Emika ‎– Falling In Love With Sadness
Mateusz Piżyński:

Czy uptempo to dobra kanwa na smutne opowieści?

Terence Fixmer – Through The Cortex
Paweł Gzyl:

Nastrój, nie energia.

Mazutti – Kształt Jazzu Który Ma Dojść
Jarek Szczęsny:

Albo i nie.

Aphex Twin – Collapse EP
Ania Pietrzak:

Ukochany troll częstuje kryształami.

Tim Hecker – Konoyo
Jarek Szczęsny:

Wkurz przemądrzałego realistę.

Kaczmarek – K.A.C.Z.M.A.R.E.K.
Paweł Gzyl:

Kolejny krok w stronę eksperymentu.

Envee, Teielte oraz Petite Noir
Jarek Szczęsny:

Polska i reszta świata.

The Lotus Eaters – Desatura
Paweł Gzyl:

Wycinki ze studyjnych improwizacji.

Marie Davidson – Working Class Woman
Jarek Szczęsny:

Alternatywny bal.

Puce Mary – The Drought
Paweł Gzyl:

Dominacja czy uległość?

The Dumplings // Oxford Drama
Jarek Szczęsny:

Młodzi, zdolni, elektroniczni.

Various Artists – Air Texture Vol. VI – Selected By Steffi & Martyn
Paweł Gzyl:

Breakbeatowa wersja ambientu.

Szun Waves – New Hymn To Freedom
Jarek Szczęsny:

Pasuje jak ulał.

Stephen Lopkin – Clyde Built
Paweł Gzyl:

Świetlista elektronika w stylu Motor City.



Soundplay 2014

W 2014 roku odbyła się w Gdańsku pierwsza edycja festiwalu Soundplay, ale dopiero niedawno ukazała się kompilacja dokumentująca to wydarzenie.

„Dźwiękowiska” to projekt realizowany od 2012 roku przez Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia. W ramach programu zrealizowany został cykl warsztatów poświęconych sztuce dźwięku, którym towarzyszyła publikacja tekstów teoretycznych. W dalszej kolejności zrodził się pomysł na zorganizowanie festiwalu, który byłby niejako platformą dającą możliwość zaprezentowania się artystom wykorzystującym w swoich pracach nagrania terenowe. Kuratorem tego przedsięwzięcia został Krzysztof Topolski (znany też jako Arszyn). W czerwcu 2014 roku do Gdańska przyjechali twórcy z różnych stroń świata.

Christina Kubisch zrealizowała pięćdziesiąty, jubileuszowy „Electric walks”, w ramach którego zaprosiła publiczność do słuchania „muzyki” pól elektromagnetycznych wypełniających miasto. Artystka podczas swego koncertu skanowała pola elektromagnetyczne wypełniające przestrzeń sali. Jana Winderen, w ramach pobytu rezydencyjnego, zrealizowała w oparciu o nagrania terenowe w rezerwacie Ptasi Raj, przestrzenny oraz wielokanałowy występ. Z kolei amerykański artysta mieszkający w Estonii John Grzinich poprowadził warsztaty, dotyczące słuchania i audiosfery.

Jon Wozencroft, założyciel londyńskiej wytwórni Touch, w ramach festiwalu wygłosił prelekcję, a wraz z BJ Nilsenem przeprowadził warsztaty z field recordingu. Ten ostatni zagrał również w ramach festiwalu koncert. Nagrania terenowe przedstawiła podczas swego występu również Martyna Poznańska. „The Art Book Orchestra” to projekt z pogranicza performansu, instalacji dźwiękowej czy książki artystycznej polskiego artysty mieszkającego na Islandii Konrada Korabiewskiego, który pokazał także projekt „NS-12” stworzony we współpracy z Kristjánem Loðmfjörðem.

Koncertom, performansom, wykładom i warsztatom towarzyszyły różne instalacje dźwiękowe, gdzie swoje prace przedstawili: Kacper Ziemianin, Rudy Decelière oraz Porcje Rosołowe wraz z Justyną Kociszewską i Małgorzatą Słomską.

Dodatkowo w ramach „Dźwiękowisk” kanadyjska artystka Anna Friz została zaproszona na rezydencję w CSW Łaźnia i Stacji Morskiej w Helu, gdzie zrealizowała projekt „Submergence”.

Jakiś czas temu obejrzałem „NS-12”. To niezwykle wciągające audiowizualne przedsięwzięcie opowiadające historię statku zajmującego się połowem ryb u wybrzeży Islandii, Norwegii czy Szkocji. Do statku dostajemy się przez otwór umieszczony w burcie, a powolny ruch kamery wzmaga uczucie klaustrofobii. W środku widzimy zniekształcone sylwetki rybaków.

Na początku kamera oprowadza nas po statku i jego kajutach. Mamy charakterystyczne ujęcia, czyli początkowo niewyraźny, plamiasty obraz, który stopniowo nabiera ostrości (w dalszej części twórcy wykorzystali podobne rozwiązania). Temu wszystkiemu nieustannie towarzyszy szum przypominający pracę silnika. Następnie patrząc przez obiektyw kamery ustawionej tuż przed maleńkim okienkiem statku, dowiadujemy się z głosu lektora o mocy silnika i innych parametrach NS-12. A co widzimy za oknem? Falujące morze, szare i „płaczące” niebo. Później szybki przeskok na dziób i kołyszemy się wraz ze statkiem, a w tle przemykają zmechanizowane drony Korabiewskiego.

Nawet niespieszne zbliżenia kamery na zwykły kawałek podartej folii zaczepionej o zwiniętą linę pokładową powoduje, że zastygamy w uczuciu bezdechu i wszechogarniającej pustki. Tak prozaiczne elementy codzienności nabierają w oczach Loðmfjörðema i uszach Korabiewskiego zupełnie innego wymiaru. To, co jest narzędziem pracy rybaków, w tym przypadku statek i cała reszta z tym związana, dzięki tym twórcom zamienia się w wyśmienitą metaforę do otaczającej nas rzeczywistości. Myślę tu o fizyczności, niedostępności i wielkości natury.

Pomimo niecodziennej scenerii projekt „NS-12” jest w wielu momentach bardzo poetycki i ekspresyjny (jesteśmy w ciągłym ruchu). Potwierdza to rozedrgany obraz i ujęcie kamery na wiszący na ścianie kalendarz z roznegliżowaną kobietą czy półmrok, jaki widzimy w kabinie kapitana, delikatnie rozświetlany przez blask monitorów. Zachwyca także widok zachodzącego słońca wespół z szemrzącą elektroniką, który niepostrzeżenie przechodzi w mroczny i skonfabulowany wir obrazów z ptakami w tle.

Dodam, że Korabiewski współtworzy też na Islandii bardzo ciekawą organizację Skálar | Sound Art | Experimental Music, która wspomagała gdański festiwal. A w 2015 roku Polak wydał wraz z Rogerem Döringiem znakomity album, pt. „Komplex” (nasza recenzja). Ich utwór „Flucht” także znalazł się na kompilacji „Soundplay 2014” wydanej na CD pod koniec zeszłego roku. Na składance pojawiły się również nagrania Anny Friz, BJ Nilsena, Christiny Kubisch i Eckeharda Guthera, Jany Winderen czy duetu Porcje Rosołowe (Mateusz Wysocki, Lech Nienartowicz).

 

Strona Soundplay »
 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.