Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.



Płyta roku 2015 według czytelników Nowamuzyka.pl

W dniu trzynastych urodzin serwisu prezentujemy Wam wyniki jedenastej edycji plebiscytu na Płytę Roku Czytelników Nowamuzyka.pl Sprawdźcie, kto nagrał najlepszy album AD 2015!

W tym roku głosowanie miało rekordową frekwencję: wzięło w nim udział ponad 300 osób! Poniżej 15 płyt, które zdobyło największą ilość głosów. A poniżej lista osób, które wygrały bon o wartości 100 PLN w sklepie Monoton

Płyta roku 2015: Jamie XX – In Colour (121 punktów)

To album odpowiedni nie tylko do snucia refleksji w środkach komunikacji miejskiej. W domu brzmi równie dobrze, a i w otoczeniu klubowym sprawdza się zapewne elegancko – Maciek Kaczmarski.

Nasza recenzja Jamie XX – In Colour »

2. Rysy – Traveler (109 punktów)

Jestem pewien, że debiutancki album Rys stanie się bestsellerem w wydającym go U Know Me Records, a fakt iż ta stajnia dociera ze swoimi artystami w coraz dalsze zakątki świata powoduje, że trzymam kciuki przede wszystkim za zagraniczny sukces tego duetu – Bartek Woynicz.

Nasza recenzja Rysy – Traveler »

3. Tame Impala – Currents (100 punktów)

Jedna z najmocniej wyczekiwanych płyt tego roku. Promowana potężnym „Let It Happen” okazała się najbardziej ambitnym jak dotąd przedsięwzięciem Kevina Parkera. To również bardzo mocny skręt w stronę elektronicznych eksperymentów – Krzysiek Stęplowski.

4. Björk – Vulnicura (85 punktów)

„Vulnicura” nie przynosi może kolejnej muzycznej rewolucji, jest raczej potwierdzeniem, że Björk trzyma rękę na pulsie i wie, co obecnie liczy się w elektronicznych chaszczach – Bartek Woynicz.

Nasza recenzja Björk – Vulnicura »

4. Ptaki – Przelot (85 punktów)

Czuć, że ten album został bardzo dobrze przemyślany, wyszydełkowane samplowo tracki łącznie z dwoma skitami składają się na bardzo spójną opowieść – Bartek Woynicz.

Nasza recenzja Ptaki – Przelot »

5. Szatt – Bloom (72 punkty)

Całość prawie 48-minutowego materiału bardzo płynnie przelewa się z numeru na numer, poruszając się przy tym bez wysiłku dość dynamicznym krokiem, gdzieniegdzie tylko dając sobie chwilę na przestrzenny oddech – Bartek Woynicz.

Nasza recenzja Szatt – Bloom »

Nasza rozmowa z Szattem »

6. Kendick Lamar – To Pimp A Butterfly (69 punktów)

Ta płyta zwycięża w kolejnych branżowych podsumowania ubiegłego roku. W Waszym podsumowaniu to najbardziej ambitne dzieło Lamara znalazło się dopiero na szóstej pozycji – Krzysiek Stęplowski.

7. Floating Points – Elaenia (56 punktów)

W pierwszym momencie wszystko pachnie standardowym kawiarnianym nu-jazzem, jednak w miarę zagłębiania się w ten debiut wylania się spora przestrzeń abstrakcyjnych dźwiękowych miraży – Bartek Woynicz.

8. Sufjan Stevens – Carrie & Lowell (44 punkty)

Na „Carrie & Lowell” nie ma bujnych aranżacji instrumentalnych, ogromnego składu etc., lecz za to jest wyjątkowy głos Sufjana, gitary, subtelne partie klawiszy, instrumentów smyczkowych i elektroniki – Łukasz Komła.

Nasza recenzja Sufjan Stevens – Carrie & Lowell »

9. Alva Noto – Xerrox vol. 3 (43 punkty)

„Xerrox vol.3” to niezwykle emocjonalna muzyczna opowieść przesiąknięta nostalgią i melancholią, co w przypadku elektroniki/ambientu, nie jest takie oczywiste – Łukasz Komła.

Nasza recenzja Alva Noto – Xerrox vol. 3 »

Nasza rozmowa z Alva Noto »

9. Kamp! – Orneta (43 punkty)

To nie jest tak miła w dotyku i odsłuchu płyta jak to było w przypadku debiutu. Kamp! stawiają sobie i nam nowe cele: momentami eksperymentują, schładadzają brzmienie, sięgają po syntetyczne i egzotyczne brzmienia.

Wszystko to sprawia, że ten album odkrywać będziemy na nowo jeszcze przed długi czas. Absolutna ekstraklasa. Kamp! na eksport – Krzysiek Stęplowski.

