Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Jakub Lemiszewski – 2019
Jarek Szczęsny:

W zaczarowanym nastroju.

Kate Tempest – The Book Of Traps And Lessons
Jarek Szczęsny:

Próba uchwycenia bałaganu dzisiejszych czasów.



Oskar Offermann – Le Grand To Do

Jak wegetarianizm i medytacja wpływają na muzykę?

Chociaż Oskar (tak naprawdę Daniel) Offermann zaczynał przygodę z muzyką jako bębniarz w punkowych kapelach, wizyty w berlińskim klubie Ostgut Ton i frankfurckim Robert Jonson sprawiły, że zainteresował się tworzeniem techno i house’u. Zadebiutował już w połowie minionej dekady, lecz dopiero przejście od minimalowych produkcji do realizowania korzennego deep house’u sprawiło, że z roku na rok było o nim coraz głośniej.

Podsumowaniem pierwszej części kariery niemieckiego producenta okazał się debiutancki album o poetyckim tytule „Do Pilots Still Dream of Flying?” wydany w 2012 roku. Krążek opublikowała jego własna wytwórnia – White. Sukces wydawnictwa sprawił, że na Oskara Offermanna zwróciła uwagę japońska wytwórnia Mule Musiq. Zbiegło się to ze zmianą stylu życia artysty – przejściem na wegetarianizm i podjęciem regularnych medytacji.

Być może dlatego jego nowy album rozpoczyna się w wyjątkowo niespieszny sposób. Wokalna introdukcja („August’14”) wiedzie nas wprost do rozwibrowanego breakbeatu wypełnionego dziewczęcymi szeptami („Find Yourself”). Ten eteryczny nastrój znajduje swe zwieńczenie w pierwszym utworze wpisanym w formułę bogato zaaranżowanego deep house’u, łączącym zgrzytające loopy, gitarowe pasaże i oniryczną elektronikę („Carol’s Howl”).

Bardziej typową konstrukcję dla tego gatunku ma „Les Doors” – uwodząc jazzującymi dęciakami wpisanymi w stłumiony podkład rytmiczny. Sporym zaskoczeniem jest natomiast „Banunanas” – tym razem bowiem Offermann z podziwu godną zręcznością przechodzi od podszytego breakami house’u do osadzonego na metalicznych perkusjonaliach IDM-u. Segment ten puentuje również niezbyt typowe dla tego artysty electro – wibrujący ćwierkającymi efektami „Embrace The Condition”.

Klasyczny breakbeat w brytyjskim stylu rodem z końca lat 90. otrzymujemy natomiast w „I Wonder”. Uzupełnienie połamanych rytmów o pejzażową elektronikę sprawia, że kompozycja przypomina dawne nagrania As One. Bardziej house’owy puls powraca w „Stormy Past”, łącząc plumkające akordy z wokalnymi samplami. Ukłonem wobec współczesnych brzmień z angielskiej sceny klubowej jest bliski UK garage’owi „Koleu”. Całość wieńczy jednak chicagowski house, przeszyty melancholijną partią fortepianu – „Understandable”.

„Le Grand To Do” przynosi znacznie bardziej urozmaicony materiał niż „Do Pilots Still Dream of Flying?” Niemiecki producent nie rezygnuje ze swego upodobania do korzennego deep house’u, uzupełniając nagrania utrzymane w tym stylu o produkcje wpisane w inne estetyki. Wszystko to jednak zanurzone jest w mocno eterycznym nastroju, zapewne oddającym duchowe poszukiwania artysty. Dzięki temu płyta brzmi spójnie, tworząc niemal mistyczny klimat.

Mule Musiq 2015

www.mulemusiq.com

www.oskaroffermann.com

www.facebook.com/OskarOffermannOfficial

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. jędrek

    mule ostatnio super dobiera artystów … no i te okładki !!