Kompozyt – Hybridism
Jarek Szczęsny:

Rozbudzić może uśpione pokłady filozoficznej głębi.

New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.



Perc – Ma EP

Żywy dowód na to, że w ramach techno ciągle można śmiało eksperymentować.

Chociaż brytyjski producent umieścił swe nagrania w katalogu berlińskiej wytwórni już na początku jej działalności, potem drogi Perca i Stroboscopic Artefacts rozeszły się. Z prostej przyczyny – muzyka tego pierwszego to pełne furii gwałtowne eksplozje brutalnej energii, a dokonania artystów związanych z tłocznią Lucy’ego koncentrują się raczej na narracyjnym tworzeniu gęstej i mrocznej atmosfery. W końcu jednak londyński artysta znów pojawia się w szeregach cenionej firmy.

Otwierający płytę utwór „The Death Of Rebirth” łączy charakterystyczne cechy stylu Perca i Stroboscpic Artefacts. Z jednej strony to brutalne techno wypełnione przemysłowymi efektami i furkoczącymi loopami, a z drugiej – nagranie o zaskakująco przestrzennym rozmachu, tworzonym głównie przez psychodeliczną partię syntezatorów. „Negative Space” również galopuje w ciężkim rytmie techno – ale tym razem znajduje on kontrapunkt w postaci kakofonicznych dźwięków wywiedzionych wprost z muzyki współczesnej, od gamelanu do fortepianu.

Drugą stronę krążka wypełnia jedna kompozycja – trwająca aż dwanaście minut „Ma”. To już pełne zaskoczenie. Tym razem angielski producent zwraca się bowiem w stronę musique concrete podrasowanej na industrialną modłę. Mamy tu więc fabryczne perkusjonalia rodem z Einsturzende Neubauten czy Het Zweet, ale też gąszcz sonorycznych brzmień wywiedzionych z dawnych dokonań Pierre’a Schaeffera czy Johna Cage’a. Wszystko to uzupełniają złowieszcze pomruki dronowego basu, nadające nagraniu niepokojący ton.

„Ma” to jedno z najciekawszych dokonań na scenie nowoczesnego techno w ostatnich miesiącach. Aż dziw bierze, skąd Perc ma tyle śmiałych pomysłów, które ciągle popychają jego muzykę do przodu. Kiedy inni twórcy gatunku ciągle drepczą w miejscu, kopiując siebie nawzajem, on nieustannie wytycza nowe szlaki rozwoju wybranej stylistyki, co najważniejsze pozostając w kręgu wypracowanego przez siebie własnego brzmienia. Ciekawie jaką muzykę przyniesie nowy album brytyjskiego artysty. Czekamy z niecierpliwością!

Stroboscopic Artefacts 2016

www.stroboscopicartefacts.com

www.facebook.com/StroboscopicArtefacts

www.facebook.com/PercTrax

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.