9. Oneohtrix Point Never – Garden Of Delete (43 punkty)

Daniel Lopatin to jeden z największych eksperymentatorów we współczesnej elektronice (tak, to dość śmiała diagnoza). Czytelnicy Nowamuzyka.pl niejednokrotnie wykazywali się właśnie taką, niezwykle ambitną wrażliwością. W tym roku to właśnie Oneohtrix Point Never jest ich reprezentantem – Krzysiek Stęplowski.

10. JAAA! – Remik (42 punkty)

To nie jest ślizganie się po powierzchni banału, ale ekspedycja w głąb współczesnej muzyki elektronicznej! – Łukasz Komła.

Nasza recenzja JAAA! – Remik »

10. Smolik / Kev Fox (42 punkty)

Tym razem reprezentant czytelników, którzy wybierają spokojne i akustyczne brzmienia. Wspólna płyta Smolika i brytyjskiego wokalisty Kev Foxa była jedną z najpopularniejszych polskich płyt roku 2015 – Krzysiek Stęplowski.

10. The Orb – Moonbuilding 2703 AD (42 punkty)

Choć Patterson i Fehlmann nie rezygnują ze stylistycznej woltyżerki, tym razem wszystkie ich nagrania mają dosyć spójne brzmienie. Czy to dubstep, techno lub house – wszystkie te stylistyki zostają tak mocno nasycone przestrzennymi samplami i efektami, że w sumie tworzą ambientowy monolit – Paweł Gzyl.

Nasza recenzja The Orb – Moonbuilding 2703 AD »

Nagrody – zwycięzcy

Spośród ponad 300 osób wylosowaliśmy szczęśliwą piątkę, która otrzyma bony na kwotę 100 PLN do wydania w sklepie internetowym Monoton. Oto zwycięzcy:

  • Marcin Handzlik
  • E. Kołodziejczak
  • Magdalena Kruińska
  • Kamil Sypień
  • Darek Frąckowiak

Poprzednie edycje naszego plebiscytu:

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 13

  1. edek

    To Pimp A Butterfly to dzielo wybitne i miejsce w 10 zasluzone. Mainstream czy underground nie ma tu zadnego znaczenia.
    Jestem staruchem.

    • Paweł Gzyl

      Moze i wybitne – ale niekoniecznie powinno znalezc sie na liscie czytelnikow tego portalu.

      • edek

        Dlaczego nie? Otworzmy sie troche na inne swiaty poza ta nowomuzyczna stechlizna.
        Nie wiem, jak dla mnie tzw. „nowamuzyka” (house, techno, elektronika idm-tfuj) stoja w miejscu i to juz od kilku lat. W porownaniu do lat 90 i poczatku 2000 panuje stagnacja, brakuje mi tych emocji jak z tamtych czasow.
        W przeciwienstwie do hiphopu – albumow Kendricka, Earla czy Vince’a sluchalem najczesciej w 2015 i nic na to nie poradze.

    • Paweł Gzyl

      A dla mnie hip-hop stanął w miejscu. Tylko gigantyczne pieniadze na promocje jego gwiazd sprawiaja, ze Kendrick czy Kanye sa na topie na calym swiecie. Najciekawszse pomysly hip-hopowi producenci podkradaja wlasnie ze swiata elektroniki. Gdzie zatem tu stechlizna? Wyraznie wech Cie zawodzi kolego.

      • jędrek

        Paweł zgadzam się z tobą i nie wiem skąd te opinie i ciśnienie. generalnie to portal nowomuzyczny nie hopowy , choć lubie hip hop ale ten z przed dekad … a właśnie obecny to jakaś karykatura ale może się nie znam

    • Paweł Gzyl

      Jedrek – tys moja podpora!

  2. Amstuff

    Zgadzam się z roni777 i Kid Loko.

  3. roni777

    Niemalże zero brudu, zero mocnych dzwięków, jakieś pastelowo, bananowo – popowo, płytki w większości w pierwszej 10. No i moja ulubiiona na pozycji 6, co to jest???? Po pierwszych dzwiękach myślałem, że udam się do łazienki w wiadomym celu. Chyba młodzież zagłosowała, staruchy zawiodły

  4. Kid Loco

    Kendrick na 6tym?? Oj, tak mainstreamowo to nie było od lat.

  5. Lutek

    Ja się tylko zastanawiam czemu na tej liście nie ma Jamiego Woona – Making Time!!

    • Krzysiek Stęplowski

      Lutek faktycznie, sprawdziłem: na Woona nikt nie oddał choćby jednego głosu!

      • Lutek

        Mi się wydaje że przez ten dłuższy czas jego nieobecności każdy o Nim zapomniał…

  6. Mush

    Sorry ale ja wysiadam 😀
    Bjørk na czwartym, Alva Noto na dziewiątym. Trzymajcie sie, cześć, miłego weekndu :]