeżością w podejściu. Z jednej strony do dekonstruowania tradycyjnych form (folk, blues, country), a z drugiej – każdorazowo tworzą nowe przestrzenie bazując na tradycji. Ale Weathers nie byłby sobą, gdyby nie fakt, że jako muzyczny poszukiwacz lubi nieustannie coś zmieniać, przestawiać i dogrywać.

Na albumie „Fuck Everybody You Can Do Anything” natkniemy się na jego wokale przepuszczone przez efekty, które mogą delikatnie kojarzyć się z Jamesem Blake’em, z tą różnicą, że Weathers nie porzuca kowbojskiego kapelusza i przeplata wokalny r’n’b z folkiem. Tego typu zabiegi tylko potwierdzają, że jego świadomość i wyczucie kompozytorskiej stale rośną. Myślę, że w kwestii aranżowania instrumentów smyczkowych Andrew Weathers mógłby spokojnie dogadać się z Duane’em Pitre.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp » Strona Full Spectrum »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.